To nie moje dziecko ale jest po prostu nie do zniesienia. Zal mi
tesciowej, ktora mu sie nim zajmowac i zal mi rodzicow. Nie umie
powiedziec ani jednej rzeczy spokojnie bez krzyku, ciage musi kogos
kopnac, stuknac, pociagnac za mlosy - mam dlugie wiec doprowadza mnie
do szalu kiedy podbiega do krzesla od tylu i ciagnie mnie za wlosy.
Wydaj mi sie, ze ma ADHD ale sie nie znam. Na sugestie zeby
szwagierka poszla z nim do jakiegos psycholga - ona uwaza, ze jej
dziecko po prostu m...