Bezsennosc

27.09.06, 10:46
Czesc!
Mam problem, z ktorym nie moge sobie poradzic od okolo 2 tyg. Zasypiam bardzo
szybko, ale gwaltownie budze sie po okolo 3 godzinach. Odczuwam wtedy ogromny
niepokoj, mrowienie w dloniach i w calym ciele, moje serce bije szybko. Musze
wtedy wstac z lozka, ide do kuchni, wypijam melise i siedze tak przez godzine
albo dluzej i boje sie, bo nie wiem, co sie ze mna dzieje. Potem zasypiam, ale
spie bardzo niespokojnie, wiec jak sie domyslacie, rano jestem nieprzytomna.
Nadchodzi wieczor, zasypiam i znowu w nocy cos mnie wyrywa ze snu. Czy ktoras
z Was miala podobne problemy? Czy to ma zwiazek z tarczyca?
Pozdrawiam,
Marianna
    • hashi-tess Re: Bezsennosc 27.09.06, 10:56
      Dwa tygodnie to trochę krótko.
      Choć mogę Ci b. współczuć.
      Ja również to przeżywałam.
      Gdyby to nie ustąpiło proponuję wizytę u lekarza po jakąś "chemię".
      Niedoczynność i problemy z psyche chodzą często w parze.
      Ja już jestem z tego problemu uwolniona bo jestem w eutyrozie.
      Tess
    • czuczu11 Re: Bezsennosc 27.09.06, 14:58
      witaj marianna76,
      tez tak mam, zasypiam szybko i wczesnie bo juz od okolo 10-tej wieczorem jestem
      nie do zycia wiec klade sie kolo 11-tej, zasypiam i budze sie juz kolo drugiej
      kompletnie wybita ze snu, tez odczuwam niepokoj i mrowienie w roznych czesciach
      ciala i dlugo mi schodzi zanim znow usne, a potem sie budze kolo piatej i zadko
      kiedy uda mi sie porzadnie zasnac przed uslyszeniem budzika,
      ja lecze hashi bardzo krotko bo od okolo poltora miesiaca i wytlumaczylam
      sobie, ze to pewnie reakcja organizmu na hormony i ze jak juz sie przyzwyczai
      to bede spac lepiej ale i tam poprosilam mame (mieszkam za granica) o
      przeslanie mi tabletek nasennych na wyregulowanie rytmu snu i przypomnienie mu,
      ze w nocy sie spi i najlepiej kilka godzin bez przerwy,
      spruboj moze pobrac jakies tabletki nasenne przez jakis krotki czas, moze
      pozniej juz bedzie dobrze, ja na to licze,
      pozdrawiam i zycze szybkiej poprawy
      • marianna76 Re: Bezsennosc 27.09.06, 19:59
        Hashi tess napisała: "Dwa tygodnie to trochę krótko." Dla mnie to strasznie
        długo. Nadchodzi wieczór, a ja się już boję, co to będzie w nocy sad
        CZuczu, ja leki biorę od dawna, więc nie wiem, skąd u mnie taka reakcja. Kupiłam
        jakieś ziołowe leki nasenne. Moze pomoga sad
        Tak bardzo bym chciala, zeby to minelo!
        • czuczu11 Re: Bezsennosc 28.09.06, 08:19
          nie wiem moze jestes bardziej zestresowana niz zwykle albo ci hormony
          zaszalaly, zrob badania moze trzeba zmienic dawke, a jesli chodzi o leki
          nasenne to mnie ziolowe nie pomagaja, ale to pewnie tez indywidualna kwestia,
          jakby i na ciebie nie dzialaly to nie boj sie poprosic o recepte na leki
          nasenne chemiczne, teraz juz robia naprawde fajne tabletki, lagodne, rano
          budzisz sie wypoczeta i wcale nie uzalezniaja szybko, mozna brac je miesiacami,
          mnie wystarcza kilka porzadnie przespanych nocy i pozniej juz spie tzn tak bylo
          dotychczas jak mialam problemy ze spaniem, jak bedzie teraz jak jestem na
          tyroksynie to sie okaze,
          jak tylko dojda te tabletki to podam nazwe bo sa naprawde fajne i pobranie ich
          przez kilka nocy (nawet pol pomaga spac bez przerwy cala noc) napewno zaszkodzi
          nam mniej niz te bezsenne nocze, pelne lekow i strachow,
          pozdrawiam i zycze spokojnie przespanych nocy,
    • himen2 Re: Bezsennosc 27.09.06, 20:11
      Ja mam identyczne problemy. Leczę niedoczynność euthyroxem od miesiąca. O 22
      zasypiam od razu, czuję się okropnie zmęczony, a już po 3-4 godzinach budzę i
      nie mogę zasnąć. Potem śpię bardzo niespokojnie, a rano wstaję niewyspany. Ja
      kupiłem sobie ziołowe tabletki na sen, może to pomoże. Jednak tak jak pisałem
      gdzie indziej - nawet to mogę wytrzymać, byleby znikły u mnie problemy (jak to
      tu określono) "psyche" - z powrotem dawna inteligencja, pamięć, koncentracja.
      Pozdrawiam, wierzę, że będzie dobrze.
      • estepka Re: Bezsennosc 27.09.06, 21:35
        Marianno dopisuję się do kółka. Mam tak samo, z tym że męczę się już półtora
        miesiąca. Zaczęłam brać "chemię", bo nie dawałam już rady, trochę pomaga, ale
        nie zawsze i boję się uzależnić. Tak jak Ty piję w nocy melisę i czekam, aż mi
        przejdzie, czasem trwa to godzinę, czasem dwie. Rano jestem nieprzytomna. Boję
        się nocy, sama myśl, że znów mnie złapie - przeraża. To chyba nerwica.
        Tess co to znaczy, że dwa tygodnie to krótko ? Ile może tak trzymać? Ja już
        męczę się drugi miesiąc... sad
        Himen u mnie pamięć i koncentracja też szwankuje. Pewnie biorę za małą dawkę
        tyroksyny, tylko że na razie nie mogę jej zwiększyć, bo za mocno kołata mi
        serce. Ale też wierzę, że będzie dobrze.
        Trzymajcie się, pozdrawiam.
        • hashi-tess Re: Bezsennosc 28.09.06, 03:16
          estepka napisała:


          > Tess co to znaczy, że dwa tygodnie to krótko ? Ile może tak trzymać? Ja już
          > męczę się drugi miesiąc... sad

          Tak, to trudna odpowiedz na zadane przez Ciebie pytanie.

