candy74
07.09.05, 07:59
Kochane dziewczyny.
To już trzecia noc, gdy mam problemy z zaśnięciem, a jeśli już się uda, to
spię jak zając i budzę się pełna niepokoju, z walącym sercem.
Piję melisę przed snem, czytam pogodne ksiązki.
Nie wiem co się dzieje, jestem przerażona. W ciągu dnia snuję się jak zombie,
czuję potworne zmęczenie, nie mogę pracować, a mimo to w nocy i tak nie śpię.
Co robić?
Nie chcę stosować żadnych leków na bezsenność.
Zastanawiam się, czy to ma jakikolwiek związek z tarczycą?
Poziom TSH mam unormowany. Robiłam badania kilka tygodni temu.
Pozdrawiam.