Dodaj do ulubionych

Hasło na czasie.

04.02.06, 10:39
Czytanie tylko tego, z czym się zgadzamy to postawa chora.
m
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Hasło na czasie, ważne są poglady moje i inne 04.02.06, 10:53
      Winni są dziennikarze

      Lider PiS zaznaczył, że media zamiast skupić się na doniosłym wydarzeniu,
      pozwalającym uniknąć wcześniejszych wyborów, poświęciły uwagę „sprawie o
      charakterze trzeciorzędnym”. – Stało się coś niedobrego, jeśli chodzi o
      porządek w Sejmie. Być może będą wyciągnięte konsekwencje. To marszałek
      powinien zareagować – stwierdził Jarosław Kaczyński, odnosząc się do
      wznoszonych dzień wcześniej przez dziennikarzy okrzyków: „hańba, skandal” (na
      wieść o uprzywilejowaniu Telewizji Trwam).

      Naciskany przez pytających zdobył się tylko na stwierdzenie, że „być może z
      punktu widzenia dziennikarzy sytuacja była niefortunna
      ----------------------------------------------------------------------------
      Mój komentarz:
      A swoja drogą bojkot dziennikarzy w Sejmie i ich gówniaraskie zachowanie
      tez byl nie na miejscu. Mogli byc na konferencji prasowej, mogli.
      Tam byla okazja powiedzieć wszystko w oczy przedstawicielom koalicji. Tego nie
      zrobiono. Żle sie stało.
      Uważam, że to był pokaz mediow - kto tu jest ważniejszy? My też jesteśmy IV
      władzą. Pokażemy Wam Panowie Kaczyńscy, że nie raz bedziemy I wladzą. Uważajcie.

      Taki był mój odbiór , drugiej strony medalu. Ciągle gdzieś w tyle jest
      odpowiedzialnośc za POlskę.
      m
      • czuk1 Re: Hasło na czasie, ważne są poglady moje i inn 04.02.06, 11:06
        Jarosław Kaczyński: W tej chwili w Lepperze zwycięża dobro

        Gazeta Wyborcza": "Andrzej Lepper, w ciągu trzech miesięcy, nie ukrywam,
        niespodziewanych dla mnie kontaktów, jeżeli coś powiedział, że zrobi, to
        zrobił. To taki człowiek, w którym w tej chwili dobro zwycięża" - stwierdził
        Jarosław Kaczyński.
        Sądzę, że po podpisaniu paktu stabilizacyjnego wyborów nie będzie. Teraz wybory
        obciążone są niebezpieczeństwem potwornej awantury wszczętej przez PO. Chce ona
        organizować akcję nieposłuszeństwa obywatelskiego, czyli, jak rozumiem,
        niepłacenia podatków, niewykonywania poleceń urzędników. To zagraża państwu -
        powiedział prezes PiS J. Kaczyński w opublikowanej w "Gazecie Wyborczej"
        rozmowie, przeprowadzonej przez Agnieszkę Kublik i Monikę Olejnik.

        Samoobrona i LPR deklarują w rozmowach, że są zainteresowane realizacją naszego
        programu, a szczególnie zależy im na rozbiciu tego układu, który rządzi Polską
        od 1989 r. W tym momencie, wobec wojowniczej postawy Platformy, nie mam wyboru.
        Ale może się okazać, że nie ma innego wyjścia, trzeba będzie podać rząd do
        dymisji, dojdzie do rozwiązania parlamentu i wyborów. A może zaraz zadzwoni mój
        brat i powie: dość mam was, rozwiązuje was - zaznaczył szef PiS.

        -----------------------------------------------------------------------------

        Niektóre słowa są dla naiwnych czytelnikow. Naiwnośćia jest wierzenie, że w
        Lepperze zwycięzylo dobro, że PO chce buntowac do nieplacenia podatkow, że
        zaistnieje przez to potrzeba rozpisania nowych wyborow.

