-
No i oberwalo mi sie :(( Juz nigdy sie nie zlituje i nie bede pocieszac!! Moj
wspanialy mezczyzna wziol dzien urlopu by pozalatwiac wszystkie sprawy i
najpierw zatrzasnol sobie klucze w domu a potem wjechal mu gosc w bagaznik.
Wiec przyszedl do mnie do pracy po auto. Ja mu proponuje wspolny lunch na
rozluznienie , ze cos milego ugotuje wieczorem, ze kupie winko ...i takie tam
juz ze skory wychodze, a ten jak mnie nie zjechal ze on zdenerwowany, ze dzien
zepsuty, zebym sie nie litowala ...
-
Wczoraj przeczytałem że zdaniem Jana Kulczyka warunkami sukcesu są trzy cechy: pewność siebie, konsekwencja i optymizm. Kuuurczę…. (ale pocieszam się że Hitler taki był).
A co z wrażliwością, pesymizmem, refleksyjnością, introwertyzmem? Czy z takimi cechami nie osiągnie się sukcesu? Przecież wrażliwość wzmacnia troskę o innych, pesymizm zwiększa trafność sądów, refleksyjność sprzyja mądrości, a dzięki introwertyzmowi można zaoszczędzić na rozrywkach.
Sukces…. Co to jest?
-
Czy to sie facetom nagminnie zdarza,czy tylko moj taki egzemplarz?Co jakis
czas zmienia prace,mlody jest-wiec probuje szczescia.I ZAWSZE trafi sie jakas
asystentka/sekretarka, ktora w przeciwienstwie do pozostalych nie moze sobie
zycia ulozyc.A to rozwiedziona,a to panną jest grubo po 30-tce.I ten moj maz -
Don Kichot od siedmiu bolesci- zawsze sluzy za przyjaciela i pocieszacza...A
potem wychodza jakies dziwne sytuacje,bo panie myslaly,ze przyjazn to tylko
wstep,a on rodzine zostawi it...