psy

(14 wyniki)
  • Gdyby nie on, to pewnie od dziś znów powoli zaczęłabym zapadać w znajomy letarg. Naprawdę przez ten deszcz (u mnie padało do 11 - nie wiem od której :)) kompletnie dziś miałam ciężką głowę i zero sił, żeby się podnieść z łóżka. Ale nie było wyjścia. Później jeszcze nieco więcej kawy niż zwykle i w końcu byłam w miarę gotowa na popołudniowy spacer. I było naprawdę super, bo znów wyszło słońce i zrobiło się ciepło (dobrze, że nie wzięłam kurtki). Niestety po kolejnym, w dodatku dwumiesięcznym p...
  • Nie wiedziałam, że psu u mnie będzie gorzej niż w schronisku. Tego dowiedziałam się dziś. Może nie dosłownie, że gorzej, ale w każdym razie podobno istnieje takie ryzyko. Wytłumaczono mi, że pies potrzebuje ruchu i 4-5 godzin spacerów/biegania dziennie dla psa to zdecydowanie za mało. To, że po długim spacerze sam biegnie prosto do furtki, to wyłącznie dlatego, że wciąż nie czuje się pewny. Na pewno po dwóch godzinach biegania nie czuje się jeszcze zmęczony - mimo, że pod koniec spaceru już n...
  • Kto czytał? :D Odlot, co? Płyną Tamizą, pod prąd i nieźle harcują... W sumie to lepszy byłby tytuł: Trzech idiotów w łódce... Klasyka literatury humorystycznej - obok "Przygody fryzjera damskiego" Mendozy i "Lesia" Chmielewskiej to najśmieszniejsza książka, jaką czytałam! Boki bolały ze śmiechu - dosłownie. "Przygody dobrego wojaka Szwejka" dopiero przede mną, bo coś się do tego przybieram jak pies do jeża. Znacie? Te wszystkie powyższe tytuły to znakomite pozycje na lato :) A Wasze osta...
  • Od niedzieli wieczór jest kryzys z mamą. Wczoraj jej stan został określony jako stadium terminalne. Nieprzytomna, z gorączką, z bełkotaniem i majaczeniem, bez możliwości poruszania się, ciśnienie 70/40. Z siostrą już ją żegnałyśmy. Ja położyłam się z jednej strony mamy, siostra z drugiej. Mama uśmiechała się nieświadomie mówiąc, że "idzie".. Od niedzieli nie spałam normalnie. Śpię na raty. Po godzinie, po dwie. Do wczoraj nie czułam zmęczenia. Nic a nic. Dziś mamie się odrobinę polepsz...
  • Wczoraj wyczytałam w gazecie, że lepiej jest nie przytulać wystraszonych wybuchami petard psów, ponieważ te sądzą, że przez takie przytulanie i głaskanie, człowiek przyzwala im na bycie przerażonymi. I przez to jeszcze bardziej wpadają w panikę. Ciekawe... Ciekawe jak to jest z nami. Czasem bywam taka przerażona. I jak ten wystraszony zwierzak biegam w popłochu, by znaleźć jakieś schronienie. Czy to lepiej, że mnie nikt nie koi? Czy gdyby ktoś taki się pojawił, to rozpłynęłabym się w swoi...
  • Dzień dobry, Chyba potrzebuję pogadać z kimś. Mam rozpoznany chad II i osobowość emocjonalnie chwiejną, i właśnie dziś doświadczam zdaje się na czym polega impulsywność. Zaliczam właśnie obsuw, łapie mnie dół jakiego dawno nie miałam. I tym razem jest to dół-dół, a nie stan mieszany, nawet napięcia nie ma tylko dół. Leki biorę, żeby nie było. W dodatku w bardzo dużych dawkach, w zasadzie antydepa w maksymalnej, więc nie mogę już zwiększyć. Nie wiem jak się ratować, najchętniej bym przespał...
  • Drugi raz z rzędu. A ja turpizmu nie lubię jak mało czego. Rozkładające się kupki psie (pif paf w 90% właścicieli psów), plujący mężczyźni, grzebiący w śmietnikach, krzywe chodniki, ogólna brzydota otoczenia. bo mam brzydko w środku? a to być może. cierpiałam podobnie w ubiegłym roku po liźnięciu Anglii. no ale przecie nie wyprostuję chodników, a obwiesiów nie nauczę kultury. zasnąć i obudzić się na święto Sakury.
  • Zakręt(52)

    Chciałabym jakoś sensownie to ująć, bo oczekuję jakichś inspiracji, rad. Plany i marzenia "będziemy razem" wzięły w łeb, On śpi, różnie działo się przed (nie chcę o tym pisać, stało się sporo złego, ale ja Go nie przekreślam...), patrzę w grafik czerwcowy, myślę o wakacjach, urlopie (samotny wyjazd? zagraniczny? przyznam, że chyba tego nie uniosę... Prędzej kilka dni nad morzem) Mam sporo lat, ale czuję się młodo. Czasem myślę, że skazana jestem na samotność. Taka natura... Czytałam wczor...
  • przepraszam za spam, ale nie mogłam się powstrzymać mało nie umarłam ze śmiechu tnij.org/fqyx :DDDD
  • Ludzie, zimno już się jakoś zrobilo... Ale żem odkrywcza, ale ja ciagle na etapie letnich butów, w sandałach, z odkrytymi stopami mogłabym chodzić do początku listopada. Tak się nie da. A szkoda. Gotują się 2 jajka na twardo [pasta jajeczna działa antydepresyjnie, jak zacytowała Sapiencja, a ja potwierdzam], mam kawę, będę czytać blogi. Lubię takie gęste od treści, ale S. podoba mi się też [szczerze]. Kapiel i praca - później. Co robicie, dobre ludzie? Jesli komus potrzeba energii, podnie...
  • Czy Waszą wielką miłością też są zwierzęta? Mój mąż dosłownie ubóstwia wszystko, co się rusza. Sam ma 3 koty, wilczura, papugę, ale na tym nie chce poprzestać. Nie skrzywdzi nawet muchy, pająka, nie mówiąc o komarach. Myślę, że miłość do zwierząt świadczy o wielkiej wrażliwości. Też tak macie?
  • Na Depresji jest link - ja już "swojego" wybrałam i karmię
  • Zjazd(19)

    K...., jak sobie poradzić w pracy. Siedzę i prawie nie oddycham. Nie mogę. Nic nie mówię, chyba że już muszę. Gdy chodzę, gapię się sobie pod nogi. Z trudem unikam warczenia, gdy ktoś czegoś chce. Zastygnięcie. com(miting) sui(cide)
  • Może ktoś coś wie na ten temat? Podobno po wakacjach wznowiła zajęcia taka grupa - dwa razy w miesiącu. Nie wiem czy warto pójść. Niczego się nie dowiedziałam bo ani w przychodni ani na recepcji nikt nic nie wiedział - ustaliłam tylko, że budynek Z III/o dzienny - zlazłam cały teren ale takowego nie znalazłam. Po drodze nikogo nie spotkałam co by zapytać gdzie to a że mi się spieszyło to się poddałam i sobie poszłam ......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się