ja jestem w trakcie drugiego dnia-nie jest zle...najgorzej jest rano, ale
staram sie zapełnic maksymalnie czas...potem po lunchu wcale nie przybywa mi
sił, ale zasypiam...np dzis na 15 min:) juz sie obudziłam i jest mi lepiej.W
sumie nie jestem specjalnie głodna, ale z moich planow naukowych to wiele nie
bedzie, niestety...nie dodaje cytryny ani oliwy do sałaty, mam nadzieje ze i
tak uda mi sie schudnac;) wczoraj zaczełam, ale czuje sie duuuzo lzejsza-moze
to tylko psychika, ale d...