Dodaj do ulubionych

Truskawki ...ktoś lubi?

03.06.05, 12:12
Truskawki , piękne owoce , rozpływające się w ustach , przypominam ,że już
rozpoczął się sezon na truskawki , także nie przgapmy , bo nastepna szansa
dopiero za rok ( podróbek nie liczę:-)) )
Bardzo smaczne prosto z krzaczka , świetne ze śmietaną , może zrobimy konkurs
jakie wolicie :
1 ze śmietaną (jogurtem) i cukrem
2 bez dodatków...

I pozwólcie moi drodzy ,że wspomnę prześliczną piosenkę - "Truskawki w
Milanówku" Młynarskiego i Derfla , a szczególnie podobało mi sie wykonanie
Joanny Trzepiecińskiej , może ktoś prztoczy tekst ...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 12:39
      niestety, dostaję od nich wysypki. Ale pośpiewac mogę. Tekst W. Młynarskiego
      Truskawki w Milanówku,
      Martwa naturo, żywy dowód
      Że jeszcze wciąż istnieje powód,
      By podwieczorki jeść.
      Truskawki w Milanówku,
      Wytworne żarty od niechcenia -
      Ech, pracowały pokolenia
      Na formę tę i treść...
      • januszx Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 12:47
        Że tekst to pana Wojciecha rzuca się od razu ale chyba jest cd?
        i żal mi Ciebie Koziorożko ,że masz wysypkę
        mój to zdecydowanie ulubiony owoc :-)))
        ale kidyś chyba jadłaś ?
        więć ze śmietaną czy bez?
        Pozdrawiam
      • benia30 Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 19:57
        koziorozka napisała:

        > niestety, dostaję od nich wysypki.

        współczuję i rozumiem ;-)
    • blotniarka.stawowa Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 12:51
      Truskawki - juz sa?!! To chyba mamy juz lato...
      Owoce to wspaniale - czy to ze smietana, czy maczane w czekoladzie, czy z
      cukrem, czy po prostu same - prosto z grzadki do geby :)
      • januszx Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 12:53
        Błotniarko, w czekoladzie? nie próbowałem ale zaręczam sprawdzę i napisze co to
        za cudo...
        --
        • blotniarka.stawowa Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 12:59
          Sprawdz, mniam mniam. W garnuszku na parze roztop czekolade, zanurz w niej
          truskawke do polowy - i masz na krolewski deser.
          • konradts Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 14:07
            Ja lubię truskawki zrywane na wsi z grządki ale muszą być czerwoniutkie , w
            żadnym wypadku nie mogą być zielone, jeszcze w tym roku nie jadłem niestety
            • czuk1 Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 14:10
              Ąutentycznie, cieknie mi ślinka przy czytaniu apetycznych tekstów. Truskawka
              to chyba najlepsza jagoda... obok .... poziomek i czarnych jagód. m
              • koziorozka Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 14:51
                wg strony www.mniamniam
                Truskawki smakują najlepiej:
                z bitą śmietaną;
                w Milanówku;
                z lodami;
                prosto z krzaka;
                oblane gorzką czekoladą.

                Wybieram lody. Mogą byc bez truskawek :)
        • aga_bed Re: TRUSKAWECZKI 08.06.05, 13:41
          HMMMMMMMMMMMMM truskawki czemu nie ale tylko zywe i zbita smietana, a jeszcze
          do tego dla odmiany z galaretka i bita smietana, pychota. Jezeli chodzi o owoce
          sezon letniego to truskawki na miejscu 1, jagody na 2 i czeresnia na trzecim. W
          same lato to jestem przewaznie za jedzeniem owocoe i warzyw! pozdrowki
          • januszx Re: TRUSKAWECZKI 08.06.05, 13:50
            a może zamiast smietany jogurt naturalny , próbowałem wczoraj i polecam -
            pycha:-))
            Pozdrawiam
            J
    • miet.b Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 15:21
      TRUSKAWKA oraz POTRAWY JAKO AFRODYZJAK W SYPIALNI
      Jak zwiększyć pożądanie i pomóc namiętności? Patrick Holford, założyciel
      instytutu optymalnego żywienia, radzi, by przed planowaną upojną nocą uraczyć
      się miseczką truskawek lub malin.
      Poziomki
      Poziomki są owocem Wenus i Dziewicy Maryi - Królowej Nieba; z racji tej, że
      rosną tak nisko przy ziemi, są najmniej prawdopodobnym kandydatem do miana
      owocu zakazanego! Wykorzystuje się je w magii miłosnej, w starych zielnikach
      polecane są przeciwko anemii. Wspomagają krew i przyspieszają jej przepływ. W
      czasach królowej Wiktorii anemicznym pannom zalecano kwartę poziomek na dzień.

      Mus z awokado
      Składniki:
      2 dojrzałe awokado, 6 łyżeczek cukru, sok z 1 cytryny, bita śmietana, świeże
      truskawki do przybrania
      Sposób przyrządzania:
      Miąższ awokado z cukrem, sokiem z cytryny i 2/3 szklanki przegotowanej i
      ochłodzonej wody ucieramy w mikserze na gładki mus. Przekładamy do szklanych
      pucharków, wstawiamy do lodówki co najmniej na 2 godziny. Przed podaniem
      ozdabiamy każdą porcję musu kleksem bitej śmietany i truskawką.

      Truskawki w czekoladzie
      Składniki:
      tabliczka czekolady, 3/4 kg dużych, dojrzałych truskawek
      Sposób przyrządzania:
      Truskawki umyć i osuszyć. Nie obrywać szypułek. Czekoladę (może być gorzka,
      mleczna, biała, różowa) połamać na kawałki i rozpuścić w miseczce nad parą.
      Białą czekoladę wystarczy położyć nad garnkiem z gorącą wodą i nie gotować, bo
      się zwarzy. Osuszone truskawki maczać w czekoladzie, układać na pergaminie i
      włożyć na pół godziny do lodówki.

      Zupa owocowa na ostro
      Składniki:
      4 plastry pokrojonego w kostkę ananasa, 1/2 szkl. pestek granatu, 1/2 szkl.
      poszatkowanej czerwonej papryki (niekoniecznie), 1/4 szkl. ugotowanego ryżu,
      najlepiej brązowego, 1 łyżeczka ostrejpapryczki (ewentualnie), 2 szkl. świeżego
      soku pomarańczowego, 2/3 szkl. świeżego soku cytrynowego, 2/3 szkl. syropu
      klonowego, 1 i 1/4 szkl. truskawek, 2 łyżki oliwy, po 1/2 szklanki: pokrojonych
      w plastry truskawek, pokrojonego w kostkę ogórka,, pokrojonego w kostkę
      jabłka,, pokrojonego w kostkę awokado,, sparzonych plasterków cukinii,,
      pokrojonego w kostkę kiwi,, malin lub jeżyn,
      Sposób przyrządzania:
      W dużej misce mieszamy ogórek, jabłko, awokado, cukinię, kiwi, truskawki,
      maliny lub jeżyny, ananas, granat, paprykę i pół łyżeczki papryczki.
      Odstawiamy. Miksujemy razem sok pomarańczowy, sok cytrynowy, syrop klonowy,
      truskawki i pół łyżeczki papryczki (jeśli lubimy potrawy na ostro) i oliwę, aż
      sos osiągnie konsystencję gęstej śmietany. Do owoców w misce dodajemy ryż,
      zalewamy wszystko sosem, mieszamy. Podajemy natychmiast.

      Truskawki z wanilią
      Składniki:
      truskawki, laska wanilii, cynamon, masło, wiórki kokosowe
      Sposób przyrządzania:
      Truskawki posypać drobno pokrojoną laską wanilii i cynamonem z masłem
      (roztopionym), odstawić na kilka godzin. Potem obtoczyć truskawki w cieście i
      posypać wiórkami kokosowymi. Usmażyć. Słodkie kuleczki najlepiej działają w
      połączeniu z szampanem.

