-
Odwiedzam rodziców....jemy razem obiad...rozmawiamy, nagle ojciec
pyta się mnie jakie mamy plany na przyszłośc (miał na myśli jakiś
ślub, czy obronę pracy)....nagle w głowie mam pustkę...w oczach
łzy...i mówię,że jedyne co mam teraz w planach to nic innego jak się
powiesic...i wszyscy załamują ręce...koniec rodzinnej
sielanki.....ostatnio nie umiem inczej myślec,inaczej
mówic....pomimo,że mam wszystko czuję się tak bardzo samotna i
niesczęśliwa....denerwują mnie już moje myśli.....
-
TERAZ JESTEM SAM I CZUJE SIE OPUSZCZONY NAWET PRZEZ BOGA JEST TAK
CICHO W SRODKU TELEFON NIE DZWONI I NIE CZEKAM NA AUTOBUS ZEBY
JECHAC DO TEJ JEDYNEJ TAKA SPALONA OSOBOWOSC DOMEK Z KART SIE
ROZPADA GDZIE TERAZ ISC SKORO NIE WIDAC DROGI CZY PRZEZNACZONE MI
JEST ISC DOKONCA SAM BO JESTEM ZA DOBRY ZA WRAZLIWY I NIGDY JEJ NIE
ZNAJDE ZEBYM JA ZNALAZL NIGDY BYM JEJ NIE ZOSTAWIL GDYBY MIALA
DEPRESJE BYLBYM PRZY NIEJ BARDZIEJ POSZEDL BYM Z BUTA ZEBY
ZADZWONILA I POTRZEBOWALA MNIE TAK T...
-
Samotność i pustka- zwłaszcza rano. Nikogo, kto rozumie i
zainteresuje się.Chętnie odpłaciła bym tym samym.
Mam bardzo dobrego męża, ale ten jest wtedy w pracy; syn w szkole.
-
... To takie dziwne uczucie... Ból? Strach?? Sama nie wiem.. To nie ma
<chyba?> żadnego związku z chorobą.. i to najgorsze..bo nie ma na to
lekarstwa.. Boję się.. mam ogromne poczucie winy.. Walczę z tym..i liczę na
to, że to przejdzie..jak zły sen.. Boję się..bo mam wrażenie, że moje uczucie
umiera.. od tak.. po prostu przestaję kochac.. A może tak naprawdę nie
kochałam..? Chciałabym to czuc.. tak jak wcześniej.. Czemu to znika..? CO ZE
MNĄ NIE TAK?? O co mi chodzi..??? Mam ta...
-
cisza
smutek
spokój
zniechęcenie
senność
bezsens
bezcel
beznadzieja
...
i natłok myśli
różnego rodzaju
szkoda, że nie można po prosu przespać tego czasu..
i obudzić się, gdy wrócą kolory..
-
Pomocy!
Cierpię na chorobę afektywną dwubiegunową, a moja przygoda z chorobą zaczęła
się od depresji. Po roku jej leczenia dostałam ataku psychozy i spędziłam od
tamtej pory w sumie 4 miesiące w szpitalu. Ostatnio zaczęło się ze mną dziać
coś niepokojącego-zaczęłam wolniej myśleć i nie zlepiam ze sobą informacji,
jestem jakby „obok” wszystkiego, pogorszył się mój kontakt z ludźmi. Nie
chodzi o jakieś lęki czy wycofanie się-ja chciałam i nadal bardzo chcę i
potrzebuję kontak...
-
Dziś są moje urodziny, święta tuż za rogiem...a ja wciąż jestem
smutna, wciaż czuję,że czegoś mi brak,że za czymś tęsknię...lecz nie
wiem za czym...czuję niesamowicie mocno wewnętrzną pustkę....za czym
wy tęsknicie, czego wam tak na prawdę brakuje, kiedy już wszystko
się ma...mimo mojego marudzenia życzę wszystkim WESOŁYCH,
SZCZĘŚLIWYCH I CIEPŁYCH ŚWIĄT!!!!
-
no właśnie, dla mnie dopiero dziś po świętach, bo urlopik
zaplanowany jeszcze dziś miałam. Będę więc jutro mniej spamować moje
ukochane forum.
Święta były u mnie jak zwykle barwne, ale przyznać muszę, że mąż nie
szalał zbytnio (choć aniołem nie był), córa za to robiła za anioła w
naszej rodzinie. Ja, jak zwykle dzielna niewiasta- głowa rodziny,
wszystko trzymająca w kupie, aby się nie daj Boże rozwaliło.
A u Was, jak tam po świętach?
Jak samopoczucie?
Moje spadło poniżej norma...
-
Wiem, że on nie czyta tego forum, ani nawet pewnie nie ma pojęcia, że ja tu
piszę, dlatego właśnie tu się wykrzyczę (gdzieś muszę, bo inaczej się
zastrzelę, choćby dziecinną pukawką, albo korkiem od butelki, bo pistoletu nie
mam, a czymś trzeba będzie to zrobić jak nie ochłonę...)
A więc napiszę krótki list otwarty do T. (jak to niegdyś do innej litery
zrobiła Beatrix, hehe):
***
Zawsze myślałam, że wszystko jest problemem, tylko nie to, że źle się czuję, a
przynajmniej chciałam t...
-
Czuję się obco i pusto. Nie widzę sensu zrobić to czy tamto. Nie,
nie mam depresji, nie jest mi smutno, nie ryczę,śpię normalnie,
fizycznie nawet nieźle się czuję. Nie mam też hipomani,nie jestem
nakręcona, nie mam głupich pomysłów itp. Nie widzę nawet sensu
siedzenia, udzielania się na ulubionych forach. Czyli co, jest ok?
To dlaczego mam uczucie pustki emocjonalnej? Jakiegoś zawieszenia
między nawet nie wiem czym a czym? Takie wyobcowanie. Nawet nie
umiem tego dziwnego stanu w...