Dodaj do ulubionych

przeczytaj

24.07.12, 16:02
Zwracam się z tą odezwą do wszystkich ludzi wierzących i kochających Zbawiciela i Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz Jego Przenajświętszą i ukochaną Matkę.
Jak zapewne wszyscy już wiedzą pierwszego sierpnia ma przybyć do Polski, oraz wystąpić znana na całym świecie artystka tytulujaca się bluźnierczo "Madonną".
O niej samej nie będę wiele pisał, ale zaznaczę tylko że jest ona związana z żydowską sektą kabalistyczną* i otwarcie popisuje się swoją zgnilizną moralną oraz bluźnierstwami przeciwko Jezusowi Chrystusowi oraz Matce Bożej - Królowej Polski i wszystkich prawdziwie wierzących Chrześcijan. To właśnie rozpustna "Madonna" powiedziała: „W tym kraju nie ma miejsca na dwie królowe” stawiając siebie hardo na miejscu Bogurodzicy – Królowej Niebios.

Kilkanaście dni temu Krucjata Młodych zapoczątkowła akcję zbierania podpisów przeciwko organizowanemu w Warszawie jej koncertowi. Planowano zebrać 100 tysięcy podpisów, jednak już dziś widać, że osiągnięcie tej liczby jest raczej nierealne.

Zamiast zbierania podpisów proponuję rozwiązanie o wiele bardziej skuteczniejsze, sprawdzone i znane już od bardzo dawna.
Zamiast protestu, wykorzystajmy siłę modlitwy. Przyniesie ona o wiele większy skutek niż najszlachetniejsze protesty, które i tak będą zignorowane przez "wielkich" tego świata.

Nie czekajmy na jakieś oficjalne wezwanie od biskupów lub duchownych, ale modlić się możemy i powinniśmy nawet bez ich zachęty. To nasza ukryta siła oraz moralny i duchowy obowiązek.

Weźmy przykład z Rosjan. Kilka lat temu "Madonna" miala koncert w Sankt Petersburgu. Miało to miejsce w dzień św. Proroka Eliasza (wg. kalendarza prawosławnego).
Tego nie nagłaśniano, ale koncert nie tylko, że się nie udał, była to TOTALNA PORAŻKA.
Mnóstwo ludzi modliło się o Bożą interwencję, a tuż wokół stadionu ze zgromadzonymi fanami wyruszyła procecja ludzi wierzących z krzyżami i świętymi obrazami .... Odpowiedź "Z Góry" była szybka. Rozpętała się burza i w momencie kiedy miał się zaczynać występ, na ziemię lunęły potoki deszczu, który utrzymywał się niamal do końca imprezy. Zamiast piosenkarki na scenie pojawił się zabawiacz tłumu, który jednak po 40 minutach również się schował ... o ile mi wiadomo, ludzie zniesmaczeni i przemoczeni opuszczali widowisko i tylko na sam koniec dla pozostałej garstki "Madonna" coś zagrała.

Jeśli w tym samym czasie będzie się modlić tysiące osób, to nie naszą siłą, ale siłą Bożą można będzie pokrzyżować bezbożne plany kabalistki.
Nasza modlitwa nich nie będzie tylko zadośćuczynieniem, ale módlmy się również o związanie i przepędzenie diabelskiej siły, jaka tej wyznawczyni magii towarzyszy.
Proponuję modlitwy znajdujące poniżej.
Nie pozwólmy deptać i znieważać naszego Boga i Odkupiciela Jezusa Chrystusa, Krzyża Świętego oraz naszej Pani Bogurodzicy.
Prześlij tą odezwę dla swoich znajomych i przyjaciół, niech modli się jak najwięcej osób, szczególnie zaś w dzień koncertu.
Obserwuj wątek
    • 77razy Re: przeczytaj 27.07.12, 11:48
      Co wg. Ciebie znaczy "prawdziwie wierzących Chrześcijan"? Zapewne nie wszyscy wiedzą że 1.08 ma odbyć się w Polsce koncert Madonny, bynajmniej ja nie wiem i szczerze powiem że mało mnie to interesuje bo i tak na niego się nie wybieram. Nie rozumiem co takiego bluźnierczego jest w jej pseudonimie artystycznym, taki sobie wybrała i już, to jej sprawa, równie dobrze ktoś mógłby mieć pretensje do nazw takich jak Pussy Cat, Big Cyc, Abba, Apocalyptica, Army of Lovers, Tree Days Grace, Deadman, Slayer, Sex Pistols, Piersi i wiele innych tym podobnych.

      Nazywasz ją "rozpustną", przyłapałeś ją na rozpuście czy usłyszałeś o tym od innych?

      Nawiązując do jej słów ma rację, w tym kraju nie ma miejsca na dwie królowe, dodam więcej, wg. mnie w tym kraju nie ma miejsca na żadną królową. Mówisz że jesteś prawdziwie wierzącym chrześcijaninem a czcisz coś czego nie znasz. Jakim prawem stawiasz matkę Jezusa na piedestale, jakim prawem nazywasz ją królową Polski, Niebios lub czegokolwiek? Powiedz mi proszę gdzie ona zasiada bo Pismo Święte wyraźnie mówi o tym że Jezus zasiądzie po prawicy Ojca i będzie sądził żywych i umarłych, nie znalazłem natomiast żadnego słowa o tym że w niebie jest przygotowany tron dla jakiejkolwiek królowej. Znalazłem za to słowa mówiące o tym, żeby wystrzegać się i w żadnym wypadku nie oddawać czci Królowej Nieba ponieważ kryje się za tym szatan.

      Nawiązując do Twoich słów:
      > Kilkanaście dni temu Krucjata Młodych zapoczątkowła akcję zbierania podpisów pr
      > zeciwko organizowanemu w Warszawie jej koncertowi. Planowano zebrać 100 tysięcy
      > podpisów, jednak już dziś widać, że osiągnięcie tej liczby jest raczej niereal
      > ne.

      W 38 milionowym kraju w którym duża większość (+-~90%) ludzi to katolicy nie można zebrać 100 tys. podpisów? Co za pech.

      > Mnóstwo ludzi modliło się o Bożą interwencję, a tuż wokół stadionu ze zgromadzo
      > nymi fanami wyruszyła procecja ludzi wierzących z krzyżami i świętymi obrazami
      > .... Odpowiedź "Z Góry" była szybka.

      Wj 20,4-6:
      "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań."

      Proponujesz ułożone modlitwy tak jakby ludzie nie potrafili używać swoich głów do samodzielnej modlitwy, modlitwy płynącej z serca a nie z wyuczonej jak mantra regułki. Modlitwa to nic innego jak rozmowa z Bogiem, zadaj sobie pytanie kto wypaczył osobisty kontakt z Bogiem zastępując go modlitewnikami do serc i ludzi którzy już dawno pomarli?

      Może i Madonna jest związana z kabalistyczną sektą żydowską ale gdy spojrzę na katolików, szczególnie tych zagorzałych, to mam takie same odczucia, odczucia mówiące mi że oni też tkwią z sekcie i to bardzo bardzo głęboko zakorzenieni. Bardzo podoba mi się fragment z Łukasza 6,41-42 który zawsze przychodzi mi do głowy gdy czytam rzeczy takie jakie napisałeś powyżej :"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: "Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku", gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata."

      Lubię odnajdować w ludziach wspólny mianownik i myślę że takim mianownikiem w moim życiu i w Twoim życiu jest Jezus, nie zdzierżę jednak myśli o tym że miałbym oddawać cześć i chwałę komuś innemu niż tylko Bogu w imieniu Jezusa Chrystusa. Może moja refleksja nad Twoim postem popchnie Cię do zagłębienia się w Żywe Słowo Boga, takie jakie ono jest a nie takie jak ktoś chciałbym aby było. W dobie internetu, wolności słowa i łatwości dostępu do informacji Pismo Święte zostało zepchnięte na margines, najlepiej aby nikt go nie czytał, takie mam odczucia gdy patrzę na ten świat, na ludzi którzy żyją wokół mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka