Dlaczego od uzyskania niepodległości temat tej katastrofy jaką dla państwa jest prywatna emisja, nie został nigdy podjęty przez którąkolwiek, choćby tylko opozycyjną partię?
Nie potrafiliście rozpoznać tego zagrożenia, które prawie całkowicie niweluje jakąkolwiek szansę realnego (a nie tylko nominalnego) powszechnego wzrostu zamożności społeczeństwa? Nie jest to przypadek, że państwo tonie w długach; nie da się nie zadłużając, zaspokoić tego społecznego roszczenia przy nieustannie spadającej sile nabywczej waluty.
Jak długo można dawać się tak bezkarnie okradać? Przecież ta niekończąca się prywatna emisja, łupi każdego roku z dziesiątków miliardów złotych to i tak niezamożne społeczeństwo, tworząc jednocześnie bazę pod przyszłą hiperinflację. Jak długo jeszcze?
www.youtube.com/watch?v=uNjSjg9AGqw