-
Pytam poważnie. My śpimy z naszym psem, co wg mojej rodzinki jest przyczyną
problemów z niepłodnością. Totalny bezsens jak dla mnie, ale np. moja siostra
uważa, że dopóki nie zaczniemy traktować psa jak psa to nic z tego nie
będzie:( Takie opinie strasznie mnie wkurzają, bo co ma "piernik do wiatraka",
ale ostatnio zaczęłam zastanawiać się czy przypadkiem nie jesteśmy nosicielami
jakichś pasożytów odzwierzęcych, które mogą powodować problemy zdrowotne...
Nasz psiak jest czyściutki i zdr...
-
Tak trochę off topic
Podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu spotkałam tam dawno nie widzianą koleżankę. Starali się długo o dziecko, minęło więcej niż 10 lat jak się udało. Zgłosiła się właśnie do cesarki. Ucieszyłam się bardzo, pogratulowałam serdecznie, a ona na to powiedziała:
"... ale to nie jest takie piękne jak myślisz... 2 lata temu kupiliśmy psa, który uwielbia nasze łóżko a teraz i łóżeczko dziecka. Jesteśmy w nim tak bezgranicznie zakochani, że nie zamierzam psa wyprowadzić...
-
Z mężem staramy się o dziecko już kilka lat, podejmując leczenie niepłodności o nieznanym pochodzeniu . Psychicznie nieudane próby znoszę z każdym miesiącem coraz gorzej. Jakby pętla coraz mocniej zaciskała się na szyi. Dodatkowe przygnębienie pogłębiają wieści o ciążach wszystkich koleżanek, z którymi kontakt zrobił się strasznie bolesny. One nie mają pojęcia jak to jest być w takiej sytuacji. Mimo, że znają mój problem , nie oszczędzają mi szczegółów z przebiegu ich ciąż. Pół roku temu ku...
-
Do Maretiny
Autor: Gość: Kobietka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Data: 25.05.2004 20:36 + dodaj do ulubionych wątków
+ odpowiedz na list
+ odpowiedz cytując
------------------------------------------------------------------------------
--
(:-) No właśnie gdy pisałam przed południem, to pomyślałam sobie, że nie będę
ciągnąć dyskusji z kimś kto nie czyta co się pisze a za to robi doktorat z
czytania MIĘDZY wierszami. Zresztą poczytałam inne jej wystąpienia - tym
razem dokł...
-
którą zagryzł w Poznaniu na śmierć rottwailer dziadków, była dzieckiem, na
które rodzice czekali 15 lat!!!
co oni muszą przezywać:((((((((((((((9
-
to ja w przyszlosci! bezdzietna i zwariowana na punkcie swojego malego
pieska! mam ratlerka i czasem sie lapie na tym, ze traktuje go jak dziecko!!!
tule, caluje, jak sie ja - bo to sunia- bierze na rece to ona tak sie uklada
ladnie jak lalka, istna namiastka .
i mowie do niej " chodz na raczki"! moze to juz pierwsze objawy? juz mi
odbija?a jak to sie poglebi? wcale sie nie dziwie bezdzietnym kobietom, ktore
hoduja kotki, pieski!
-
Czesc Dziewczynki!
Pisz na tym form i piesze i pomyslam, ze w tej naszej samotnosci i bolu,
moglby nam pomoc jakis pupilek :) ja mam np.suczke, jest nam razem wesolo i
tak jakos ona stanowi dla nas mala namiastke dziecka...
Moze to jest jakas recepta? Na przetrzymanie kryzysu, samotnosci itp. Nawet
jesli rzdako bywacie w doku, to spokojny piesek (albo koteK) i tak bedzie
szczesliwy i na pewno bedzie mu lpeij niz w zimnym schronisku)!
W schroniskach (teraz panuja tam straszne wa...
-
..i probuje nie myslec o dziecku.biore leki ,ale chce sie odprezyc i
skupienie przelac na szczeniaczka.
to chybanajlepszy sposob dla mni zeby nie zalamac sie do konca
pozdrawiam,
majka