natka7777
24.12.10, 12:00
Z mężem staramy się o dziecko już kilka lat, podejmując leczenie niepłodności o nieznanym pochodzeniu . Psychicznie nieudane próby znoszę z każdym miesiącem coraz gorzej. Jakby pętla coraz mocniej zaciskała się na szyi. Dodatkowe przygnębienie pogłębiają wieści o ciążach wszystkich koleżanek, z którymi kontakt zrobił się strasznie bolesny. One nie mają pojęcia jak to jest być w takiej sytuacji. Mimo, że znają mój problem , nie oszczędzają mi szczegółów z przebiegu ich ciąż. Pół roku temu kupiliśmy sobie psa i traktujemy go jak członka rodziny. Nie wiem czy psychicznie może to pogłębić problem czy odblokować, że traktuje go jak dziecko. Wiem, że pies to nie człowiek ale … Czy to normalne?