aga20054
11.10.06, 10:49
witam szanownych Forumowiczow
zwracam sie do Was z prosba o pomoc. moze ktos z Was byl kiedys w podobnej
sytuacji i mialby jakas porade dla mnie (bardzo prosze o powstrzymanie sie od
glupich komentarzy czy zartow, bo sprawa ta jest dla mnie bardzo powazna -
dziekuje).
moja tesciowa ma od kiedy pamietam problemy psychiczne, jest takze pod opieka
specjalisty, mieszka jednak sama, a kiedy ja cos napadnie, to idzie sie sama
einweisen do psychiatryka. i tak juz od dawna. od czasu do czasu robila nam
jakies nieprzyjemnosci - wysylala glupie listy, nie odbierala telefonu,
obrazala sie. od jakichs 3 miesiecy nie mamy z nia zadnego kontaktu (mieszka
w miasteczku obok nas - ok. 10 km) - i bylo nam z tym dobrze. do wczoraj...
otoz wczoraj maz moj dostal wezwanie na policje. jest beschuldigt, ze pod
koniec sierpnia okradl mieszkanie. ma sie stawisc na policji i zlozyc
wyjasnienia. jak dzisiaj zadzwonil na komisariat, to sie dowiedzial, ze
chodzi o verwandschaft. no i wszystko jasne: matuli odbilo juz na dobre i
teraz oskarza wlasnego syna o kradziez z jej mieszkania. to wszystko to jedna
wielka paranoja. ja jednak nie mam pojecia, co robic dalej. oczywiscie maz
pojdzie zlozyc wyjasnienia, ale co potem? do kogo sie zwrocic o pomoc? gdzie
szukac porady: jej lekarz psychiatra, policja, opieka spoleczna, moze jakas
organizacja? mamy ja ubezwlasnowolnic, zeby dala nam spokoj?
moze ktos z Was ma jakis pomysl, co z6 tym fantem zrobic?
za wszelkie posty z gory dziekuje i pozdrawiam
aga