Gość: imcho78
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
14.07.02, 23:27
od dluzszego czasu odzywiam sie racjonalnie i nawet sportowo (tzn. bialka, tluszcze roslinne ,
karnityna i takie tam) ale niedawno uszlyszalam cos o bialku l-tyrozyna jako najlepszym naturalnym
antydepresancie. Poniewaz nastroj mi sie obniza a klopoty zyciowe narastaja postanowilam wziac ten
specyfik. Po kilkunastu dniach brania po ok. 5-7 g dziennie naprawde czuc roznice.!!!
Zapewniam ze nie jest to autosugestia ale wyraznie odczuwalny przyplych dobrego humoru, wiary w
siebie a odplywa lekow i strachow:)))
Poczytajcie sobie w internecie: szczegolnie anglojezyczne strony pelne sa opisow dobroczynnych
skutkow L-Tyrosin na psychike czlowieka.
Wszystko polega na tym ze jest to prekursor dopaminy i noradrenaliny w naszym mozgu bez ktorych
ciezko jest o energie, wiare i optymizm. Wiecej tyrozyny = wiecej zycia. SPROBUJCIE !!