      Mus z awokado
      Składniki:
      2 dojrzałe awokado, 6 łyżeczek cukru, sok z 1 cytryny, bita śmietana, świeże
      truskawki do przybrania
      Sposób przyrządzania:
      Miąższ awokado z cukrem, sokiem z cytryny i 2/3 szklanki przegotowanej i
      ochłodzonej wody ucieramy w mikserze na gładki mus. Przekładamy do szklanych
      pucharków, wstawiamy do lodówki co najmniej na 2 godziny. Przed podaniem
      ozdabiamy każdą porcję musu kleksem bitej śmietany i truskawką.
      • konradts Re: Truskawki ...ktoś lubi? 03.06.05, 17:04
        Mi się podoba ta zupa na ostro , tyle wspaniałych owoców , tylko jak nie dodamy
        tej papryczki to już chyba będzie zupa łagodna?
      • ksfiona Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 11:09
        miet.b napisał:

        > TRUSKAWKA oraz POTRAWY JAKO AFRODYZJAK W SYPIALNI

        o!! czyli na tym forum wszyscy niemal rozkoszują się afrodyzjakiem,
        no pięknie
        szybko biegne i ja na ryneczek...;)
      • wiloa Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 19:18
        ja chce taki mus z awokado palce lizac i oczywiscie zeby nie zapomniec o
        truskawkach:) pozdrowionka wiola
    • januszx Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 10:40
      Dobrze, zjem jeszcze tylko poranną porcję truskawkek i biegnę na radiowy
      piknik naukowy na Nowym Mieście, moze mi sie uda sprowokowac rozmowę " szkiełko
      i oko li czucie i wiara"?;-))
      poranne pozdrowienia śle
      j
      • ksfiona Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 11:12
        januszx napisał:

        > Dobrze, zjem jeszcze tylko poranną porcję truskawkek i biegne...

        uważaj tylko w biegu na wiosennie ubrane raczej rozebrane warszawskie
        dziewczyny
        nie wiadaomo w którym momencie ten afrodyzjak zacznie działać;),;),;)
        • januszx Re: Truskawki ...ktoś lubi? 04.06.05, 16:57

          ach dziala , działa i jakbyś to widziała wyjątkowo dziś piękne, skromnie
          przyodziane dziewczyny, także polecam truskawki chłopaki:-))i ja tez nie w
          zgrzebnym worze;-))
          pozrawiam wiosennie
          j
    • miet.b Re: Truskawki ...ktoś lubi? 05.06.05, 20:56
      Dzieki, ze zauważyliscie, jeśli wystąpiu jakis temat afrodyzjaków od
      stariżytnych do wspołczesnych znów sia odezwę
      Mietek

      Afrodyzjakiem może być wszystko, często to o czym marzycie podświadomie.
      • benia30 Re: Truskawki ...ktoś lubi? 05.06.05, 22:28
        Mieciu, a może założysz osobny wątek o afrodyzjakach (od starożytnych do
        współczesnych)??? Sądzę że będzie cieszył się on dużym powodzeniem ;-)))
        pozdrawiam
        b...
        • miet.b Afrodyzjaki 05.06.05, 23:14
          Na ten temat nawet do nie jednego rana. Zbieram materiały od kilkunastu lat.
          To nie tylko zapachy, czy potrawy, jest jeszcze coć więcej.
          Starożytną boginię płodności, do ktorej ludzie modlili się prosząc o dobre
          zbiory , zdrowe bydło i dzieci oraz o to, aby dobrze im się wiodlo,
          przedstawiano jako kobietę o wybitnie obfitych kształtach. Z postępem
          cywilizacji bogini ta schudła do postaci Afrodyty-Wenus - bogini Piękna i
          Miłości. Od jej to imienia powstało słowo "afrodyzjak", określane przez słownik
          jako coś, co rozbudza miłosne żądze. Tak oto sposób uprawiania miłości - jako
          sposób na zapewnienie płodności - stał się SZTUKĄ... Każdemu zatem pokarmowi
          czy innej substancji symbolizującej płodność (czy jest to orzech, czy ziarno,
          czy nasiona kukurydzy) lub takiej, która odżywia organizm, podwyższa jego
          sprawność seksualną czy też budzi pożądanie i wzmacnia doznania aktu miłości -
          przystoi godne miano afrodyzjaku. W moich materiałach znajdziesz obok
          tradycyjnych i legendarnych ofrodyzjaków, również takie, które zalicza się tu
          raczej ze względów naukowych czy też praktycznych. Znajdziesz tu również takie
          praktyki jak masaż, post, magiczne rytuały a także przepisy na zdobycie
          kochanków, na maści i perfumy. Ich wspólnym królestwem jest Afrodyzja...

