Dodaj do ulubionych

Zaskakujące podejście

11.01.11, 09:12
Tak trochę off topic

Podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu spotkałam tam dawno nie widzianą koleżankę. Starali się długo o dziecko, minęło więcej niż 10 lat jak się udało. Zgłosiła się właśnie do cesarki. Ucieszyłam się bardzo, pogratulowałam serdecznie, a ona na to powiedziała:
"... ale to nie jest takie piękne jak myślisz... 2 lata temu kupiliśmy psa, który uwielbia nasze łóżko a teraz i łóżeczko dziecka. Jesteśmy w nim tak bezgranicznie zakochani, że nie zamierzam psa wyprowadzić z sypialni, ani ograniczyć jego praw jako domownika TYLKO przez to, że urodzi się córka... Najważniejszy dla nas jest on i jedynie on i nie wiem, kiedy będziemy w stanie pokochać niemowlę tak jak jego..."

Nie rozumiem.
Wcale nie rozumiem.
Ktoś potrafi to w jakiś sposób wytłumaczyć..?
Obserwuj wątek
    • kathrinn82 Re: Zaskakujące podejście 11.01.11, 10:18
      heh...normalnie aż mi słów zabrakło...patologia jakaś...masakra...
      • olo.77 Re: Zaskakujące podejście 11.01.11, 10:44
        aż nie wiadomo co napisać. Zadziwiające podejście, dla mnie nie do zrozumienia ... koszmar.
    • teligo Re: Zaskakujące podejście 11.01.11, 10:57
      smile)))
      No przecież ta pani kocha swojego psa jak swoje pierwsze dziecko. Po 10 latach niepłodności można trochę w temacie psa sfiksować wink I nie chce mu pojawieniem dziecka zrobić krzywdy, może i dobrze, bo nagła zmiana zachowania mogłaby wywołać w psie zachowania agresywne z powodu zazdrości. Nasłuchała się przez całą ciążę tekstów typu: "to teraz pewnie będziecie musieli pozbyć się psa" itp. itd. to od razu uprzedza, że pies nadal będzie miał pełnię praw w rodzinie smile
      Trafiłaś na moment dużego stresu, zaraz miała rodzic swoje wywalczone dziecko, więc wątpię, żeby w takiej sytuacji można było zachować racjonalne myślenie i sensowne wypowiedzi smile
      Pies jest dla niej ważny, ale na pewno nie ważniejszy niż dziecko. Bez jaj.
      Patrzmy czasem z przymrużeniem oka na wypowiedzi znajomych, zwłaszcza w dla nich ekstremalnych sytuacjach.
      Dla mnie ta wypowiedź jest pocieszna smile
      • zosia9 Re: Zaskakujące podejście 11.01.11, 11:40
        My mamy kotawink prawa ma jak dziecko a nawet wieksze czasamiwink
        sama mówię o niej moje starsze dziecko. I właśnie moje dziecko oświadczyło że nie będzie już chciał spać ze mną w łóżku (huraaaaaaaaa) ale w jego łóżeczku ma spać kotsmile
      • julia56 Re: Zaskakujące podejście 11.01.11, 11:43
        e, wszystko zależy od tego JAK ona to powiedziała.
        ja tam daleka jestem od pochopnego oceniania zachowań.
        Miłość i przywiązanie do psa rozumiem. Sama miałam mnóstwo dylematów związanych z ograniczeniem psa po narodzeniu dziecka.
        Ale dylematy mi się rozwiały, kiedy syna do domu przynieśliśmy. wink
        Miłość do dziecka jest silniejsza od każdej innej emocji.

        Zobaczysz, wszystko im się naprostuje. Ale wyrzuty sumienia, że już psa nie głaszczą w ciągu dnia, bo czasu nie mają, pozostaną.

        ------------------------------
        Tak, taką WODĄ być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka