Dodaj do ulubionych

zaniedbywane dzieci

24.05.10, 19:25
mam pewiem dylemat...pewni sasiedzi z mojej wsi maja 3 dzieci, biedne, chude
itp, czesto popijajacy rodzice ojciec bez praw i mamusia latajaca po wsi a za
nia jej pociechy, niby na oko wszystko wpozo gdy przyjezdza do nich opieka i
kurator i... nie rozumiem tych instytucji, w domu maja syf, dzieci choruja,
maja wszy a oni tego nie widza??? bije sie z wlasnym sumieniem, wtracac sie
czy nie??? co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: zaniedbywane dzieci 24.05.10, 21:26
      Według mnie.... nic nie pomożesz. Mamy wiele instytucji państwa polskiego do
      obowiązków których należy pomaganie takiej rodzinie, można tu wymienić : Gminne
      Centrum Pomocy Rodzinie, Policja, Proboszcz Parafii ,Rada Parafialna i
      parafianie, Wójt Gminy, Caritas itd.

      Pomagaj, jeśli masz za dużo pieniędzy. Pomożesz trochę, sami wezmą jeszcze
      więcej (na wódkę a dzieci nadal będą opuszczone). Dla Ciebie ważnym staje się
      aby takie sąsiedztwo nie miało wpływu na Twoje dzieci i nie zagrażało Twojemu
      majątkowi.
      Jako sąsiedzi możecie występować do odpowiednich instytucji, najpierw do
      Gminnego Ośrodka Pomocy Rodzinie o otoczenie tej rodziny (głównie dzieci).
      Trzeba - jeśli nie będzie wyjścia - doprowadzić do prawnego odebrania dzieci
      rodzicom i przekazania ich do domu dziecka.
      Rodzice będą wegetować ... aż stracą zdrowie, zejdą na samo dno i ...staną się
      abstynentami. Dopiero na tym etapie można im pomóc, włączając do społeczności
      wiejskiej.
      Ja tak widzę.
      • Gość: iwonka Re: zaniedbywane dzieci IP: *.tktelekom.pl 25.05.10, 07:54
        widac wypowiedz poprzednika, bardzo obojetna na los dzieci, aby wpływu na twoje
        nie miały pfff, a czy to ich wina?? że teraz maja być odrzucane przez
        ruwieśników, pewnie że trzeba to zgłosić a nie patrzec na czyjeś nieszczęście,
        jakoś pomóc dzieciom np. ( po rodzinie ciuchy dobre pozbierać z tych co już
        powyrastali ) i dac im, na pewnoi nie pieniadze bo wiadomo że nie one będa miały
        z nich radość, trzeba coś zrobic, pewnie, nie mozna patrzeć jak sie dzieci marnują
        • czuk1 Re: zaniedbywane dzieci 25.05.10, 08:16
          Pfff. Iwonko. Dzieciom trzeba zawsze pomóc. Nie pisałem , że nie trzeba i nie
          można. Moja odpowiedź była kompleksowa.
          Twoja podpowiedź nic nie wnosi do sposobu rozwiązania problemów alkoholicznej
          rodziny. Nie mogę mojej znajomej Afrodycie radzić aby
          uzależniła się od sąsiadów-alkoholików. Obejmując ich opieką (taką jak czynimy
          to w stosunku do alkoholików-członków rodziny)uzależniamy się, a więc wpadamy w
          swoistą chorobę. Po co mojej Afrodycie taka sytuacja ?
          • ann.afrodyta Re: zaniedbywane dzieci 25.05.10, 20:38
            wlasnie to ten moj dylemat bo ciuszki dawalam i nawet karmilam dzieciaki jak sie
            z moja m bawily ale ich wizyty zaczely byc nachalne wiec to ukróciłam, a co do
            zglaszania to...inni sasiedzi probowali i mieli nieprzyjemnosci wiec bardzo mnie
            to boli ale co ja bidulka moge? dbac o swoje pociechy ot co!!! jak zwykle
            szanowny pan czuk rozwial moje watpliwosci :-) pozdrawiam
            • czuk1 Re: zaniedbywane dzieci 25.05.10, 21:05
              Cieszę się, że masz podobne zdanie. Ja mam doświadczenia rodzinne a tym samym
              moralne prawo do porad tego typu.
              • ancyk.62 Re: zaniedbywane dzieci 29.05.10, 22:18
                Przyznam,że nie rozumiem skąd Twój dylemat. Skoro wiesz,że rodzina
                objeta jest opieką kuratora i Gopsu to dlaczego nie porozmawiasz z
                osobami,które ten nadzór sprawują?
                Ogladając od czasu do czasu programy typu Uwaga itp krew mnie
                zalewa...jak to społeczności lokalne najpierw nic nie sygnalizują
                odpowiednim organom/ no bo po co się wtrącać, narażać!/...a jak
                dojdzie do tragedii sąsiedzi wyrywają się na wyścigi aby zabrać głos
                przed kamerami krytykując wszystko i wszystkich.
                Jasne że zgłoś niepokojace Cię fakty!
    • Gość: naphta Pytanie IP: 79.139.127.* 30.05.10, 05:01
      Czy "sąsiedzi zza płota" i "zaniedbane dzieci" to ta sama rodzina?
      --

