Dodaj do ulubionych

Ale zima ...

07.01.10, 16:11
Kto by pomyslal ze w Berlinie tak nas zlapie. Ja sie wreszcie
poddalam i kupilam zimowe opony.
Acha ! Wszystkim dzieciatym w okolicach Mitte-Tiergarten polecam tor
saneczkowy w Fritz-Schloß-Park oraz inne gorki w tym parku. Super
jazda dla dzieci i doroslych. W ogole ten park jest fajny (a malo
znany).
Obserwuj wątek
    • dobiasz Re: Ale zima ... 07.01.10, 16:38
      polaola napisała:

      > Kto by pomyslal ze w Berlinie tak nas zlapie.

      Cztery lata temu w styczniu-lutym temperatury na przedmieściach dochodziły do
      około -20.
      • diegosia Re: Ale zima ... 07.01.10, 21:14
        To ja Wam powiem tak: dobra zima jest jak u mnie prysznic zamarza i wody nie ma
        :) 4 lata temu tak bylo, w tym roku tez, wiec porzadna zima jest :) (choc mam
        jednak nadzieje, ze juz ponizej -10°C temp nie spadnie, bo milo zima gorracy
        prysznic wziac...)
        • dobiasz Re: Ale zima ... 08.01.10, 10:03
          diegosia napisała:

          > To ja Wam powiem tak: dobra zima jest jak u mnie prysznic zamarza i wody nie ma
          > :) 4 lata temu tak bylo, w tym roku tez, wiec porzadna zima jest :) (choc mam
          > jednak nadzieje, ze juz ponizej -10°C temp nie spadnie, bo milo zima gorracy
          > prysznic wziac...)

          Heh, u mnie też woda mało ciepła leci :-/
        • polaola Re: Ale zima ... 08.01.10, 17:00
          > To ja Wam powiem tak: dobra zima jest jak u mnie prysznic zamarza
          i wody nie ma
          > :) 4 lata temu tak bylo, w tym roku tez, wiec porzadna zima
          jest :) (choc mam
          > jednak nadzieje, ze juz ponizej -10°C temp nie spadnie, bo milo
          zima gorracy
          > prysznic wziac...)

          O kurcze ! Jak to, gdzie to, taka zaprawe (lodowaty prysznic)
          serwuja ?
          • diegosia Re: Ale zima ... 09.01.10, 23:24
            Ha nawet zimnej zaprawy nie ma, bo ani cieplej ani zimnej wody wtedy
            nie ma :D No ale na szczescie nie jest zimno (-4°C to pikus).
            A gdzie? Mitte / Tiergarten - nowe budownictwo! :D
            • polaola Diegosia ... 24.01.10, 10:41
              jest -17. Jak z dostawa cieplej wody u Was ? Gdyby co, to zapraszam
              na goracy prysznic :))
              • camel_3d Re: Diegosia ... 25.01.10, 09:38
                u mnie na szczecie nie ma wodnych problemow. Goraca woda jesz zawsze..chyba ze
                akurat cos remontuja...

                w te temperatury ny sanki??? NEWER EWER :) jakby to anglik powiedzial :))
                • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 09:52
                  Hej Polaola, dziekuje za zaproszenie :)
                  Owszem rury zamarzly (dopiero dzis!) ale tym razem tylko zimnej wody
                  brak, wiec akurat o gorrrrracy prysznic nie trudno :D
                  Wczoraj wybralismy sie NA Liepnitzsee, pieknie zamarzniete, mozna
                  przejsc sie na wyspe :D ale rzeczywiscie zimno przeokrutnie!
                  • dobiasz Re: Diegosia ... 25.01.10, 10:40
                    U mnie woda leci gorąca, ale od okna pod prysznicem ciągnie mrozem jak jasna
                    cholera :-/

                    Sąsiad spode mnie się wyprowadził i od podłogi też ciągnie.
                    • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 11:33
                      Zanim zaczne narzekanie musze wspomniec, ze zime, szczegolnie mrozna
                      i sloneczna (jak dzis!) uwielbiam.
                      A teraz:
                      - pod nami nikt nie mieszka - przejazd jest - od dolu wieje i mrozi
                      i pewnie stad problemy z woda
                      - z okien i parapetow codziennie zbieram z litr wody
                      - sciany w polnocnych pokojach sa tak zimne, ze zastanawiam sie
                      powoli czy tam tez aby izolacji ktos nie zapomnial
                      - grzeje i wietrze jak glupia, bo grzyby lubie owszem ale w kuchni a
                      nie na scianie -> w zeszlym roku mielismy z nimi problem -> dzis
                      przelot kontrolny... zielone plamki w jednym rogu :(

