Zablysnie gwiazdka i usiadziemy do stolu pospolu
pan z pania, zniewiescialy z babochlopem, pantoflarz z mizoandryczka(?), kura
domowa z szowinista, mizogin z feministka.
Platki sniegu mieszac sie beda z czerwienia barszczu a karp na talerzu
zaspiewa Lulajze Jezuniu.
Wtedy wstanmy od stolu (pospolu), podzielmy sie oplatkiem i na szczescie, na
zdrowie, na to Boze Narodzenie przemowmy do siebie ludzkim glosem.
milosci i poczucia humoru, zyczy sobie i wszystkim uczestnikom tego forum...