celcia00
23.04.07, 21:25
Witam Wszystkich i prosze o pomoc. Moj chlopak przebywajac tymczasowo w
Niemczech ulegl wypadkowi. Jadac rowerem zostal potracony przez samochod. Nic
sie mu nie stalo. Policja uznala jednak, ze jechal zla strona, to znaczy po
lewej stronie na drozce rowerowej i musial zaplacic mandat. Kobieta, ktora w
niego wjechala, doznala urazu palca. Minalo kilka miesiecy i dostajemy list
od adwokata tejze kobiety, ze mamy przelac 3.000 euro zaliczki na koszty jej
leczenia. Prawdopodobnie dosteniemy dalszy rachunek. Co mamy robic? Kto jest
ofiara a kto sprawca wypadku? Dlaczego my mamy placic za jej leczenie???
Prosze pomozcie. Dziekuje z gory za wszelkiego typu rady. C.