Na dodatek złości się jak mu sie czegoś nie pozwala, nie daje sobie ubrać
rękawiczek, a nawet i kurtki, każde wyjscie na dwór kończy się rykiem i
naszym zdenerwowaniem. Już czasem nie wytrzymuje i daje mu po tyłku bo jest
tak nieznosny ze wytrzymac nie mozna. A ze szczypaniem i gryzieniem jest tak,
ze zaczyna sie do nas przytulac i ni z tego ni z owego chaps nas w jakies
miejsce. Inne dzieci atakuje z zaskoczenia albo jak chcce dostac to co to
dziecko akurat trzyma. Boje sie go zo...