        Po podpisaniu paktu stabilizacyjnego, zamiast zająć sie rządzeniem, szuka się
        pretekstu by dobić przeciwnika. Może dopiero wtedy będzie można rządzić?
        m
        • czuk1 Temat widziany przez bardzo waznego Ministra 04.02.06, 12:13

          Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Sobota, 4 lutego 2006
          Gilowska: stajemy się niebezpiecznie zadłużeni
          Agata Nowakowska 31-01-2006 , ostatnia aktualizacja 31-01-2006 23:27

          Państwo od kilku lat uporczywie wydaje więcej, niż jest w stanie zebrać z
          różnych danin. Czyja to wina? Po trochu nas wszystkich, zwłaszcza tych, którzy
          uchwalają ustawy o świadczeniach z budżetu - mówiła posłom nowa minister
          finansów Zyta Gilowska


          Wczoraj Senat zajmował się budżetem na ten rok. - To zaledwie pewien kompromis,
          którego nie można czynić zasadą - mówiła o tym budżecie minister Gilowska.

          Dlaczego nie? - Bo stajemy się jako państwo niebezpiecznie zadłużeni. W latach
          2001-05 dług publiczny rósł dwukrotnie szybciej niż PKB. Żadne państwo nie może
          sobie pozwolić na taką lekkomyślność - uważa minister.

          W tych latach - według MF - dług publiczny urósł o 160 mld zł. - Część
          obywateli nie jest nawet świadoma, że wszyscy zostaliśmy obciążeni nowym
          długiem: 4 tys. zł na głowę, a w przeliczeniu na jednego pracującego - 16 tys.
          zł - wyliczała z pasją minister Gilowska.

          Czesław Ryszka (PiS) przypomniał, że rządziło wtedy SLD. - Czy można mówić o
          odpowiedzialności któregoś z premierów za taki wzrost długu? - dopytywał się
          senator.

          - Państwo pozwala zaciągać długi. Od kilku lat uporczywie wydaje więcej, niż
          jest w stanie zebrać z różnych danin. Czyja to wina? Po trochu nas wszystkich,
          zwłaszcza tych, którzy uchwalają ustawy o świadczeniach z budżetu - mówiła
          Gilowska.

          Przypomniała, że budżet na przyszły rok też już jest obciążony, bo wydatki
          uchwalone w tym roku trzeba będzie ponieść także w przyszłym: waloryzacja to 6
          mld zł, dubeltowe "becikowe" - 0,6 mld zł, pomoc socjalna dla wsi - 0,95 mld
          zł. Do tego dochodzi nieodzowna teraz ustawa o ratownictwie medycznym, która
          będzie kosztowała państwo co najmniej 1 mld zł.

          - Czy państwo polskie jest zagrożone? - niepokoił się Adam Biela (LPR).

          Gilowska odpowiadała, że nie, ale jest w tarapatach finansowych. A państwo,
          które nie potrafi poradzić sobie ze swoimi finansami, prędzej czy później jej
          zdaniem zdusi gospodarkę.

          - Czy wzrost gospodarczy się utrzyma? - dopytywał się Mieczysław Augustyn (PO).

          - Wzrost jest wtedy, gdy mnóstwo ludzi wierzy, że będzie wzrost gospodarczy.
          Należy wierzyć, że będzie - odparła minister.

          Jerzy Szmit (PiS) chciał wiedzieć, czy rząd będzie się starał obniżyć kurs
          złotego.

          - Polityka pieniężna jest domeną Narodowego Banku Polskiego - odparła minister.

          Lesława Podkańskiego (niezrzeszony) ciekawiło, jak rząd chce zwiększyć dochody
          budżetowe, walczyć z szarą strefą, wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa?

          - Będziemy się usilnie starać, by w Polsce były lepsze drogi, prostsze podatki,
          żeby haracze na pracę były niższe, by opłacało się zatrudniać ludzi. Szarą
          strefę można zmniejszyć, tworząc zachęty do wychodzenia z niej. Bo jeśli komuś
          opłaca się tam siedzieć, to może państwo go tam wpycha? - sugerowała minister.

          Zapowiedziała, że pierwsze zmiany podatkowe rząd przedstawi już w lutym. - A co
          z ulgami na dzieci? - zainteresował się Antoni Szymański (PiS). PiS obiecało to
          w kampanii, choć dla budżetu to koszt ok. 6 mld zł.

          - Nie można walczyć dwoma instrumentami. Decyzje zapadły, gdy Sejm uchwalił
          dwie ustawy motywujące młode matki - odparła minister Gilowska.

          Przypomniała także, że wchodząc do Unii Europejskiej, wzięliśmy na siebie pewne
          zobowiązania wynikające z paktu stabilizacji i wzrostu.

          - To są dobre zobowiązania, twarde. Zmuszają nas do gospodarności, bez nich
          moglibyśmy nie utrzymać w ryzach swojej fantazji (...) Jeśli ich nie wypełnimy,
          czekają nas kary finansowe - przestrzegała minister Gilowska.

