Dodaj do ulubionych

Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski .

19.05.06, 12:51
Juz za sześć dni 26 maja 2006 do Polski przybwa Ojciec Świety Benedykt XVI
W przyszły czwartek i piątek spotkanie w Warszawie , najbardziej
interesującym wydarzeniem wydaje się msza swięta na placu Piłsudskiego w
miejscu gdzie 27 lat temu padły jakże znamienne słowa :
"NIech stąpi Duch Twój , niech stąpi duch i odnowi oblicze..."
wszyscy pamiętamy to przemówienie ..., wydaje się ,że odnowa ostatnio jakby
nabrała przyśpieszenia , miejmy nadzieje ,że po wizycie Papieża zmiany beda
postepowały jeszcze szybciej .

Kolejnym jakże znamiennym Spotkaniem będzie nabożeństwo na krakowskich
Błoniach w niedziele przed południem należy się zapewene spodziewać
niezmierzonych rzesz ludzi , podejrzewam ,że liczba pielgrzymów zdecydowanie
przekroczy milion ...?, czekamy na słowa Benedykta XVI , z pewnością podniosa
nas na duchu i miejmy nadzieję ,że utwierdzą w tym że Polska wierna
tradycji , wierna Kościołowi , idąca za Chrystusem! może być wzorem dla
Europy .
Oczywiście Polska też potrzebuje Europy i tu także spodziewam się ,że Biskup
Rzymu wskaże nam to co jest pozytywne a płynie z zachodu.
Są jeszcze inne wydarzenia jak np:
wizyta w Auschwitz , czy na Jasnej Górze u Królowej Polski.

Gdyby Ktoś wybrał się na spotkanie z Ojcem Swietym myślę ,że warto podzielic
się z innymi ?
Serdecznie Pozdrawiam wiosenną deszczową porą
J
Obserwuj wątek
    • januszx Re: Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski . 23.05.06, 11:54
      Przypominam o zbliżającej się pielgrzymce
      Postaram się przedstawić swoje wrażenia ze spotkań z Papieżem , ale mam
      nadzieję są takżę jeszcze inne osoby zainteresowane podróżą Benedykta XVI
      śladami JAna Pawła II...
      spodziewając się umocnienia w wierze pozdrawiam
      J
    • januszx Re: Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski . 25.05.06, 14:33
      Benedykt XVI jest juz w Polsce ,Mój Boże ...przed nami tak wielkie
      wydarzenie . Przybył aby nas u m oc n i ć w wierze ale jak sam powiedzieł
      dziś ,przy powitaniu również od nas z naszej wielkiej tradycji , z naszej
      głębokiej wiary chce czerpać siły do dalszej pracy, ewangelizacji , do
      wypełniania swojej misji...
      Tymczasem muszę uciekać
      serdecznie Was pozdrawiam
      J
    • januszx Powiew Duch Swiętego 25.05.06, 17:37
      Pamiętamy Moi Drodzy pogrzeb Jana Pawła II i powiew Duch Swietego na placu
      Świetego Piotra , nie raz jako wielki znak tej trzeciej Osoby Boskiej uważał
      >wiatr< nasz papież . Pamiętamy gdy peleryny kardynałów "fruwały" , gdy ich
      eminecje przy ołtarzu przed Bazyliką Swiętego Piotra miały na oczach skrawki
      szat liturgicznych , ja wciąz mam ten widok w oczach.
      A dziś przy powitaniu na lotnisku w Warszawie , wiatr znowu wzmógł swoją siłe i
      peleryna naszego Prymasa próbowała odlecieć ,flagi łomotały niczym na pełnym
      morzu , coż dla osób wierzących to mógł byc wielki znak , dla Innych piękny
      widok:-)).
      Czekam na jutrzejszą mszę swiętą na placu Piłsudskiego, może ktoś się wybiera?
    • januszx Msza święta na placu Piłsudskiego w Warszawie 26.05.06, 05:42
      Juz za kilka godzin rozpocznie się nabożeństwo na (byłym) placu Zwycięstwa ,
      pamietamy wszyscy te historyczne słowa o Duchu Świętym sprzed 27 lat, zapewne
      dostrzegliśmy też skutki tych słów. Dzisiaj oczekujemy co powie do nas nowy
      Papież, czyż wciąż nie trzeba nam odnowy? a co się wydarzy ,przekonamy się o
      tym już niebawem , jeśli ktoś mieszka niedaleko (pojecie względne) placu
      Piłsudskiego chyba pora już wyjśc:-)),
      to niezwykłe ,że na naszych oczach dzieje się historia...
      • czuk1 Re: Msza święta na placu Piłsudskiego w Warszawie 26.05.06, 19:35
        Papież potępił relatywizm. Wybrałem pojęcia relatywizmu - z encydlopedii;

