Wiecie co, zastanawiam sie czy ja jestem jakas nieczuła czy co. Miałam
ostatnio okazje widziec w przychodni zachowanie młodej mamy i babci z
dzieckiem na oko półrocznym, po szczepieniu, dosc mnie zastanawiające.
Oczywiscie dziecko po wyjsciu z gabinetu płakało, miało prawo, bo bolało
zapewne, ale to rozczulanie sie obu pan zwaliło mnie z nóg- jakies 15 min.
obcałowywania, gadania-"no cio, malenki, oj bolało, nie płacz, bolało
prawda? ojej, no juz no juz juz dobrze, ciii ciii ciii",...