Tylko na wlasna reke! Wystarczy znac angielski w stopniu komunikatywnym i
wszystko mozna zalatwic :) Zawsze tak podrozuje i jeszcze nigdy sie nie
zawiodlem.
Tylko rqz w zyciu bylem na wycieczce z agencji (zadne last minute) okazalo
sie, ze jakies stare baby lecialy z jakichs urzedow i smierdzialy potem +
pierdzialy glosno udajac, ze spia. Po takiej wycieczce podziekowalem na dobre.