-
Naprawde nie wiem co mam robić.Kupiłam obroże nie pomogła potem
kupiłam kropelki,a kleszcze dlaj łapie.
Zna ktoś jakiś dobry sposób na kleszcze?
-
po piątkowym spacerze mieliśmy pierwszego intruza na szyi. Nie było ciepło i
wydawało mi się, że po tak długiej zimie za wcześnie. Ale dla świętego spokoju
przejrzałam Bubę no i znalazłam jednego wkręconego w szyję ale jeszcze nie
upasionego.
Zanim znów pojedziemy do lasu najpierw się zabezpieczymy frontlinem.
-
Melduje wszystkim jeszcze "niezabezpieczonym", że w okolicach Krakowa już od
niedzieli rozpoczęła się coroczna inwazja tego paskudztwa! Na moim było
kilkanaście po dwugodzinnych harcach na łące. Na szczęście jeszcze niemrawe i
tylko łaziły po sierści.
Kropić, obrożować, pilnować.
Pozdrawiam
Krechu
-
Witam z Wrocławia,
Uprzejmie melduję, dziś moja labiszonka ze spaceru przytaszczyła na
sobie wbitego kleszcza-olbrzyma.
p.s.pipetujemy się od 2 m-cy frontline.
Czego używacie?
pozdrawiam
-
Właśnie znalazłam kleszcza pod szyją,napity a pod skórą spora "gula" proszę
szybko poradźcie co zrobić? Była zakraplana 3 tyg. temu Frontline.
-
Chciałabym ostrzec wszystkich właścicieli psów , że w okolicach Warszawy
pokazały sie KLESZCZE i to niestety ale zakażone BABESZJĄ
Zabezpieczcie Swoje psy przed tą chorobą . Moj labek niestety wlasnie ją ma i
dwa razy dziennie dostaje kroplówki . Zwróćcie uwage na mocz waszego psa ,
jeżeli jest koloru kawy to natychmiast biegnijcie do lekarza . Babeszja to
bardzo wyniszczająca choroba . Zycze wszystkim pieskom zdrowia . Pozdrawiam
właścicieli.
-
Witam. Mam dwa pytanka odnosnie takiej obrozy.
1. Dopiero dzis (bo Aston mial juz/dopiero pierwszego kleszcza) pobieglem po
obroze. Niestety KILTIX zeszly jak cieple bulki i musialem zamowic.
Kupilem przejsciowo obroze firmy SABUNOL. Mial ktos z Was taka ? Jak sie
sprawdza ? Moze tymczasowo byc czy jest to taka "supermarketowa" ?
Kosztowala coprawda 15 a nie 50 PLN ale to nie znaczy chyba ,ze jest do niczego.
2. Jutro wybieramy sie nad wode i wlasnie. Jak to jest z taka obroza ?
Gd...
-
Zobaczyłem dziś coś co odstaje mojemu psiakowi z szyji,okazało
się,że to kleszcz,jak go zacząłem "macać"to odpadł,był już dosyć
gruby:(.Czy po takim odpadnięciu kleszcza trzeba coś jeszcze robić?
iść do weterynarza,żeby zobaczył-czy też mogę spac spokojnie że to
wszystko?Dzieki
-
Witam,
Wczoraj właśnie okazało się ze mój labek jest chory na bebeszjoze.
Byliśmy u weterynarza i dostał zastrzyk bo wet powiedział ze w porę
się zorientowaliśmy. Jedna ja uważam ze trochę za próżno iż zaczął
juz sikać krwią a słyszałam ze jak pies zaczyna już sikać krwią to
nawet żaden zastrzyk i kroplówki nie pomogą:(Problem w tym iż ja nie
znalazłam na nim żadnego kleszcza, a codziennie go oglądałam i nie
wiem jak długo rozwinął się u niego ta choroba. Bardzo się o niego
m...
-
Czy ktoś z was stosuje u swoich labciów obrożę frontline? Jak sie
sprawdza? Jakie inne jeszcze firmy używacie, które sie sprawdziły? z
góry dziękuje za odpowiedzi:]
-
Generalnie nie lubię zbierać grzybów a pieczarki w occie, które kupuję przy
okazji organizowania przyjęcia rodzinnego w zupełności mi wystarczą.
No ale wicie-rozumiecie :-) grzybki w lasach "SOM". Odłam męski mojej rodziny
rzucił hasło: JEDZIEMY DO LASU ! Po namyśle stwierdziłam, że to świetna
okazja by Paco poszalał z braciszkiem po lesie.
Sumując efekty wypadu: u Paczka 10 kleszczy z czego 4 martwe odpadły bez mojej
interwencji,4 złapane do torebki przez syna (żywe)i 2 które wyciągn...
-
wydaje mi sie ze czas poruszyc temat zabezpieczenia psiaka przed kleszczami i
pchlami, ze wzgledu na to iz na dworze jest coraz cieplej, a przez slaba zime
te pasozyty nie wyginely (ostatnio czytalam nawet artykul o inwazji kleszczy
w warszawie w miesiacu GRUDNIU :-/)<-- chyba cos nie po polsku mi wyszlo
hmm... no nie wazne...
przechodzac do meritum sprawy...
macie juz sprawdzone sposoby zabezpieczenia psiakow? moj labek to moj
pierwszy psiak, wiec nie mam zielonego pojeci...
-
witam,
moja czworonozna pociecha - jak wiele innych przedstawicieli tej rasy - juz
zjadala rozne dziwne rzeczy, ale problemow żoladkowych z tego powodu nie
bylo..
wczoraj zabral synkowi balona, oczywiscie balon pękł, po czym z resztkami
tegoż balona zaczal mi uciekac po calym ogrodku. Zanim zdązylam bestię
złapac, żeby mu to odebrac - resztki balona zjadł:(
dziś podobno jest trochę nieswoj, jakby sie źle czuł, lezy, spi, jakby go
brzuch bolal (relacja mojej opieunki do synka i pi...