          Mam Beniu na ten temat materiał na bardzo dużą książkę(materiał), ktora jeszcze
          nie ukazała sie w języku polskim(ponad 1000 stron A4).
          • koziorozka Re: Afrodyzjaki 05.06.05, 23:25
            "W moich materiałach znajdziesz obok tradycyjnych i legendarnych afrodyzjaków,
            również takie, które zalicza się tu raczej ze względów naukowych czy też
            praktycznych."

            No, brzmi niezwykle interesująco. Podzielisz się z nami tą wiedzą naukową a
            zwłaszcza praktyczną?
            • miet.b Re: Afrodyzjaki 05.06.05, 23:28
              W miarę tematów coć będę dodawać.
              Z kuchni do sypialni jest bardzo blisko, jedzenie i seks ściśle wiążą się ze
              sobą. Kto potrafi docenić rozkosze podniebienia, jest smakoszem również w
              miłości. A wspólne przyrządzanie i delektowanie się smakołykami może być
              przecież podniecającym preludium do miłosnej nocy. Lepiej jednak, gdy menu
              na romantyczną kolację nie jest zbyt obfite. Pełny żołądek i namiętność nie
              idą w parze, czujemy się ociężali i senni.

              Historia afrodyzjaków jest równie długa jak dzieje ludzkości. Od dawien
              dawna szukano uniwersalnego środka pozwalającego zachować młodość i pełnię
              sił seksualnych. Rozmaite specyfiki miały zapewniać płodność i chęci do
              spełniania "małżeńskich uczynków". Przed wiekami świat nie znał
              przeludnienia, ludzie żyli krótko, zarazy dziesiątkowały całe miasta,
              kobiety umierały przy porodach, a mężczyźni na wojnach. By ludzkość nie
              wyginęła niczym dinozaury, musiało rodzić się jak najwięcej dzieci. W
              starożytności rozmaite specyfiki poświęcano bogini Afrodycie i stąd wzięła
              się ich nazwa. Jednak największy rozkwit produkcji napojów miłosnych
              przypada na ascetyczne średniowiecze. Mieszanki z oddechu pantery, kału
              nietoperza, spermy krokodyla, brzucha ropuchy, jąder zwierząt znanych z
              jurności, krwi menstruacyjnej i ziół dodawano po potraw i wina. Miały
              gwarantować dozgonne uczucie i niesłabnące pożądanie. Potem obyczaje
              zmieniły się i miast tych mało apetycznych kompozycji zaczęto pobudzać się
              potrawami. Zwłaszcza tymi, których kształty przywodzą na myśl erotyczne
              skojarzenia, np. szparagi, figi, czy korzeń żeń - szeń. W spisach dawnych
              afrodyzjaków można znaleźć takie dziwactwa jak nos hipopotama, język gęsi,
              ogon aligatora, a także tradycyjny chiński przysmak czyli zupę z jaskółczych
              gniazd. Jeden z królów francuskich wzmacniał swe nadwątlone siły proszkiem z
              mumii egipskich. Wierzono, że coś niezwykle egzotycznego i trudnego do
              zdobycia musi mieć wielką moc magiczną. Dziś wiadomo, że dieta ma wielki
              wpływ na życie erotyczne. Choć brzmi to mało romantycznie, miłość jest
              sprawą chemii. Gdy seks nie daje satysfakcji warto zmienić dietę.

              Zabójcy miłości

              Tłuszcze zwierzęce /tłuste mięso i masło/ nie tylko są tuczące, ale źle
              wpływają na układ krążenia i gospodarkę hormonalną. Obniżają poziom
              najważniejszych hormonów, męskiego testosteronu i kobiecego estrogenu. A to
              automatycznie pogarsza sprawność seksualną. Nadmiar kawy i alkoholu
              wypłukuje z organizmu magnez. Niedobór tego pierwiastka powoduje szybkie
              męczenie się i spadek zainteresowania seksem. Wrogiem miłości są też
              papierosy, bowiem palenie zwęża naczynia krwionośne i utrudnia przepływ
              krwi. Miłosnym szaleństwom nie sprzyjają też potrawy mączne i desery, które
              działają jak tabletka nasenna. Usypia słodkie mleko, suszone daktyle i
              banany.
              • benia30 Re: Afrodyzjaki 05.06.05, 23:42
                Dzięki, Mieciu, za wysiłek włożony w napisanie tak obszernego tekstu - lektura
                to bardzo ciekawa i wciągająca. Zaitrygował mnie zwłaszcza "nos hipopotama,
                język gęsi, ogon aligatora i zupa z jaskółczych gniazd". Błłłłeee...

                miet.b napisał:

                Usypia słodkie mleko, suszone daktyle i
                > banany.

                Popijam banana mlekiem i idę spać. Dobrej nocy wszystkim życzę :-))))
                • koziorozka Re: Afrodyzjaki 05.06.05, 23:52
                  "Mieszanki z oddechu pantery, kału nietoperza, spermy krokodyla, brzucha
                  ropuchy, jąder zwierząt znanych z jurności, krwi menstruacyjnej i ziół dodawano
                  po potraw i wina"

                  może mniej jestem ciekawa, jak uzyskiwano sperę krokodyla, ale jak dodawano do
                  mieszanki oddech pantery bardzo mnie interesuje.
                  • miet.b Re: Afrodyzjaki 06.06.05, 04:57
                    Inne ciekawe mikstury, niestety bez truskawek
                    Zupa z ptasich gniazd
                    Zupę tę, o smaku rybnym, przyrządza się z gniazd ry-bitwy (salangane), wysoko
                    cenionych przez Chińczyków dla właściwości afrodyzujących. Ptaki robią te
                    gniazda z jadalnych wodorostów, sklejonych ze sobą ikrą rybią i własną śliną.
                    Inne ptaki, podobne do jaskółek i budujące jadalne gniazda, zamieszkują
                    jaskinie Malajów i Indochin, konstruują swoje gniazda wyłącznie z pasemek
                    śliny. Ich bogate w fosfor gniazda dostępne są jednak tylko dla bardzo
                    zamożnych.

                    Róg nosorożca
                    Od nieomal początków ludzkości, róg nosorożca jest, ku utrapieniu owego
                    gatunku, symbolem fallicznym. Przez wieki sproszkowany róg nosorożca Orient
                    cenił jako afrodyzjak. Trzy tysiące lat temu chińskiemu cesarzowi Chou-Hsin,
                    kochankowi-smokowi, tak męskiemu, iż gołymi rękami walczył z dzikimi
                    zwierzętami i pozwalał, ku uciesze swojego dworu, rozebranej kobiecie
                    balansować na swoim naprężonym członku, zajrzało w oczy widmo impotencji. By
                    przywrócić swą męskość, uciekł się do pomocy afrodyzującego napoju,
                    nazwanego "polującym lwem". Zawierał on duszoną łapę niedźwiedzia, zaprawioną
                    sproszkowanym rogiem nosorożca (shi-ngiu-chaio) i przefiltrowanym moczem.
                    Jednakowoż, róg nosorożca nie jest prawdziwym afrodyzjakiem, używa się go tylko
                    w symbolicznej magii, ponieważ zawiera (pojęcie rogu jest tu raczej nieścisłe -
                    właściwie chodzi o włosie zwierzęcia) zaledwie śladowe ilości minerałów, ale to
                    właśnie dla nich pechowe zwierzę jest prześladowane i grozi mu wybicie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka