Byłam u doktorki. To w ogóle dłuższa historia, dość powiedzieć, ze niektórzy ludzie są naprawdę mili i dobrzy.
Wracając do tematu, tak, czuje się gówniano nadal. Dostałam afobam i imovane z nadzieją, że jakoś dotrwam do wizyty wyznaczonej na 19 marca.
I niby miało być lepiej, a ja zdycham. Właściwie to chciałabym zdechnąć ale nie moge :(
Biegunkę leczę węglem (jak to ujęła przyjaciółka - jestem pierwszą znaną jej osobą uzależnioną od węgla).
[u]Ale co do k*rwy nędzy ma wziąc na nudności??...