-
Kasy od 1-go do 1-go czy tam od 10-10? zdarzyło wam sie kiedyś pożyczac od
kogoś pieniądze (rodzina,przyjaciele? ) a może wam jeszcze zostaje
-
10 par wranglerów-policzyłam sobie dzisiaj i uświadomiłam, że powinnam
dziękować mężowi za jego istnienie i trzymanie nas na powierzchni. Jak tu
rodzić dzieci, odkładać na emeryturę i zwiedzać świat!? Przecież na zielonej
wyspie czerwonego kryzysu miało być tak pięknie...
-
Mnie praktycznie na nic...
- nie mam czasu się wyspać, bo dzieci się budzą na zmianę w nocy
- nie mam czasu na przygotowanie obiadu (robi go nam babcia albo kupujemy)
- nie mam czasu o siebie zadbać (włosy, cera, paznokcie - makabra!)
- nie mam czasu na własne przyjemności (zakupy, lektura, plotki z koleżankami)
- mąż mówi, że nie mam czasu dla niego (hmm, szczególnie wieczorem)
- nie mam czasu na sprzątanie (chęci też nie, bo jak posprzątam na błysk w
jeden dzień to na drugi jest saj...
-
Mnie juz coraz mniej-cierpiena bezsenność(juz 5 lat)
Da się spac mało ale zycie staje się mniej komfortowe.A Wam ile
potrzeba, by móc dalej normalnie funkcjonować?
-
Przez długi czas funkcjonowalismy z męzem jako weekendowe małżenstwo, pracował
5 dni w tygodniu w innym miescie , przyjezdzal na weekendy. Zrzucaliśmy na
kupkę nasze wspólne dochody i dzielilismy na czesc dla niego i tę która
zostaje dla mnie i dziecka na przezycie na miejscu.
Na prawdę nigdy nie czułam ze mi brakuje a dodam ze wydawałam duzo np. na
taxowki zeby zdazyc do pracy po zaprowadzeniu dziecka do przedszkola ,
spokojnie i na luzie starczało. Od począku wakacji mąż pracuje juz...
-
Zacznę od tego, że pzred urodzeniem dzieci paliłam. Jakies 7 lat, pomiędzy
dziecmi popalałam sporadycznie, a od kilku lat nie pale, bo ciaza, długie
karmienie i... nie chcę.
Czy jeśli na wieść o ciąży byłam w stanie natychmiast zaprzestać palenia, to
znaczy że nie mam pojecia, czym jest nałóg?
Mam koleżankę, która dzis nie ma już takich kłopotów finansowych, jak kiedyś.
Kolezanka ta również rodziła 2 razy i z początkiem ciaż całkowicie
rezygnowała z palenia. Ale kiedy dzieci były ...
-
Nie wiem kiedy, nie wiem jak ale generalnie permanentnie nie mam kasy.
Tłumaczę sobie i przede wszystkim mężowi :-)że życie jest drogie. Ale
ostatnio mi wyszło że wydałam w ciągu miesiąca ponad 2 tys. na nie wiadomo
co. No, wiadomo głównie na jedzenie ale po za tym?
Z drugiej strony podzieliłam te 2 tys. przez 30 dni w miesiącu i wyszło ok.
60 zł. Kurczę, czy to tak bardzo dużo? Zaliczam się do rozrzutnych? Czy
jestem w normie?
-
Hej! No właśnie. To jest coraz bardziej załamujące... Już 5 miesięcy
próbujemy uregulować naszą sytuację finansową (tak żeby nie było na styk),
ale jakoś nie wychodzi... Od kiedy jest z nami dzidzia za wszystko płacimy
więcej: za prąd (ok. 100zł), bo pralka + żelazko, za benzynę więcej, bo zima
i wszędzie z dzidzią jeździmy autem, za jedzonko, bo teraz jem jak górnik
(ok. 2 razy więcej niż mąż)- karmię piersią i nie może to być byle co,
wiadomo, dla dobra dziecka!! I tak dalej.. D...