        1. Relatywizm moralny to pogląd że istnieje wiele systemów wartości i żaden z
        nich nie jest systemem absolutnie najlepszym, więc różne kultury są uprawnione
        do stosowania różnych systemów.Przeciwieństwem relatywizmu moralnego jest
        absolutyzm moralny, który dopuszcza istnienie tylko jednej moralności.
        2.(z łac. „relativus = odnoszący się do czegoś, względny, warunkowy”) Pogląd
        głoszący, że nie ma żadnych absolutnych prawd ani wartości i że wszystko jest
        zdeterminowane przez poszczególne okresy dziejów, przez kultury, społeczeństwa i
        osoby. Czysty relatywizm („wszystkie roszczenia i prawdy są względne”) jest sam
        w sobie sprzeczny. Łagodniejsza odmiana relatywizmu kładzie nacisk na fakt, że
        założenia historyczne, kulturalne i religijne warunkują pojęcie znaczenia i
        prawdy. Relatywizujący sposób podejścia Ernesta Troeltscha (1865-1923) zmusił
        współczesnych teologów do lepszego wyjaśnienia, na czym polega „absolut”
        Chrystusa, tak by ukazać, że jest On w sposób ostateczny i niezrównany pełnią
        Bożego objawienia i zbawienia dla wszystkich narodów i wszystkich czasów. Jeżeli
        idzie o określenia dogmatyczne, to trzeba odróżnić historycznie uwarunkowane
        sformułowania od trwałych prawd, które są przedmiotem nauczania. Zob.
        chrystologia, dogmat, idealizm, krytyka biblijna, modernizm, pluralizm,
        świadomość klasyczna.
        3. RELATYWIZM jest stanowiskiem METAFILOZOFICZNYM. Wg. realtywistów wszystko
        jest względne: argumenty na istnienie Absolutu są bezwartościowe, zarówno
        argumenty „za”, jak i „przeciw”. Ponieważ można je przytaczać bez końca.
        KOŁAKOWSKI twierdzi, że argumenty podlegają prawu nieskończonego rogu obfitości,
        które powiada: „Nigdy nie brak argumentów dla uzasadnienia doktryny w którą z
        jakichkolwiek powodów chce się wierzyć”. Ktoś jest niebezpieczny, bo jest bardzo
        inteligentny. Co nie znaczy, że jak ktoś posiada broń atomową, będzie używał jej
        dla dobrych celów. Kołakowski wykorzystuje w owym twierdzeniu głupotę odbiorców,
        którzy nie będą w stanie odróżnić argumentu dialektycznego od argumentu
        logicznego i można ich tak zagmatwać, że się z tego nie wydobędą. Relatywizm
        należy do najbardziej niebezpiecznych stanowisk. Niszczy podstawę budowania
        czegokolwiek.

        Warto zastanowić się nad tym pojęciem i zaleceniami Papieża.
        Czy ateiści mają jekieś uwagi do tego zalecenia?

        mariusz
        • czuk1 Mamy chwałę idei absolutyzmu moralnego???? 26.05.06, 19:45
          Jest więć na tym tle pytanie . Absolutyzm moralny pozwala człowiekowi na
          wolność i osobowy rozwój. Pojęcie absolutyzmu moralnego jest nastepujące:

          Przeciwieństwem relatywizmu moralnego jest absolutyzm moralny, który dopuszcza
          istnienie tylko jednej moralności.

          Osobiście oczekuję od filozofów i znawców religii wyjaśnienia mi dlaczego
          absolutyzm moralny jest jedyną drogą moralnych zachowań katolika?

          m

          m
          • czuk1 Re: Mamy chwałę idei absolutyzmu moralnego???? 27.05.06, 08:41
            POczytałem sobie dalej prasę i sporo sobie sam wyjaśniłem.
            Papież (okazuje się) zalecał aby przeciwsatwić się nie tylko relatywizmowi ale i
            permisywizmowi.
            A...Permisywizm (termin socjologiczny) - to tendencja do zbytniej tolerancji dla
            odbiegających od normy zachowań społecznych, zakładająca bezużyteczność lub
            nawet szkodliwość zakazów obyczajowych. Jest to styl życia, w którym wolność
            utożsamia się z przyzwalaniem na jakikolwiek wybór. Jest on praktyczną
            konsekwencją relatywizmu moralnego.

