Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznać, że zbilżają się święta?

09.12.04, 14:24
Kiedys było łatwo , szedł czlowiek w przeddzień wigili do lasu z
ojcem ,szukało się w sniegu pieknej jodełki i wycinało ,mam nadzieje ,że
m\nia ma wśród nas obrońców świątecznych drzewek :=))
A jak teraz rozpoznać ,że tojuz siateczny czs?
Pozdrawiam w ten grudniowy dzień
J
Obserwuj wątek
    • ksfiona Re: Jak rozpoznać, że zbilżają się święta? 09.12.04, 14:32
      np.nasz admin podejmuje tematyke świateczną...;)
      • benia30 Re: Jak rozpoznać, że zbilżają się święta? 09.12.04, 16:18
        Po ścisku, tłoku i wielkim zamieszaniu w supermarketach... Wyprawa do lasu po
        choinkę była znacznie przyjemniejszym zajęciem...
        pozdrawiam przedświątecznie
        b...
        -
        • wiloa Re: Jak rozpoznać, że zbilżają się święta? 09.12.04, 19:47
          no muzyka leci w sklepach swiateczna:)) pozdrow. wiola
          • wiloa Re: Jak rozpoznać, że zbilżają się święta? 09.12.04, 20:15
            i jeszcze mikolaje przylatuja na saniach i rozdaja nam prezenty , to znaczy nam
            grzecznym bo niegrzeczni dostaja rozgi i wogule robi sie tak milo wszedzie
            cudownie
            • januszx chinka z lasu 10.12.04, 13:13
              To ja jeszcze kilka słów o wyprawie do lasó pozamojskich, wyjechaliśmy z tatem
              zaraz popoludniu w przedzień wigili a w tym czasie były zimy , śnieg po
              kolana,trzaskający mróz szczypał w policzki jesteśmy w lesie , wszędze dookoła
              choinki , trudno się zdecydować , jedna ładniejsza od drugiej...wybraliśmy,
              chyba niezłą potem do domu , ręcę zmarzły na kość , święta spędziłem w łóżku ,
              patrząc na choinkę z lasu...
              Pozdrawiam przedsiątecznie
              J
              • koziorozka oznaki zbizajacych sie Swiat 10.12.04, 15:12
                Na razie to tylko muzyka w sklepach, polki z ozdobami w hipermerkecie oraz
                podwojny nawał roboty - bo jak zwykle chcemy poleniuchowac miedzy Swietami a
                Nowym Rokiem. Dopiero po 20 XII najprzyjemniejsza czesc - kupowanie a zwlaszcza
                pakowanie prezentow.
              • jbb3 Re: chinka z lasu 12.12.04, 09:15
                januszx napisał:

                > To ja jeszcze kilka słów o wyprawie do lasó pozamojskich, wyjechaliśmy z
                tatem
                >
                > zaraz popoludniu w przedzień wigili a w tym czasie były zimy , śnieg po
                > kolana,trzaskający mróz szczypał w policzki jesteśmy w lesie , wszędze
                dookoła
                >
                > choinki , trudno się zdecydować , jedna ładniejsza od drugiej...wybraliśmy,
                > chyba niezłą potem do domu , ręcę zmarzły na kość , święta spędziłem w
                łóżku ,
                > patrząc na choinkę z lasu...
                > Pozdrawiam przedsiątecznie
                > J
                Janusz, pytanie tylko z ciekawosci,
                Ten las ktory tak romantycznie opisales i gdzie wycinaliscie choinke (pisze
                bez zlosliwosci)byl Wasz? Moi rodzice kupowali choinki na rynku zamojskim albo
                wycinali w swoim lesie w Bialowoli. Pozdrawiam JBB.
                • wiloa Re: chinka z lasu 12.12.04, 11:30
                  tez bym sobie poszla do lasu po choinke z przyjemnoscia ale tu gdzie jestem nie
                  ma choinek i co ja w tym lesie znajde ? ba tu nie ma takich lasow jak te pod
                  zwierzyncem:(! pozdrowienia wiola
                • januszx Re: chinka z lasu 12.12.04, 19:27
                  Cieszę się ,że podobał CI się opis Jbb , las był w Suchowoli u wujka , także
                  bardzo blisko Twojej Biaowoli!,a dodam ,że jeździłem z tatem także ursusem C
                  330 do lasu jak nie byłosniegu ale wtedy zadnego romantyzmu nie było.
                  Choc przypominam sobie jeszcze jedną wyprawę z moim dziadkiem Janem , były lata
                  siedemdziesiąte , dziadek zaprzągł konie do sań , na kolana połozylismy ciepłe
                  koce i pojechaliśmy do stryjny Albiny na Starą Wieś ( wesz JBB gdzie to
                  jest ?) , przepyszna sanna , konie mknęły po skrzypiącym śniegu , z kopyt
                  leciały mi w twarz drobinki sniegu . Wujna Albina czekała z ciepłą herbatą i
                  dobrym kruchym ciastkiem z foremki , zajadałem aż mi się uszy trzesły a dziadek
                  ze Stryjem Leonem znikneli w stodole , po chwili się pojawili z jodełką na
                  ramieniu i muszę powiedzieć była piękna dziadek postawił ją w śniegu , mróz
                  dodał jej uroku , wujna nie mogła wyjść z zachwytu:
                  - no patrzcie jakasz ona ładna , Leon gdzież Tyś ją wyszukał (wujna Albina nie
                  mówiła zdybał:-) )i to sam beze mnie!?

