Wszystkim tym, którzy cały czas sugerują, że nie trzeźwieję (na życzenię
podam linki), na każdym kroku wsadzają mi do ust alkohol i zarzucają że piję
na umór a potem po nocach w pijanym widzie nabijam się z Was alkoholików
mówię:
to nieprawda!
Nie potraficie zaakceptowac tego, ze dla mnie wypicie lampki wina na wigilii
u teściów jest czymś co sobie wypracowałam cięzką pracą siły woli i umysłu.
Drażni Was to, że potrafię zapanowac nad skutkami tego kroku.
Filozofia Waszego...