      "Czy to nie brzmi zbyt powieściowo?"
      • ann.afrodyta Re: Pytanie 30.05.10, 21:31
        to powiazane rodziny ze soba, lubia wspolne libacje
        • czuk1 Re: Pytanie 30.05.10, 21:55
          Współczuję Ci takiego sąsiedztwa.
          • ann.afrodyta Re: Pytanie 31.05.10, 20:52
            ja sobie tez :-( dzieki Bogu sa tez i normalni ludzie
            • ancyk.62 Re: Pytanie 01.06.10, 07:01
              i jaką podjęłaś decyzję??? Zrobisz coś z tym?...czy włozysz głowę w
              piasek?
              • ann.afrodyta Re: Pytanie 01.06.10, 20:15
                wlasnie przez moje decyzje sasiedzi najezdzaja na mnie i kombinuja, chyba nie
                mam sily by walczyc, ja tez chce normalnie zyc a nie ktoregos dnia nie miec do
                czego wracac, a odpowiednie wladze robia czestsze wizyty czyli cos sie polepszylo
    • Gość: naphta Pytań kilka i jedna rada IP: 79.139.127.* 01.06.10, 21:04
      Zasiedliłaś się w jakiejś wsi - bo ładne widoki/tania działka ?
      Twoje dziecko "kupiło" wszy od miejscowych dzieci ?
      Zaczęłaś uczyć życia zatwardziałych sąsiadów i kiedy Twoje metody zawodzą
      używasz "państwowych"?
      Dziwisz się brakiem entuzjazmu i nie rozumiesz złośliwości?

      Weź się ubezpiecz (wysoko) ...
      --
      "Czy to nie brzmi zbyt powieściowo?"
      • ancyk.62 hmmm.. 01.06.10, 22:15
        Przyznam,że nie zrozumiałam z Twojej wypowiedzi co konkretnie
        zrobiłaś.Ale jeżeli cokolwiek to juz jest dobrze.
        Co do mojej przedmówczyni...to w moich postach złośliwości nie
        było...zapewniam:)
      • ann.afrodyta Re: Pytań kilka i jedna rada 02.06.10, 13:19
        nie rozumiem to zlosliwosci czy jakies przeslanie?
        • Gość: naphta Nie wiem co powiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 14:01
          Jest na wsi rodzinka, żyją jak żyli zawsze, chcesz na to wpłynąć, przy braku powodzenia kierujesz się do "opieki urzędowo- parafialnej".
          Czy uważasz że Jesteś ulubieńcem tej rodziny, a może wsi?

