-
Kochane dziewczyny.
To już trzecia noc, gdy mam problemy z zaśnięciem, a jeśli już się uda, to
spię jak zając i budzę się pełna niepokoju, z walącym sercem.
Piję melisę przed snem, czytam pogodne ksiązki.
Nie wiem co się dzieje, jestem przerażona. W ciągu dnia snuję się jak zombie,
czuję potworne zmęczenie, nie mogę pracować, a mimo to w nocy i tak nie śpię.
Co robić?
Nie chcę stosować żadnych leków na bezsenność.
Zastanawiam się, czy to ma jakikolwiek związek z tarczycą?
Poziom TSH ...
-
podobno jest tak, że najzdrowiej jest spać 7-9 godzin na dobę, ja choruję już prawie 10 miesięcy i śpię po 11 do 12 godzin jeśli tylko mam możliwość. zastanawiam się czy powinnam się zmuszać do wstawania wcześniej, po maksymalnie 9 godzinach snu. może to już kwestia przyzwyczajenia, choć zaczynałam od chyba 14tu godzin. nie wiem co robić. ciągle jestem zmęczona a w dodatku będę żyła krócej, bo śpię za dużo :(
-
Czesc!
Mam problem, z ktorym nie moge sobie poradzic od okolo 2 tyg. Zasypiam bardzo
szybko, ale gwaltownie budze sie po okolo 3 godzinach. Odczuwam wtedy ogromny
niepokoj, mrowienie w dloniach i w calym ciele, moje serce bije szybko. Musze
wtedy wstac z lozka, ide do kuchni, wypijam melise i siedze tak przez godzine
albo dluzej i boje sie, bo nie wiem, co sie ze mna dzieje. Potem zasypiam, ale
spie bardzo niespokojnie, wiec jak sie domyslacie, rano jestem nieprzytomna.
Nadchodzi wiec...