          Jej zdaniem "musimy czynić wszystko, co możliwe, by nasze finanse przygotować
          do wejścia do strefy euro".

          - Kiedy Polska ma szanse wejścia do euro? - dopytywał wicemarszałek Senatu
          Krzysztof Putra (PiS).


          - Rozmawianie o dacie jest zaklinaniem euro, ekonomią magiczną. Wejdziemy
          wtedy, gdy będziemy gotowi. Nie ma szans, by było to w 2009 r., nie damy rady -
          odparła minister.

          Senator Putra wystraszył się, że został źle zrozumiany: "Moje pytanie nie
          zmierzało do tego, żeby jak najszybciej wchodzić".

          - Bez euro będziemy bezbronni wobec szoków, które funduje zglobalizowana
          gospodarka, bezbronni wobec wahań kursowych czy działań instytucji finansowych
          zajmujących się inwestycjami portfelowymi - przekonywała senatorów minister
          Gilowska. Zaapelowała, by brali pod uwagę trzy kwestie: konieczność przełomu w
          finansach publicznych tak, by wyzwolić środki na rozwój, nasze zobowiązania
          wobec Unii oraz globalizację.

          - Nowe technologie są specjalnością Ameryki, informatyka - Indii, a praca -
          Chin. W czym ma zamiar specjalizować się Europa, a zwłaszcza Polska? Gdzieś
          wyczytałam, że w refleksji, ale to chyba nie tak - żartowała minister.

          Senator Krystyna Bochenek (PO) zaproponowała, by wysupłać 300 mln zł na
          ratownictwo medyczne. Pieniądze jej zdaniem mogłyby pochodzić z obsługi
          zadłużenia zagranicznego (na ten cel zarezerwowano w budżecie 4,6 mld zł). -
          Zagrożenia nie ma, bo złoty jest silny - argumentowała senator Bochenek. Jednak
          senatorzy PiS podczas prac w komisji odrzucili tę poprawkę.

          Wczorajsza debata wskazywała, że Senat przyjmie poprawki zwiększające o 53 mln
          zł dochody z VAT i przeznaczy je na: Kancelarię Prezydenta (10 mln), Senat (12
          mln), kancelarię premiera (18 mln zł), skarb państwa (8 mln zł) i Fundusz
          Kościelny (5 mln).

          --------------------------------------------------------------------------------
          Mój komentarz.

          Minister Finansów mówi:
          Będziemy się usilnie starać, by w Polsce były lepsze drogi, prostsze podatki,
          żeby haracze na pracę były niższe, by opłacało się zatrudniać ludzi. Szarą
          strefę można zmniejszyć, tworząc zachęty do wychodzenia z niej. Bo jeśli komuś
          opłaca się tam siedzieć, to może państwo go tam wpycha? - sugerowała minister

          . ...... z tej wypowiedzi wyraźnie mozemy wyczytać, że Pani Minister widzi
          swoje podwórko doskonale. Wie co uprzątać i do tego sie przygotowuje. Po raz
          pierwszy słyszę od ministra finansow , że współwiną fiskusa jest wystepowanie
          szarej strefy. A jeśli znana jest diagnoza to łatwiej leczyc chorobę.
          I nowy Minister juz bierze sie za porzadkowanie podworka fiskusowego.
          O sprawach niezwykle waznych (które nie są w gestii) Pani Minister Zyta
          Gilowska wypowiada sie ostrożnie:
          ...." Będziemy się usilnie starać, by w Polsce były lepsze drogi, prostsze
          podatki, żeby haracze na pracę były niższe, by opłacało się zatrudniać ludzi ".

          To kto i kiedy tym sie zajmie?

          Zauważmy jeszcze jedno . Dług publiczny państwajest ogromny i co rok przyrasta.
          I znowu kolejna ekipa rządząca koncentruje się na dzieleniu,na
          nieodpowiedzialnym, powiekszaniu zjawiska życia narodu ponad stan, dawaniu
          pieniedzy swojemu elektoratowe pieniedzy pożyczonych w bankach i u inwestorow
          zagranicznych (poprzez sprzedaż obligacji skarbowych), pieniędzy ktore nie
          zostały przez naród wypracowane, rozdaje nie swoje, kosztem młodego pokolenia
          ktore ten dług kiedys musi splacić.
          Czy to jest w porzadku????

          m

          • czuk1 Jak obalić taką tu opinię z forum Kraj GW. 04.02.06, 12:53
            ..." KAczyński posługuje się krętaczymi uproszczeniami w życiu
            publicznym, choć tak chętnie wyciera sobie usta prawdą." .