          Żadnych złośliwości czy przesłań - ot siwy łeb.
          • ann.afrodyta Re: Nie wiem co powiedzieć 02.06.10, 20:19
            czy to zle ze chcialabym byc dobrym czlowiekiem? to nie ma znaczenia nikomu sie
            nie wp... a opinia ludzi rozwiewa jedynie moje rozne przypuszczenia a ulubiencem
            tej rodziny i wsi nie bede nigdy zapewne, jestem osoba wierzaca i wiem ze ktos
            tam na gorze na nas patrzy i nalezaloby pomagac bliskim ponoc wszyscy jestesmy
            wielka rodzina, ja nawet w psa kamieniem nie rzuce a co dopiero krzywdzic bliznich
            • Gość: naphta Nie przeszkadzam w byciu dobrą/dobrym IP: 79.139.127.* 02.06.10, 22:05
              ann.afrodyta napisała:

              "czy to zle ze chcialabym byc dobrym czlowiekiem? to nie ma znaczenia nikomu sie
              nie wp... a opinia ludzi rozwiewa jedynie moje rozne przypuszczenia a ulubiencem
              tej rodziny i wsi nie bede nigdy zapewne, jestem osoba wierzaca i wiem ze ktos
              tam na gorze na nas patrzy i nalezaloby pomagac bliskim ponoc wszyscy jestesmy
              wielka rodzina, ja nawet w psa kamieniem nie rzuce a co dopiero krzywdzic bliznich"

              Czy kobieta, do której odnosiły się ponoć słowa Jana Husa - O, święta naiwności-
              była złą osobą...?
              • ann.afrodyta Re: Nie przeszkadzam w byciu dobrą/dobrym 03.06.10, 20:59
                Janowi Husowi przypisuje się powiedzenie: O, sancta simplicitas - O, święta
                naiwności - ponoć wypowiedziane przez niego na stosie, a odnoszące się do starej
                kobiety, która pobożnie pomagała podkładać chrust pod jego stos. Używał też
                często biblijnego zdania Veritas omnia vincit (prawda wszystko zwycięży), i je
                jestem za tym drugim :-)
                • Gość: naphta Trzy rodzaje (aspekt niebiblijny) IP: 79.139.127.* 04.06.10, 02:15
                  ann.afrodyta m. in. napisała (o Husie):
                  "Używał też często biblijnego zdania Veritas omnia vincit (prawda wszystko zwycięży), i je jestem za tym drugim :-) "

                  Sprawa podpierania się "prawdą" skłania mnie do zażartowania słowami pewnego księdza- jest prawda,tyż prawda i g. prawda.

                  Każdy z ludzi nosi w sobie "prawdę" i żaden nie lubi kiedy się ją podważa.
                  Wracając do "ad remu":
                  Twoi sąsiedzi pewnie wiedzą, że ich sposób na życie nie jest idealny, ale droga którą im pokazujesz jest dla nich nie do przyjęcia.
                  --
                  "Czy to nie brzmi zbyt powieściowo?"


                  • ancyk.62 !!! 04.06.10, 07:11
                    Ale sypią się trociny!!!
                    O czym Wy mówicie??...nie szkoda czasu????
                    Ma dziewczyna potrzebę coś zrobić i dobrze...niech robi, niech
                    reaguje....Czyz nie za dużo już znieczulicy wokół!!!
                    Cudów nie zdziałasz...ale kilka sygnałów z zewnątrz da tym ludziom
                    do myslenia i może chociaż dzieciom poświęcą więcej czasu.
                    A ze nie bedziesz ich ulubienicą....cóż..a chcesz być????
                    • Gość: Alfia Afrodyta brawo IP: *.tktelekom.pl 05.06.10, 16:32
                      Afrodyta masz rację pomagaj jesli tylko masz siłę to przysłuży się
                      dobru dzieci nawet jeśli w małym stopniu to juz bedziesz miała
                      zasługę na górze:)) hej
    • iloneczka27 Re: zaniedbywane dzieci 18.06.10, 17:29
      zadzwoń n apolicje
      do opieki społecznej
      zrobia kontrol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka