szekla
05.10.04, 15:53
ciepelko przez okno plynie, slonce sie przez nie do mnie usmiecha.Klon za
oknem pomalu przemalowuje liscie, zolte i zlote odcienie graja w koronie
drzewa.Sasiad (starszy pan) ma pewnie wolny dzien, krzata sie przy aucie, jak
zwykle jest pierwszym wsrod nas zmnieniajac kola na zime.Za oknem ok. 20 °C a
on zimowe kola zaklada;-) W nocy temperatura spada do 3-4 stopni, moze on ma
racje....
Przed jego domem kwitna bordowe i zolte chryzantemy, wnuczka sasiada biega
pomiedzy kwiatami, cos szczebiocze pod swoim kilkuletnim nosem. Usmiecha sie
do mojego Rembrandta, macha mu lapka.Kot odmachuje ogonem.I dobrze im tak
obojgu, oddzielonym oknem.