Mój synek odszedł od nasz niespełna dwa miesiące temu. po wypisie ze szpitala
zamieszkaliśmy u mojej mamy (pomoc,"świeże" mieszkanie,etc.)-zaledwie 6
dni.mama obwinia się za śmierć Zbyszka, że nie zauważyła, nie dopilnowała (to
akurat nie jest prawda), no i za to, że najprawdopodobniej bakteria była w
jej domu.my jakoś się trzymamy,jest bardzo ciężko,ale walczymy, ona zupełnie
się poddała, z dnia na dzień jest coraz gorzej, chce sprzedać dom
(wprowadziła się w lutym) i wyjechać z ...