            I na to mogę się juz zgodzić.

            Jestem przeciw absolutyzmowi moralnemu ale też przeciw permisywizmowi.

            m


            • czuk1 Pamiętamy o tym?Jak jest u nas? ,nawet na forum Z. 27.05.06, 13:06
              • Słowa papieża a polska katolickość>??
              ole707 25.05.06, 17:35 + odpowiedz

              "Benedykt XVI przemawiając w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela do polskiego
              duchowieństwa, powiedział, że trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych
              pokoleń, "które żyły w innych czasach i innych okolicznościach".

              "Potrzeba pokornej szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też
              nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod
              uwagę różnych ówczesnych uwarunkowań - mówił Ojciec Święty. - Ponadto wyznaniu
              grzechu confessio peccati, aby użyć określenia św. Augustyna, winno zawsze
              towarzyszyć też confessio laudis - wyznanie chwały".

              Benedykt XVI przypomniał, że wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby
              byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. "Nie wymaga się od
              księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki.
              Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego" -
              powiedział.

              "Wierzymy, że Kościół jest święty, ale są w nim ludzie grzeszni. Trzeba
              odrzucić chęć utożsamiania się jedynie z bezgrzesznym. Jak mógłby Kościół
              wykluczyć ze swej wspólnoty ludzie grzesznych? To dla ich zbawienia Chrystus
              wcielił się, umarł i zmartwychwstał. Trzeba więc uczyć się szczerze przeżywać
              chrześcijańską pokutę" - powiedział Benedykt XVI. Przypomniał, że Jan Paweł II
              wielokrotnie wzywał wiernych do pokuty za błędy."
              ------------------------------------------------------------

              wynotował to forumowicz z forum Chełm ole707

              czuk zafirmował
    • skuter44 Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski - nic dodać. 27.05.06, 07:23
      “Lekkie uniesienie z papieżem”

      W związku z przyjazdem Benedykta XVI media zalała fala języka Polskiej Kroniki
      Filmowej. Niestety, redaktorzy przysypiają, co mamy zamiar zauważać. Papież jest
      w Warszawie od pięciu godzin, a perełek już całe garście. Dominuje chęć
      stworzenia tzw. obrazka.

      Oczekiwanie kilku tysiącom osób przy pomniku umilała orkiestra wojskowa,
      jednak lekkie uniesienie z papieżem trwało 30 sekund. (Gazeta.pl)

      Na rogu przy ul. Banacha sprzedawcy papieskich chorągiewek stali już od
      godziny 8 rano. Ze szpitala obok naprzeciw papieżowi wyszła grupa pacjentów z
      transparentem “Chorzy z Tobą”. (Gazeta.pl)

      Ksiądz Franciszek Kurzaj przyjechał z Teksasu razem z 40 osobami z okolic
      San Antonio: - Przyjechaliśmy zobaczyć centrum świata, którym jest dzisiaj
      papież Benedykt - entuzjazmował się ksiądz Kurzaj. (Gazeta.pl)

      Na plac Trzech Krzyży wyszli także pracownicy pobliskich firm, banków i
      wydawnictwa prasowego Edipresse, a nawet z Kancelarii Prezydenta RP. Eleganckimi
      garniturami i strojami odróżniali się od wiwatującej młodzieży i starszych.
      Niektórzy czekali od 9 rano. (Gazeta.pl)

      W tłumie stała też kelnerka z Café Modulor: - Pochodzę z małego miasta, z
      katolickiej rodziny. Moja babcia prowadzi kółko różańcowe, więc chcę
      zadośćuczynić tradycji rodzinnej witając papieża - mówi Paulina Sikora, machając
      papieską chorągiewką. (Gazeta.pl)

      Na dźwięk syren maklerzy pracujący w wieżowcu Focus Filtrowa co chwila
      wychodzili na taras papierosowy na XI piętrze. Przed 12 jeden z maklerów nie
      wytrzymał i zadzwonił do żony: - Kochanie, spójrz na telewizor, czy już papież
      wyjechał z lotniska? (Gazeta.pl)

