Depresja

19.09.04, 14:29
Jak u Was traktuje się ludzi z tą "przypadłościa"?
CZy traktowani są oni jak zwykli ludzie i czy normalnie są zatrudniani?
    • peterli Re: Depresja 19.09.04, 14:46
      tego nie mozna az tak latwo powiedziec czy osoby majace depresje sa inaczej
      traktowane niz te "normalne" ale napewno czuja sie ci ludzie odizolowani od
      grupy spolecznej i maja jak w kazdym kraju problemy nie tylko prywatne ale i
      zawodowe.....bo taki stan zdrowia utrudnia bardzo normalne zycie, a zaczyna sie
      tym ze tracisz prace i to jest wlasnie poczatek do pelnej depresji jesli nie
      mozesz znalezc innej pracy (nie möwie o pracy na czarno bo to nie jest tematem
      dla mnie!).

      a dotego zalezy w jakim stopniu wystepuja ten objaw depresji, czy to jest tak
      chwilowy stan czy choroba? a to sa juz zupelnie inne sprawy....
    • basia553 Re: Depresja 19.09.04, 20:04
      Hej, wyslalam Ci list na gazete. Zajrzyj i odpisz. Pozdrawiam.
    • pesymista30 Re: Depresja 30.09.04, 15:19
      Takich od razu odstawia sie "na boczny tor"!
      • wurth25 Re: Depresja 05.10.04, 23:27
        pesymista30 napisał:

        > Takich od razu odstawia sie "na boczny tor"!
        Właśnie sie o tym coraz częściej przekonuje.
    • tomek-niemcy Re: Depresja 11.10.04, 20:18
      jako pracodawca musze przynac ze nie odpowiedzi
      ktora mozna tu wyglosic.

      W pracy wazne jest to jak sie pracuje
      a nie stan ducha.
      Jesli wykonujesz dobrze swoja prace to gdzie problem??

      Jesli natomiast zamiast pracowac omawiasz ze wszystkimi
      w czasie PRZEZNACZONYM na prace swoja sytuacje to
      mam problem. Ani Ty ani oni nie sa produktywni, to jest dla mnie problemem
      place wynagrodzenie za prace a nie za co innego.

      Mozna PO PRACY pogadac z kims do kogo ma sie zaufanie(zdarzaja sie szefowie z
      sercem...) i niekoniecznie wyjdzie z tego zwolnienie z pracy a moze ZROZUMIENIE
      dlaczego np. Twoje osiagniecia w pracy sie w statnim czasie pogorszyly i ze
      potrzebujesz szansy aby "wyjsc na prosta".
      Ja podjalbym to ryzyko => rozmowa z szefem, to tylko moze pomoc, w najgorszym
      wypadku zaoszedzisz sobie klamstw.....

      Pozdrowienia i zyczenia "wyjscia na prosta"
      tomek
Pełna wersja