Mam ogromną prośbę. Zerwałam z facetem i obawiam się że sytuacja mnie nieco
przerasta. Jestem rozwalona maksymalnie, nie mopge jeść bo żoładek odmawia
współpracy, łzy mam na wierzchu, nie mogę spać i jestem cholernie
roztrzęsiona. Gapię się w jeden punkt a myśli mi się echem w głowie odbijają.
czy możecie mi powiedzieć co mogłabym sobie zaaplikować żeby troche bardziej
normalnie funkcjonować?
Niestety muszę nadal żyć normalnie, chodzić do pracy i nie płakać w metrze.