podobno jest tak, że najzdrowiej jest spać 7-9 godzin na dobę, ja choruję już prawie 10 miesięcy i śpię po 11 do 12 godzin jeśli tylko mam możliwość. zastanawiam się czy powinnam się zmuszać do wstawania wcześniej, po maksymalnie 9 godzinach snu. może to już kwestia przyzwyczajenia, choć zaczynałam od chyba 14tu godzin. nie wiem co robić. ciągle jestem zmęczona a w dodatku będę żyła krócej, bo śpię za dużo