-
nieczęsto prosze o radę, ale sytuacja mnie przerosła.
Bliska mi osoba, starsza pani, jest bardzo poważnie chora.
I nie jest to, jakaś tam przelotna choroba wieku starszego, ale obawiam się,
że natury onkologicznej.
Odwiedzam ja często w szpitalu, jej stan jest zły, a mnie każde słowa
pocieszenia, brzmią głupio i trywialnie.Jak można pocieszać kogoś, kto ma w
zasadzie zdiagnozowana, nie rokującą poprawy chorobę?
Jest to osoba bardzo pogodna, nieskora do histerii i załamań, ale dzisiaj
...
-
co mówić, czy nalegać na spotkania czy się nie narzucać? czy starać się tej
osobie organizować czas czy pozwolić by był sam?...
-
-
Sytuacja:facet czeka na przeszczep,boi się - normalne,wiadomo.Ale - nie
rozmawia o tym ani z dziećmi (dorosłymi) ani z żona.Z przyjaciółmi też
nie.Powód:po co ich martwić?Całą taka filozofie opracował.Ale w pracy -
opowiada o tym wszystkim czy ktoś chce słuchać czy nie.Zaczyna to być
męczące.Co sądzicie?
-
Odnoszę wrażenie, że niektórzy dyskutują na forach z samym sobą. Te dyskusje
niekiedy sa zażarte i tego już zupełnie nie potrafię zrozumieć. Oczywiście
jest to tylko odczucie ale kto grał kiedyś sam ze sobą np. w szachy, to wie
jak to jest, gdy próbuje się przechytrzyć siebie :) Ciekawa jestem, co może
być powodem takiego zachowania...czy tylko sprowokowanie innych do udziału?