            Może ktos mi pomoże ? Przedyskutujmy czy to nie jest ocena bardzo krzywdzaca ?
            mariusz
            • koziorozka Re: Jak obalić taką tu opinię z forum Kraj GW. 04.02.06, 13:19
              Wróce do twojego pierwszego stwierdzenia "Czytanie tylko tego, z czym się
              zgadzamy to postawa chora"
              Otóz niestety człowiek tak ma, że czyta "wybiórczo". Są reprezentatywne badania.
              Grupa ludzi podzielona na zwolenników masła i margaryny (nie pamietam
              konkretnie, może zapalonych automobilistów i zwolenników roweru). Wszyscy
              dostają do przeczytania tekst równo przedstawiający wady i zalety obu produktów.
              Jaka część ludzi potem powiedziała, że tekst był obiektywny? Znikoma. Miłośnicy
              masła stwierdzili, że tekst jest o zaletach masła, margaryniarze na odwrót.

              Inne badanie. Nałogowi palacze czytają o zagrożeniach tytoniowych. W artykule
              jest też krótka wzmianka, że tytoń pomaga obniżać ciśnienie, relaksuje itp. Dwie
              linijki w długim tekście. Ile zapamiętali Czytelnicy? Ile chorób, zagrożeń
              potrafili wymienić po lekturze? Sporo, ale poniżej 80%. Ile zalet zapamietali? 99%.
              • czuk1 Re: Jak obalić taką tu opinię z forum Kraj GW. 04.02.06, 15:35
                Ja tu miałem na myśli głównie ludzi działających w życiu politycznym.
                Jeśli polityk czy politykier, czy dzialacz samorządowy czyta (poznaje) tylko
                to co stanowi podbudowę jego wiedzy, ideologii i myslenia a nie zna,nie chce
                znać, nie uczy sie wszystkiego tego o czym wie opozycja - to taki polityk
                skazany jest na przegraną, wczesniej czy później. Nawet jak stoi najwyzej w
                hierarchii społecznej , nawet na czele państwa to (będąc nawet dyktatorem)musi
                znać różne poglądy. Musi je gdzieś wyczytać , czy w meldunkach ABW, czy w
                gazecie, czy w internecie.
                Uważam, że ludzie polityki nie liczący sie opinią społeczną , konsekwencjami
                swoich decyzji długo nie porzadzą.
                Ponieważ jednak politycy to też ludzie z tymi naturalnymi przywarami (o ktorych
                piszesz)to powinni - aby nie wpadać w samozadowolenie i nieomylność - właśnie
                poznawać mozliwie najwiecej poglądow (różnych) w tej samej sprawie i wybierać
                rozstrzygniecia racjonalne , w przypadku PiS niech by przynajmiej były one
                praworządne i sprawiedliwe. I juz będzie lepiej niż jest.
                Dziekuje za naukowe zwrócenie naszej uwagi na naturalne przyzwyczajenia
                (odruchy człowieka) do unikania tematów ktore mogą mu zaszkodzic, są
                niewygodne itd.
                Te cechy naturalne powinny być przez polityków nakierowane na szukanie we
                wszystkim zalet dla ich decyzji, na ich jak najwiekszą efektywnośc
                gospodarczą............ i (na końcu) na najlepszy odbior społeczny..
                Ja tak sądzę ?.

                Pozdrawiam mariusz
                PS. U nas jak w Warszawie , mokry śnieg. Już po dobrej pogodzie.
                • czuk1 Re: Jak obalić taką tu opinię z forum Kraj GW. 04.02.06, 15:44
                  Nie podsumowałeem.
                  Politycy wysokiej klasy nie moga spotkać sie z takim zarzutami (wywolanymi
                  tematem wątku), bo sa bardzo dobrze poinformowani o przeciwnikach politycznych.
                  Widoczne to jest w czasie spotkan publicznych i wywiadow. Aż miło sluchać.
                  Takich mamy głównie na szczeblu rządowym i parlamentarnym, gorzej w
                  samorządach.
                  Ale niestety trafiaja sie też zapatrzeni w swoje idee, poglady, programy i
                  nie są w stanie wyjść poza to swoje zamkniete kolo - i takich to ja nie lubię.