      Wracając z basenu Grażyna Kybura przyszła na Marszałkowską ze swoja klasą II
      c ze Szkoły Podstawowej przy ul. Wilczej 53: - Dzieci urodziły się w 1997 roku,
      w czasie jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski - opowiada. - Nie miały
      okazji go widzieć, dlatego tak bardzo chciały zobaczyć przejazd Benedykta XVI.
      (Gazeta.pl)

      Tytuł: “Nowy Świat: w którą stronę spojrzy papież?” (Gazeta.pl)

      Relację z lotniska słychać przy rondzie de Gaulle’a. Grupka seniorów skupiła
      się tam wokół Stanisławy Pawlicy z Grochowa, która zabrała ze sobą małe radio. -
      Mówią, że zaraz wyląduje - powtarza koleżankom z parafii przy Kobielskiej.

      Studentki socjologii i nauk politycznych z akademika przy Kickiego zajmują
      miejsce koło przystanku autobusowego w stronę Starego Miasta.

      - A jeśli będzie patrzeć w lewo, na tamtą stronę ulicy? - wahają się.

      - Na pewno jakoś zwrócimy na siebie uwagę - odpowiada pewnie Ewa Krzątała. -
      Będzie jechał powoli i błogosławił, to spojrzy i w lewo, i w prawo.

      Piotrek z Częstochowy przyjechał pohandlować chorągiewkami. Większe
      biało-czerwone - za 10 zł, mniejsze, watykańskie - za 5 zł.

      - A co na tej fladze narysowane? - interesuje się Michał Cieślak.

      - Z lewej Benedykt, a z prawej jego herb. Jest muszla i murzyn…

      - Murzyn? Co to oznacza?

      - To się chyba odnosi do historii kościoła - zastanawia się Piotrek. - No i
      jest niedźwiedź, symbol Bawarii - dodaje.

      Ostatecznie Michał Cieślak wybiera chorągiewkę polską (”Bo watykańskie
      papież będzie przecież widział na wszystkich pielgrzymkach”). Specjalnie
      przyszedł witać Benedykta na Nowym Świecie. - Bo tu byłem też 27 lat temu, na
      pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II. Stałem pod warzywniakiem, teraz sprzedają
      tam kanapki - pokazuje.

      Podczas każdej papieskiej pielgrzymki do Warszawy przyjeżdża z Siedlec
      Wiesław Zieliński. Teraz zabrał siostrzeńca Kamila, w ostatniej chwili dostali
      wejściówki na piątkową mszę na pl. Piłsudskiego. - Nie wyobrażam sobie, żeby
      mnie tu nie było - mówi.

      Tłum gęstnieje z minuty na minutę. Między Foksal a Ordynacką ludzie stoją
      wzdłuż barierek w jednym szeregu, miejscami w dwóch. Większa ciżba przy
      Wareckiej, Chmielnej i na rondzie de Gaulle’a. Ludzie pojawiają się na balkonach
      i w oknach, białe kołnierzyki odchodzą od komputerów. Wreszcie pojawia się
      papieski orszak. Oklaski, gwar - zupełnie jak siedem lat temu. Benedykt
      błogosławi, rozgląda się w prawo i w lewo. Znika. (Gazeta.pl)
    • januszx Przesłanie Benedykta XVI w Warszawie 30.05.06, 11:01
      Wielkie przezycie pielgrzymki Ojca Swietego Benedykyta XVI w Warszawie , gdzie
      ludzi oczekiwali na Zastępcę Chrystua od godzin nocnych , pożniej z wielkim
      przejęciem wsłuchiwali sie w Jego słowa nie zważając na padający
      deszcz .Warszawa przez te dniu przeżyła wielkie świeto i niezapomniane duchowe
      rekolekcje...
      Przepiekne i jakże głebokie słowa homilii chwytały za serce... Po razkolejny
      moglismy się przekonać ,że ten wybitny Teolog i wielki Mysliciel współczesnego
      świata będzie czuwał aby duch Ewngelii nie został zniekształcony i zdecydowanie
      opowiada się przeciwko relatywimowi moaralnemu.
      Benedkt XVI przypomniał nam obraz naszego wspólczesnego świata , świata
      półprawd i ćwierć prawd ,fałszywego świata , który kreują seriale telewizyjne
      czy wiele spośród raklam - ale ta droga to droga przez mgłę i grozi dojściem do
      nikąd.. Nie powinniśmy miec watpliwości Moi Drodzy i potwierdza to Biskup
      RZymu ,że "Tylko cała Prawda pozwoli przylgnąć do Chrystusa"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka