Ufffff, pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Właśnie zadzwoniła
do mnie moja babcia z księgarni (ma komórkę:). Chciała kupić
dzieciom książki. Gdy zaczęła wymieniać tytuły stanęły mi w oczach
wszystkie książki, które moje dzieci od babci dostały i zaczęłam
stanowczo, aczkolwiek delikatnie odradzać babci kupowanie dzieciom
książek. Zaproponowałam, ze może ja wybiore osobiście coś i kupię za
babcię. Ale babcia się uparła:)) Wpadło mi do głowy, żeby podeszła
do kasy i poprosił...