          Dzisiaj miałam stresujący dzień.
          Wynik - wybudzenie w środku nocy.
          Teraz dzieje się to sporadycznie.
          Właśnie przy takich problemach.


          Wracając do meritum, to wszystko zależy od poziomów hormonów.
          Sądzę, że kiedy dojdziecie do eutyrozy, to napewno się skończą wszystkie problemy lub ich większość.
          Trzymam za Was kciuki.
          Tess
    • rosteda Re: Bezsennosc 28.09.06, 00:39
      Witaj Marianna76
      Poczytaj prosze ten drugi watek o tym samym tytule.
      Jesli chodzi o mnie to wlasnie to nocne wybudzanie mi calkowicie ustapilo i
      rowniez w duzym stopniu zniknely bole rak i nog odkad zaczelam brac wit.B12.
      Moze zrob sobie tez badanie poziomu wit.B12 i Ferrytyny jesli jeszcze tego nie
      robilas.
      Pozdrawiam Rosteda
      • hashi-tess Re: Bezsennosc 28.09.06, 03:09
        rosteda napisała:

        > Witaj Marianna76
        > Poczytaj prosze ten drugi watek o tym samym tytule.
        > Jesli chodzi o mnie to wlasnie to nocne wybudzanie mi calkowicie ustapilo

        Witaj Rostedo!
        Patrząc na Twój wpis i jego godzinę, to nijak ma się jedno do drugiego.
        No chyba, że jesteś na drugiej półkuli.
        Pzdr
        Tess
        • estepka Re: Bezsennosc 28.09.06, 21:48
          Trzymaj mocno kciuki Tess ! smile smile Dziękuję ! Bardzo nam się to przyda.
          Dla mnie sama świadomość, że nie tylko mnie to spotyka, poprawia moje
          samopoczucie. Nie pomyślcie, że jestem egoistką, chodzi mi tylko o to, że skoro
          ktoś dał radę i wyszedł z tego, to i ja dam radę. To mnie po prostu pociesza.
          Wiadomość, że mam hashi załamuje, mnie ścięło z nóg, ale pomalutku okazuje się,
          że nie taki diabeł straszny, że będzie lepiej i wciąż w to wierzę. Dzięki Wam.
          smile Fajnie, że jesteście, dziękuję.

          Rosteda pytałam wczoraj internistę o badanie B12, okazało się, że w moim mieście
          (kiedyś było to nawet wojewódzkie miasto!) nigdzie nie zrobię tego badania !!!
          Może tylko w szpitalu na specjalne jakieś zlecenie... sad Nie chcę specjalnych
          zleceń... sad
    • madziulaw Re: Bezsennosc 29.09.06, 14:11
      Wy dziewczyny i chłopaki i tak macie lepiej niż ja - bo ja te napady niepokoju,
      mrowienia mam około 13, a więc kurde jak jestem w pracy. Głupia sprawa. Zaczyna
      się tym,że pracuję jak szalona ----a kończy koataniem serca, mroczkami przed
      oczami i wrazeniem, ze za chwilę eksploduję. Idę się wtedy przejść po biurze,
      piję wodę - i powoli mi się wszystko uspokaja.
      Ostatnio ustąpiło. Wiążę to jednak również z problemami rodzinnymi jakie
      ostatnio miałam, czyli chora tarczyca + nerwy = generanie rozreguowanie organizmu

      aha, pomaga mi na to pilates. pomaga usunąć nadmiar złej energii czy jak...
      pozdr
      • marianna76 Re: Bezsennosc 29.09.06, 14:57
        Madziula, a o której bierzesz euthyrox? Może to ma związek z działaniem leku?
        Też tak miałam przez jakiś czas, że po kilku godzinach od przyjęcia euthyroxu
        zaczynałam sie czuć dokładnie tak samo jak Ty. Potem jakoś samo przeszło. Grunt
        to nie panikować.
        • madziulaw Re: Bezsennosc 29.09.06, 15:53
          a, cześć Marianna.
          Grunt > to nie panikować.---też tak uważam,dlatego po drugim takim incydencie, i
          zbadaniu ciśnienia krwi (wyszlo ok) - uznałam, ze należy to jakoś zaakceptować,
          tym bardziej, ze mimo w/w objawów - nie dostałam zawału, nie zemdlałam.

          Na wszelki wypadek zakupiłam validol i w razie co będę też się wspomagać połówką.
          Na pewno przyczynił sie do tego stres, ale że nigdy nie miaalm takich objawów,
          muszę sprawdzić jakoś w najbliższym czasie TSH..

          Spuchło mi też oko (raz jedno - powieka, raz drugie - pod okiem) --a już tak
          dawno nie puchłam...buuu

          Teraz jest ok, ale też swoje przeszłam....

          pozdr.
          • rosteda Re: Bezsennosc 10.05.07, 22:19
            Up.
Pełna wersja