                      Ja naprawde lubie zime, ale to mieszkanie mnie wykonczy kiedys.
                      • camel_3d Re: Diegosia ... 25.01.10, 13:37
                        :
                        > - pod nami nikt nie mieszka - przejazd jest - od dolu wieje i mrozi
                        > i pewnie stad problemy z woda


                        eeeeee..no niee...na dworcu mieszkasz? w-lan? ;)
                        • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 14:35
                          > eeeeee..no niee...na dworcu mieszkasz? w-lan? ;)

                          Wiesz, czasem nawet tak sie troche czuje. Ale nie, tym razem to tylko wymysl architekta :)
                          • camel_3d Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:30

                            > Wiesz, czasem nawet tak sie troche czuje. Ale nie, tym razem to tylko wymysl ar
                            > chitekta :)


                            no to albo sie niezle ubzdryngolil, albo mial niezle poczucie humoru.
                            ja znam tylko takie jedno miejsce przy cotbusserdamm:)
                      • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:30
                        Diegosia, rozumiem, że Twoje mieszkanie to tzw. nowe budownictwo.
                        Woda na oknach to brak cholernej wentylacji w mieszkaniach, cos co
                        jest nie do pomyslenia w takiej niby "zacofanej" Polsce. Twoje
                        polnocne sciany pewnie w ogole nie maja izolacji jak wiekszosc scian
                        w tym kraju, poza nielicznymi wyremontowanymi.
                      • alpepe Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:31
                        a jak walczysz z grzybem? Pytam, bo mnie się taki lokator na ścianie granicznej
                        z innym mieszkaniem, o dziwo, zadowowił. Pewnie to od rynny, a może od sąsiada
                        zza ściany, w każdym razie mam z 18/19 stopni, a schimmelpilz ma się dobrze.
                        • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:38
                          alpepe napisała:

                          > a jak walczysz z grzybem? Pytam, bo mnie się taki lokator na
                          ścianie granicznej
                          > z innym mieszkaniem, o dziwo, zadowowił. Pewnie to od rynny, a
                          może od sąsiada
                          > zza ściany, w każdym razie mam z 18/19 stopni, a schimmelpilz ma
                          się dobrze.


                          Na scianie w srodku dzielacej 2 mieszkania nie powinno byc grzyba.
                          Co sasiad ma za sciana? Moze kuchnie czy lazienke. Albo jakis pokoj,
                          ktory w ogole nie jest ogrzewany? Dlaczego myslisz, ze to od rynny,
                          w srodku mieszkania masz rynne? Sprawdz, czy ten grzyb jest
                          powierzchniowo tylko u Ciebie, czy da sie go zmyc zwykla woda czy
                          siedzi gleboko wzarty w sciane. Masz tynk czy tapete?
                          • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:50
                            pewnie grzyb bedzie na scianie granicznej z sasiadem, ale jednoczesnie
                            na rogu ze sciana zwenetrzna.
                            Jak radzi alpepe, jezeli jest tylko powierzchniowy usun go, ale lepiej
                            alkoholem / octem.
                            • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 18:07
                              diegosia napisała:

                              > pewnie grzyb bedzie na scianie granicznej z sasiadem, ale
                              jednoczesnie
                              > na rogu ze sciana zwenetrzna.
                              > Jak radzi alpepe, jezeli jest tylko powierzchniowy usun go, ale
                              lepiej
                              > alkoholem / octem.

                              sa specjalne preparaty w spryskiwaczu, smierdza strasznie, ale po 5
                              minutach na scianie juz nic nie czuc. Ale to wszystko nic nie daje,
                              bo grzyb bedzie wracal jezeli nie usunie sie przyczyny. Jezeli
                              pojawia sie tylko w zimie przy tych paskudnych mrozach, to nie jest
                              grozny, bo co tydzien mozna go zmyc i cierpliwie czekac do wiosny.
                        • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 17:47
                          @elch: zgadza sie wszystko! to nie moje pierwsze mieszkanie, ale - po polskich blokach, nieszczelnych oknach, altbautach i innych - pierwsze w ktorym mam taki problem. grrrrrr... i wiesz, te sciany sa naprawde tak zimne, ze ja rzeczywiscie watpie w ich izolacje jakakolwiek!

                          @alpepe: jak walcze? Hmm... w zeszlym roku musialam sie poddac, bo problem mnie przerastal - spoldzielnia przyslala (po uprzednim wyklocaniu sie o winnego!) malarza, on spryskal sciany specjalnym plynem (na pewno z chlorem) i moglam sie przygladac jak grzyb znika! Smierdzialo niemilosiernie ze dwa dni, ale minelo.
                          Teraz te male plamki spryskalam alkoholem (70% 2-Propanol, wczesniej mialam tez chyba etanol - oba z apteki, przy pomocy spryskiwaczki) i wytarlam papierowym recznikiem. A teraz bede obserwowac te sciane.
                          Jesli chcesz moge Ci przeslac wskazowki Stiftung warentest, ktore znalazlam w necie.

                          @camel - oj nie, to nie byl jedyny pijany architekt w tym miescie :)
                          • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 18:14
                            Diegosia, czy jestes jakos szczegolnie rozliczana rocznie z
                            ogrzewania, przez to ze masz "gola" podloge? Grzejesz cala dobe, czy
                            na noc wylaczasz ogrzewanie? Mozna zapytac ile placisz za ogrzewanie
                            w skali roku?
                            • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 18:48
                              Wiesz co, wlasnie tez sie nad tym zastanawiam.
                              Szczerze watpie w to, ze mam jakies specjalne naliczanie ogrzewania.
                              Na noc zakrecam ogrzewanie w sypialni, bo inaczej spac nie moge. W
                              innych pokojach (salon poludniowy i maly polnocny) ogrzewanie mam
                              ustawione na 2-3 i tego staram sie trzymac.
                              Wlasnie wrocilam z tego malego (z grzybem) i mam naprawde wrazenie,
                              ze szczegolnie w tym rogu, w ktorym mam problem z grzybem podloga
                              jest strasznie zimna... musze to jakos przetestowac. Poza tym
                              szczegolnie ten pokoj strasznie szybko sie wyziebia, no i pewnie
                              stad te problemy :(
                              Sama bylam ciekawa ile place, wiec wyszukalam najnowsze
                              Heizkostenabrechnung i oto wyniki: samo ogrzewanie (czyli bez
                              cieplej wody) wynioslo 420,- (mieszkanie ma 95 qm) tylko nie wiem
                              teraz czy to duzo czy malo... moze sasiadow zapytam?
                              • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 19:18
                                Oj chyba sie poplatalam w tych obliczeniach (strasznie to
                                skomplikowane...) Postaram sie ten rachunek rozgryzc i sie zamelduje.
                              • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 19:22
                                420 EUR za cały rok?? To strasznie malo jak na Twoje mieszkanie. Jakie masz
                                ogrzewanie, miejskie czy stoi piec w piwnicy?
                                • diegosia Re: Diegosia ... 25.01.10, 19:25
                                  No wlasnie tez mi sie malo wydawalo... Ogrzewanie miejskie.
                                  Moge Ci podac zuzycie kWh, moze to bedzie bardziej obiektywna wielkosc: 3500 kWh. Wg informacji z netu para zuzywa 2600, rodzina 4100 w ciagu roku, wiec powinno byc ok.
                                  Mozesz mi dla porownania napisac ile Ty zuzywasz?
                                  • elch8 Re: Diegosia ... 25.01.10, 23:33
                                    Hm, malo zuzywasz ogrzewania ok. 37 kWh/m2 (o ile to sa rzeczywiscie liczby z
                                    calego roku)
                                    Ja mam piec w budynku i przejadam ok. 220 kWh/m2 (kontakt z powietrzem z 4
                                    stron) wiec to nie ma zupelnie zadnego porownania. Srednia wynosi ok. 140 kWh:
                                    www.energiesparen-im-haushalt.de/energie/bauen-und-modernisieren/modernisierung-haus/heizung-modernisieren/heizungsanlage-erneuern/gasheizung-erneuern/durchschnittlicher-gasverbrauch.html
                                    Mysle, ze warto zapytac sasiadow z gory ile oni zuzywaja, ale ja bym sie w Twoim
                                    przypadku tylko cieszyla i dogrzala pokoj z grzybem ;) Zewnetrzne narozniki maja
                                    to do siebie, ze sa duzo chlodniejsze, wiec to jest zupelnie normalne przy braku
                                    porzadnej izolacji. Czy latem tez masz grzyba w tym miejscu czy tylko zima?

                                    Nie rozumiem tylko Twojej informacji: "Wg informacji z netu para zuzywa 2600,
                                    rodzina 4100 w ciagu roku", bo co ma ilosc ludzi w mieszkaniu do kosztow
                                    ogrzewania. Jesli chodzi o prad i wode to ma to znaczenie, ale ogrzewanie?
                                    • diegosia Re: Diegosia ... 26.01.10, 09:32
                                      Wiesz co, ja tez sama nie wiem, co to wlasciwie mialo znaczyc, bo to
                                      rzeczywiscie dane zupelnie bez sensu...
                                      Mialam nadzieje, ze znajde dane ze starego mieszkania - dla
                                      porownania, ale niestety obawiam sie, ze juz sie ich pozbylismy.
                                      Mam dane z lat ubieglych (te 3500 byly w 2008r.), ale tam tez ok
                                      4000 kWh na rok poszlo, wiec zadna roznica w sumie...
                                      Moze rzeczywiscie popytam ludzi o ich zuzycie, bo teraz to mnie az
                                      dziwi, ze tak malo zuzywamy... Mieszkanie jest ja na moj gust cieple
                                      (chodze w krotkim rekawku), ale moze my jacys zimnolubni jestesmy?
                                      No chyba kupie termometr i zmierze temperature w mieszkaniu, bo az
                                      mi sie wierzyc nie chce, ze inni potrzebuja 5x tyle energii do
                                      ogrzania... albo zaprosze kolezanki, zeby ocenily i powiedzialy czy
                                      im zimno u mnie :)
                                      Dziekuje w kazdym razie za wskazowki. Grzyb zmyty, pokoj wietrze i
                                      ogrzewam porzadnie, wiec mam nadzieje, ze bedzie ok.
                          • alpepe Re: Diegosia ... 26.01.10, 00:17
                            tak! Proszę o wskazówki. Rynna jest oczywiście na zewnątrz, ale akurat
                            umiejscowienie grzyba pozwala mi przypuszczać, że ta gdzieś mi przecieka. Za
                            ścianą sąsiad na 100% ma pokój. Jakoś tak nie mam śmiałości iść do sąsiada, czy
                            robić poruchawy w administracji, bo i tak planujemy w lato się przeprowadzić.
                            Dla mnei to jednak jest nieporozumienie, bo okna szczelne, a piony wentylacyjne
                            po piecach wszystkie zabudowane. Tu nie ma prawa NIE być grzyba, na dobrą
                            sprawę. Najśmieszniejsza jest ta ściana, bo ja czuję, jak tam od niej właśnie
                            ciągnie.
                            • alpepe Re: Diegosia ... 26.01.10, 00:19
                              mam na myśli rurę spustową, oczywiście, aha, i mam rauhfazę na ścianie.
                              • diegosia Alpepe 26.01.10, 09:40
                                Jak powiedziala elch - zmyj i obserwuj :)
                                Rauhfaser jest trudniejsza w obrobce niz malowana sciana, ale jezeli
                                masz spryskiwaczke do kwiatow, mozesz nia spryskac te powierzchnie
                                (nie bedzie az tak mokre i nie naruszy tapety) i potem delikatnie
                                zetrzec to cudo papierowym recznikiem. Mozesz oczywiscie wczesniej
                                zalozyc maseczke na twarz :)
                                A pdf wysylam na gazetowego.
                                • diegosia email w drodze n/t 26.01.10, 09:45
                            • elch8 Re: Diegosia ... 26.01.10, 10:20
                              alpepe napisała:
                              > Dla mnei to jednak jest nieporozumienie, bo okna szczelne, a piony
                              wentylacyjne
                              > po piecach wszystkie zabudowane. Tu nie ma prawa NIE być grzyba,
                              na dobrą
                              > sprawę.

                              Niemcy tona w grzybie i nikt sobie z tego nic nie robi, domy w tym
                              kraju sa chore, w Polsce brak wentylacji grawitacyjnej w
                              mieszkaniach jest prawnie zakazane od GomulkiGierkaJaruzelskiego po
                              LechuJarka wlacznie
                            • elch8 Re: Diegosia ... 26.01.10, 10:24
                              alpepe napisała:
                              >Rynna jest oczywiście na zewnątrz, ale akurat
                              > umiejscowienie grzyba pozwala mi przypuszczać, że ta gdzieś mi
                              przecieka.

                              niekoniecznie musi przeciekac. Wystarczy, ze rynna jest w tym
                              miejscu przytwierdzona do sciany i wbity hak w sciane powoduje, ze w
                              tym miejscu jest duzo chlodniej, a jak chlodniej niz na scianie
                              obok, to grzyb jest w swoim zywiole. Zobacz z zewnatrz, czy wlasnie
                              w tym miejscu rura jest przykrecona do sciany.
                              • diegosia co zrobic? 26.01.10, 10:41
                                Elch8, ale co mozna z tym zrobic?
                                Zalozmy, ze tak wlasnie jest - hak w scianie -> zimniejsze miejsce ->
                                grzyb. Wiadomo, ze zwalczanie powierzchowne niewiele da, trzeba pozbyc
                                sie przyczyny, ale jak w takim przypadku? Zmusic spoldzielnie do
                                usuniecia brakow budynku. czy po prostu przyjac to do wiadomosci i
                                grzac / wietrzyc wiecej, by zmniejszyc ryzyko powstania grzyba?

                                • alpepe Re: co zrobic? 26.01.10, 10:57
                                  Jak zmusisz? Oglądałam programy o tym, to jakaś droga przez mękę, musisz wyłożyć
                                  kupę kasy na rzeczoznawców i najlepiej iść z tym do sądu, bo tak, to powiedzą
                                  ci, że nie wietrzysz dostatecznie i niedostatecznie ogrzewasz pomieszczenie.
                                  • diegosia Re: co zrobic? 26.01.10, 11:10
                                    No wlasnie sek w tym, ze wiem, ze nie zmusze :)
                                    Problemy nie tkwia, jak juz pisalyscie, czesto w malej usterce,
                                    ktora da sie od reki usunac, ale w problemie budowlanym.
                                    Ja jako mieszkaniec moge starac sie grzac / wietrzyc i przez to
                                    zmniejszyc ryzyko, ale wlasnie sie zastanawialam, jak by sie tej ew.
                                    przyczyny pozbyc... No i chyba sie nie pozbede. Tak naprawde to
                                    wlascicielowi domu musialoby na tym zalezec. A ze koszty przebudowy
                                    (o ile takowa w ogole jest mozliwa!) przewyzszaja zapewne koszty ew.
                                    usuwania grzyba, nie usuwa sie przyczyny tylko wlasnie skutki. :(
                                • elch8 Re: co zrobic? 26.01.10, 12:48
                                  diegosia napisała:
                                  >Zmusic spoldzielnie do
                                  > usuniecia brakow budynku. czy po prostu przyjac to do wiadomosci i
                                  > grzac / wietrzyc wiecej, by zmniejszyc ryzyko powstania grzyba?

                                  Najwazniejsze, to trzeba byc swiadomym o co chodzi, pozniej mozna
                                  pomyslec czy warto uderzyc do spoldzielni. Czasami warto, ale trzeba
                                  miec niepodwazalne argumenty. Z grzybem sprawa jest skomplikowana,
                                  bo b. latwo mozna zwalic cala wine na mieszkancow, ze nie grzeja i
                                  nie wietrza. W tym przypadku ewidentnie chodzi o uszkodzona sciane
                                  zewnetrzna i z tym mozna uderzyc, bo tu nie o grzanie i wietrzenie
                                  chodzi. Generalnie to chyba nie pozostaje nic innego jak wietrzenie
                                  rano, wieczorem i jak ktos jest w domu w ciagu dnia max 5 min. przy
                                  otwartych wszystkich oknach jakie sie ma w mieszkaniu. Musi byc
                                  przewiew, otwarcie jednego okna w pokoju nic nie da, bo sie tylko
                                  wychlodzi a powietrze sie nie wymieni. I nie uchylone okna, tylko
                                  max otwarte. Nie bac sie, ze zimno, meble sa nagrzane i szybko nowe
                                  powietrze przejmie cieplo ze wszystkiego co w domu. Samo grzanie juz
                                  nie jest az takie wazne, jak wlasnie wietrzenie.

                                  Wentylacja, ktora powinno miec zdrowe mieszkanie wymienia co kilka
                                  godzin calkowite powietrze jakie znajduje sie w mieszkaniu. Przy
                                  szczelnych oknach i braku wentylacji wszystko sie kisi i dusi. Nawet
                                  nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo teoretycznie w czystych
                                  mieszkaniach nie czuc zuzytego powietrza.
                              • alpepe Re: Diegosia ... 26.01.10, 10:55
                                to jest drugie piętro :-). Poza tym, jak napisałam, najdziwniejsze, że ten grzyb
                                jest głównie na ścianie graniczącej z czyjąś sypialnią.
                                Niemcy nie tonęłyby w grzybie, gdyby nie zabudowano szachtów pozostałych po
                                piecach węglowych i nie zamurowano czerpni, niestety. Dla mnie to jakieś
                                nieporozumienie, że w kuchni, gdzie mam kuchenkę gazową, nie ma żadnej
                                wentylacji. Jestem prawie pewna, że niemieckie prawo budowlane nie jest tak
                                porąbane, by tego nie wymagać.
                                • elch8 Re: Diegosia ... 26.01.10, 12:50
                                  alpepe napisała:
                                  > to jest drugie piętro :-)

                                  no i co z tego, ze drugie? Rury spustowe montowane sa do sciany co
                                  kilka metrow, sprawdz przez okno, czy masz hak na wysokosci swojego
                                  mieszkania
                                  • alpepe Re: Diegosia ... 26.01.10, 13:33
                                    Łosiu, musisz mi uwierzyć na słowo, że moje wychylenie się za okno nic nie da
                                    :-). Widzę to z zewnątrz, ale z okna musiałabym chyba zupełnie wyjść i to w
                                    uprzęży, bo tak, to okno mam w takiej wnęce, że nie dojrzę.
                                • elch8 Re: Diegosia ... 26.01.10, 12:52
                                  alpepe napisała:
                                  >Dla mnie to jakieś
                                  > nieporozumienie, że w kuchni, gdzie mam kuchenkę gazową, nie ma
                                  żadnej
                                  > wentylacji. Jestem prawie pewna, że niemieckie prawo budowlane nie
                                  jest tak
                                  > porąbane, by tego nie wymagać.

                                  przy gazie w mieszkaniu musi byc wywiew! Poszukam odpowiedniego
                                  przepisu

                                  • alpepe Re: Diegosia ... 26.01.10, 13:34
                                    Ale nie ma i basta! Otwór jest zamurowany, wiem, bo szukałam.
    • diegosia Re: Ale zima ... 26.01.10, 09:49
      A zeby wrocic do przyjemnego tematu: Taka zime jak dzis po prostu
      uwielbiam: mroz szczypie w nos, slonce swieci i snieg skrzypi pod
      butami :D Szkoda tylko, ze do lasu pojechac, troche po jeziorze
      polazic nie moge :)
      • elch8 Re: Ale zima ... 26.01.10, 10:16
        diegosia, gdzie Ty masz snieg?? matko, przeciez to jest istny
        lodowiec na ulicach, nawet na posypanym mozna wyrznac fikolka ;) Jak
        dla mnie to lekka przesada te -17 a tej nocy ma byc -20, tu u nas w
        berlinie, jakby sie komus przypadkiem miasta pomylily...
        • diegosia Re: Ale zima ... 26.01.10, 10:19
          No wiesz... chcialam cos pozytywnego napisac :)
          A snieg (no dobrze, zmrozony odgornie, ale chrupie jak dobrze stapnac)
          u mnie nad kanalem na przyklad jest. Duzo ludzi tu nie chodzi i na
          trawnikach pieknie sobie lezy.
      • alpepe Re: Ale zima ... 26.01.10, 10:17
        ja tam jestem przerażona tą temperaturą, dziś dosyć poważnie rozważałam, czy nie
        zgłosić, że młoda ma rozstrój żołądka i nie zostawić jej w domu. Młoda nie lubi
        się przebierać, a że w szkole ciepło, to nie chciałam, by spływała potem w
        rajstopach i spodniach. Zresztą dziś mają wf i ona wtedy lubi być pierwsza, a
        przebieranie i ciepłe ubieranie się, by to uniemożliwiło. No i to wychodzenie na
        przerwy na dwór. Termometr pokazuje -12, więc pewnie jest z -15 na dole. Nie,
        dla mnie ten mróz jest za duży. Poza tym to zamarzanie wilgoci na włoskach w
        nosie jest tak nieprzyjemne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka