To żadne rewelacje. Zeznania jego osobistych ochroniarzy są dużo
bardziej pikantne (opisują m. in. seks Wielkiego Przywódcy z
białoruskimi prostytutkami oraz kobietami z osobistego Oddziału
Seksualnego). Nie ma też nic o wyrafinowanym systmie łagrów i
stosowanych w nich tortur, o czym zapewne szwagierka nic nie
wie. Problemem nie są perwersje Kim Jong-Ila, ale jego obsesja
by zastraszyć świat ( a zwłaszcza sąsiadów: Koreę PD. i Japonię)
budując arsenał broni jądrowej. Dlatego te...