Chce to ujac nie za dlugo: nienawidze Bernarda. Nienawidze jego 'poetycznych' gadek, jego 'miskowatosci', jego wpierdzielania sie wszedzie. On jest niby taki 'mily artysta', a tak naprawde to mysli sobie, ze wszelkie rozumy zjadl, wszystko mu wolno, nikt nie ma prawa mu nic powiedziec oraz czegokolwiek od niego wymagac. On z ludzmi nie rozmawia - on im MOWI, co maja robic. On nie pyta, czy wolno - on ZADA by zie z nim zgadzano. On ma patent na to, jak maja wygladac relacje. On jest kims wazni...
Witajcie!
Ja tu pierwszy raz pisze, ale czytam Was juz jakis czas ;-) Oczywiscie naleze
do grona wielbicieli Jezycjady.
Chcialam Wam opowiedziec, co mi sie wczoraj przytrafilo.
Didaskalia: ("akcja" dzieje sie w malej miejscowosci kolo Poznania)
Jade z dzieckiem do lekarza, nie bardzo wiem, gdzie jest ulica, na ktora
mialam trafic, bo w tej okolicy jestem po raz pierwszy. Wjezdzam w ulice z
domkami jednorodzinnymi, rozgladam sie bacznie, poszukiwanej ulicy nie widze,
w konc...