Dodaj do ulubionych

problem niepłodności

24.12.10, 12:00
Z mężem staramy się o dziecko już kilka lat, podejmując leczenie niepłodności o nieznanym pochodzeniu . Psychicznie nieudane próby znoszę z każdym miesiącem coraz gorzej. Jakby pętla coraz mocniej zaciskała się na szyi. Dodatkowe przygnębienie pogłębiają wieści o ciążach wszystkich koleżanek, z którymi kontakt zrobił się strasznie bolesny. One nie mają pojęcia jak to jest być w takiej sytuacji. Mimo, że znają mój problem , nie oszczędzają mi szczegółów z przebiegu ich ciąż. Pół roku temu kupiliśmy sobie psa i traktujemy go jak członka rodziny. Nie wiem czy psychicznie może to pogłębić problem czy odblokować, że traktuje go jak dziecko. Wiem, że pies to nie człowiek ale … Czy to normalne?
Obserwuj wątek
    • tuya Re: problem niepłodności 24.12.10, 12:37
      hej natka, mam za sobą półtora roku zmagania się z niepłodnością o nieznanym pochodzeniu. Pół roku temu wzięliśmy ze schroniska psa. I muszę ci powiedzieć że u nas to była baaaardzo dobra decyzja. Jasne że nie zrobiło się od razu beztrosko i radośnie ale fajnie jest się mieć do kogo przytulić jak człowiekowi źle i jeszcze lepiej robią na psychikę codzienne obowiązki i spacery. Nie myśli się w kółko o jednym. I powiem ci że nie minęło pół roku a ja jestem w ciąży, zaszłam naturalnie mimo że wcześniej miałam za sobą kilka miesięcy stymulacji i nieudaną inseminację. Los się do mnie uśmiechnął, wczoraj po raz pierwszy zobaczyliśmy bijące serducho.

      A co do traktowania go jak członka rodziny to powiem ci tak - my swojego kochamy bardzo ale nie pozwalamy mu na wszystko. Pies to pies a nie dziecko i dyscyplina musi być, dla dobra psa.
      • arpona Re: problem niepłodności 25.12.10, 17:32
        tuya napisała:
        > A co do traktowania go jak członka rodziny to powiem ci tak - my swojego kocham
        > y bardzo ale nie pozwalamy mu na wszystko. Pies to pies a nie dziecko i dyscypl
        > ina musi być, dla dobra psa.

        Dziecku też nie pozwalałbym na wszystko.

        Zwierzak w domu to dobra decyzja, szczególnie w takiej sytuacji jak nasza. Pozwala na przelanie na niego choć części tych uczuć, które nie mogą być zaspokojone tak, jak byśmy tego chciały.
        • daisy_2810 Re: problem niepłodności 27.12.10, 20:11
          A ja nie moge mieć psa sad ciąży też ani widu ani słychu sad Teście piętro niżej mają owczarka niemieckiego i nie mam szans na większego psa sad a małego też nie bo mama co jakiś czas podrzuca mi swojego ratlerka sad i jak tu się odblokować?? sad
        • tuya Re: problem niepłodności 28.12.10, 21:44
          arpona napisała:
          >
          > Dziecku też nie pozwalałbym na wszystko.

          Absolutnie się zgadzam, jakoś głupio się wyraziłam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka