czy też własnie nie zachodzi :(
dzień dobry, to znowu ja, wcale a wcale się nie poddałam w kwestii
domowego porodu :) Tyle, że walka jest ciężka, ale nie zapeszam i
nic nie napiszę przed ósmym sierpnia, kiedy to -mam nadzieję- temat
się rozstrzygnie. Oby pozytywnie, trzymajcie kciuki, proszę.
Póki co problem mam własnie z żelazem. Sama nie wiem, co o tym
sądzić, więc chciałam się skonsultować z "doświadczeńszymi" ;)
W pierwszej ciązy mimo wszystkich suplementów miałam rasową an...