terra-magica
02.04.06, 18:26
Czy nie nie mozna jakos uruchomic konkurencji? Niby tych ubezpieczycieli cala
gromada, zeby sie nie wyrazac banda a kazdy kasuje miesiecznie min. 300 euro
i ciagle deficyt. Kiedys bylo podobnie z samochodowymi, az okazalo sie, ze
material ulegl zmeczeniu i cos spowodowalo ulgi, obnizki, walke o klienta.
Kiedy wyjezdzam na narty albo gdziestam, ubezpieczam sie dodatkowo za
niewielkie pieniadze i ryzyko jest oplacalne i pakiet na ewentualny kataklizm
zdrowotny extra. I nie chodzi mi 20 euro roznicy przy zmianie kasy. Nie
myslicie, ze przeginaja.