                  m










                  • czuk1 Re: Jak obalić taką tu opinię z forum Kraj GW. 06.02.06, 16:37
                    Myślę, że ktoś te posty przeczytał.
                    Dziekuje. Brak dyskusji oznacza, że nie macie mi za złe tych moich rozważań.
                    Mam jeszcze jeden temat nie zakonczony w tym wątku, dlatego będę musiał
                    go "pokontynuwać", może na zasadzie - mowił dziad do obrazu. Bez aluzji - bo
                    ani dziada ani obrazu tu nie ma. Co najwyżej - pisałem w sprawach mnie
                    tylkonurtujących.
                    m
                    • koziorozka opinie, polityka 06.02.06, 16:49
                      ja czytam. Ale się nie odzywam, bo mam dość polityki, jadu, podejrzeń i
                      nieufności. A za chwile czeka nas kampania przed wyborsmi samorządowymi... Zgroza
                      • czuk1 Re: opinie, polityka 06.02.06, 18:52
                        JESTEś DLA MNIE KOZIOROŻKO AUTORYTETEM. pRZERYWAM WIĘĆ (na Twój wzór)
                        POLITYKIERSKIE TEMATY(MOJE) I UDZIAł MóJ W WąTKACH INNYCH FORUMOWICZóW - na
                        forum Zamość i Roztocze. Do tego są gremia o tematyce spoleczno-gospodarczejjak:
                        Społeczeństwo,Kraj,Gospodarka.
                        Faktycznie inspirowanie tu dyskusji nie ma sensu.
                        Poglądy Polaków są bowiem bardzo zróżnicowane,a ludzie mający jakieś inne (niż
                        większość)poglądy wolą się nie wychylać, mówiący głośno na tematy polityczne nie
                        potrafią dyskutować, prowadzić polemikę, przekonywać do swoich poglądów lecz (na
                        ogół) swoje poglądy przedstawiaja jako jedynie słuszne. Internet (a szczególnie
                        forum, niespecjalistyczne) nie jest dobrym miejscem do takich dyskusji.
                        Chyba lepszym miejscem są spotkania w realu osób znających się osobiście.
                        Jedyna dla mnie korzyść z dotychczasowych dyskusji politycznych - wielu jest
                        ludzi myslących podobnie jak ja o aktualnej sytuacji na polskiej scenie
                        politycznej.
                        pzdr mariusz-czuk


                        • czuk1 Re: opinie, polityka 06.02.06, 18:56
                          Ponieważ zakończyłem dyskusje polityczne to i ten (rozpoczęty przeze mnie wątek)
                          pozostawiam bez własnej odpowiedzi.
                          Bojkotuję politykę (i niektorych naszych forumowych dyskutantów) jak
                          dziennikarze konferencję prasową po podpisaniu "Paktu stabilizacyjnego".
                          Mariusz
                          • koziorozka Re: opinie, polityka 06.02.06, 19:19
                            Ależ ja nie chciałam zamykać Ci ust! Z przyjemnością czytam Twoje posty.
                            Myślisz, że tylko ja? Nie sądzę.
                            • czuk1 Re: opinie, polityka 06.02.06, 19:35
                              Koziorożko. Decyzję podjąłem sam. Twoja wypowiedź była odpowiednim momentem.
                              Całą niedzielę "dyskutowałem sam ze sobą" . Takich jak ja
                              forumowiczów-jednostronnie aktywnych zostało już tylko kilku. Dawno
                              przychodziła mi do głowy myśl, by nie wypowiadać sie na tematy polityczne w
                              skali makro, w skali kraju.
                              Tylko autentyczna dyskusja, wymiana poglądów na forum może dawać zadowolenie.
                              Inspiracja nie przechodząca w debatę nie ma sensu.
          • hubertkm Re: Temat widziany przez bardzo waznego Ministra 06.02.06, 22:25
            "Wczorajsza debata wskazywała, że Senat przyjmie poprawki zwiększające o 53 mln
            zł dochody z VAT i przeznaczy je na: Kancelarię Prezydenta (10 mln), Senat (12
            mln), kancelarię premiera (18 mln zł), skarb państwa (8 mln zł) i Fundusz
            Kościelny (5 mln)."
            Tanie państwo?
            Generalnie Gilowska mówi z sensem, tylko czy się to nie rozbije o resztę rządu i
            towarzyszy w pakcie s.?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka