Właśnie niedawno przeczytałem jakiś a rtykuł, który zdołował mnie
jak już nic dawno.Pisza tam, że przez hcv umiera 2 razy więcej osób
niż przez hiv i tak naprawde nic nie da się z tym zrobić a
interferon to tylko koło ratunkowe które i tak prowadzi wkońcu do
zatopienia :( Jakoś podłamało mnie to strasznie, dawno nie miałem
takiej chwili zwątpienia.Może My naprawde się oszukujemy??Oczywiście
nie mówie o tych, którzy mają hcv bez żadnych objawów ale o tych u
których np trensaminaz...