                  - a gdzie ? jeżdziłżem aż na Czarnowodę! ale i dla nas też nie gorsza leży na
                  zapolu - powiada Wuj Leon.- Jasiek Ty już lepi zabieraj drzewko i jedż z
                  dzieciakiem do domu bo zmarznie na kość i co Piertowi powisz .
                  - Bóg zapłać ! krzyknął dziadek - wsiedlismy do sań i pomkneliśmy jak
                  błyskawica . Ach cóż to była za wyprawa , jeszcze dziś mam ją przed oczami ,
                  mimo że nie ma już dziadka Jana , nie ma wuja Leona , a wujna Albina zbliża się
                  do 90... tki...i nie wychodzi juz do lasu jak przed laty...ciekawy jestem , Kto
                  w tym roku przywiezie Jej drzewko z lasu?
                  a widziałęm ją lesie i przypominała mi nie tylko ta historyjkę ...jak dobrze
                  mieć rodzinę!

                  Pozdrawiam przedsiątecznie
                  J
                  • arwen.a Re: chinka z lasu 12.12.04, 19:52
                    Ale fajna historyjka :-))) Janusz, opowiedz jeszcze coś skoro Ci się
                    przypomniały inne.
                    A ja się pochwalę, że też przywoziłam choinki z lasu z naszej górki :-)) tyle
                    że nie saniami ale trójkołowcem :-))). Już wtedy sanie były rzadkością chociaż
                    jeszcze można je było spotkać a ja, mała dziewczynka, z zachwytem i zazdrością
                    patrzyłam na dzwoniący dzwoneczkami zaprzęg.
                    Pozdrawiam.
                    A.
                  • jbb3 Re: chinka z lasu 13.12.04, 08:31
                    Januszx,
                    Chcialbym Tobie powiedziec ze moja rodzina ze strony matki miala
                    powiazania nie tylko z Bialowola ale tez i Suchowola. W Suchowoli mielismy las
                    takze. Byc moze bylismy sasiadami. Pozdrowienia, JBB
                    PS. Znasz Malickich czy Zwolanow?
                    JBB
                    • ksfiona Re: chinka z lasu 13.12.04, 09:10
                      jbb3 napisał:

                      > Januszx,
                      > Chcialbym Tobie powiedziec ze moja rodzina ze strony matki miala
                      > powiazania nie tylko z Bialowola ale tez i Suchowola. W Suchowoli mielismy
                      las
                      >
                      > takze. Byc moze bylismy sasiadami. Pozdrowienia, JBB
                      > PS. Znasz Malickich czy Zwolanow?
                      > JBB
                      o...o ;) i jaki ten las mały...
                      • wiloa Re: chinka z lasu 13.12.04, 14:00
                        a wy tylko ciągle o tym lesie (nawet takim małym) chyba checie mnie
                        zdenerwować, ale wiecie co sniegu nie ma i sanny nie bedzie hihi ale lesetm
                        zlosliwa no nie pozrowienia wiola
                    • januszx to moja rodzina ... 13.12.04, 11:39
                      Drogi Jbbczy ja znam Malickich!! czy znam Zwolanów?
                      Zwolan to mój stryj a jesli chodzi o Malickich to łączy mnie z ta rodzina o
                      wiele bliższe pokrewieństwo:-)))) !!! , długo by mówić ... ale powiem
                      krótko ...ja jestem Malicki:-)))
                      a czy Ty znasz kogoś z tej rodziny? a może mówią ci coś imona z mojej
                      historyjki, wsytąpiło tam dwóch Malickich a w zasadzie trzech i jeszcze jedą z
                      głownych rół odegrał a jakże - szwagier Zwolana...
                      serdecznie pozdrowienia przedsiąteczne

                      JM
                      • benia30 Re: to moja rodzina ... 13.12.04, 16:36
                        jbb napisał:

                        >Znasz Malickich czy Zwolanow?

                        januszx napisał:

                        > Drogi Jbbczy ja znam Malickich!! (...) ...ja jestem Malicki:-)))

                        Węszę tu jakąś sensację...
                        Chyba rację mają ci, co mówią, że świat jest mały :-))
                        Pozdrawiam obu panów...
                        b
                        • januszx Re: to moja rodzina ... 14.12.04, 11:53
                          Też czekam z niecierpilowśćią na list od Jbb , ciekawość mnie zżera;-))
                          Wesołych Świąt
                          J
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka