-
Jest słownik gwary kaszubskiej, bydgoskiej, warszawskiej, mazurskiej,
łodzkiej. Nie ma białostockiej! A nu jego! Odkryli to sami Internauci na
portalu Gazety Wyborczej. Ale chwiluńka! Oczywiście to banaluki czyli
głupoty. Zdumiewa niewiedza w tym względzie właśnie Internautów – wiedzących
zazwyczaj wszystko, chociaż po troszku. Apiać bełtają… Zamaniło mi się o tym
do was napisać, zamiast roździawy jedne, was obrugać. Więcej na
www.szukamypolski.pl
-
Juz ginie gwara białostocka.
Poza "śledzikowaniem" istniała charakterystyczna gwara po której można było
poznać białostoczanina.
"dla mnie",
"chadzać pod durnego chate",
" chodzić w arende", " trafiać na chanajki", czy
" grać w taczanego"
- kto to słyszał? Proponuję zebrać i usystematyzować, - ale to jest rola
" dla gazety". Dlaczego Bydgoszcz ma mieć, a Białystok nie?
LUDZIE!!! ZGŁASZAJCIE co pamięć przyniesie.
Pozdrawiam zainteresowanych
-
U gmini Orla budzia pa biełarusku:
www.wrzuta.pl/audio/7krvx6vjhx/
bip.orla.samorzady.pl/?a=1922
Gminy, katoryja majuć takuju mahczymaść, to tak jakby wyhrać szczaśliwy los -
innyje gminy u Polszczy tak ni majuć...