Dodaj do ulubionych

wolontariat

13.12.10, 09:44
Szukam dla bolcowatego wolontariusza, bo weekend zaczyna być dla nas zbyt trudny, dla obojga...Nie daję rady. I teraz tak: kto lepszy? Student? Niepracujący? Kogo szukać? Nie szukam terapeuty, ale kogoś, kto zorganizuje mu fajnie czas np. pobawi się, pójdzie na spacer, na plac zabaw wiosną itp. Ale to też musi być osoba, która "kuma czaczę", wie, do czego zdolne jest moje dziecko z autyzmem. On musi być "zaopiekowany" ale też "bezpieczny".
Obserwuj wątek
    • perlai Re: wolontariat 13.12.10, 11:01
      wydaje mi się, że student/ka pedagogiki specjalnej, albo jakiegoś pokrewnego kierunku, byłby najlepszym opiekunem
      • szalicja Re: wolontariat 13.12.10, 11:17
        Gosia, a Wy korzystacie? Też myślałam o studencie tylko boję się, czy taka osoba ma na tyle poczucia wyobraźni co może się zdażyć i przewidzieć na czas...Bo w domu to ok, ale na dworzu to już trzeba mieć hiper refleks i oczy dookoła głowy...
        • perlai Re: wolontariat 13.12.10, 12:03
          nam się niestety nie udało znaleźć takiego studenta, za późno wzięłąm sie za szukanie. ale od ponad roku przychodzi do nas nauczycielka ped. specjalnej, świeżo po studiach. charytatywnie. robi z małą różne ćwiczenia, których nie zdąży zrobić w przedszkolu, albo poprostu się z nią bawi. teraz podjęła pracę w przedszkolu integracyjnym i ma dla nas trochę mniej czasu, ale i tak przychodzi raz w tygodniu.
          student, czy raczej studentka z ostatnich lat studiów z takich kierunków powinna już być na tyle odpowiedzialna, by zostać sam na sam z dzieckiem (pewnie i tak nie od razu, bo potrzebny czas na przyzwyczajenie dla wszystkich)
        • ojciec.karmiacy Re: wolontariat 14.12.10, 11:13
          hmmm... wolontariusza możesz przeszkolić. powiedzieć mu co i jak. przestrzec i poprosić o relację z zajęć:)
    • niki129 Re: wolontariat 13.12.10, 12:51
      No ja tez bym byla zainteresowana ...przydałby sie ktos taki Ktos kto usiadzie z nim do prac stolikowych, kto np z nim pogra kiedy ja mam mnostwo innych rzeczy. MOj szef ktory tez ma dziecko autystyczne powiedzial ze wedlug niego ktos taki jest wskazany dla naszych dzieci bo my rodzcie podchodzimy do tego zbyt emocjonalnie , nerwy nam juz czasem siadaja a ktos obcy moze meic wiekszy wplyw Cos w tym jest bo juz ostatnio zamykam sie w kibleku zeby pokrzyczec lub poplakac w recznik - po wizycei szkolnej I wtedy przydalby mi sie taki wolontariusz ktory z godzine z nim popracuje ... kiedy ja podreperuje nerwy ;)
      • madix1 Re: wolontariat 13.12.10, 13:35
        Szukajcie na uczelniach pedagogicznych (pedagogika, psychologia, logopedia). Do mojego syna przychodzą na zmianę dwie wolontariuszki, studentki czwartego roku logopedii. I są wdzięczne, że mogą pracować z małym:)
        • szalicja Re: wolontariat 13.12.10, 13:57
          A jak do tego podejść godzinowo? Jak Wy to organizujecie? Bo ja najbardziej tego potrzebuję w niedzielę, kiedy już nie mam siły ani nerwów. Potem miałabym silę, aby z nim pojechać na basen czy gdzieś. Tylko najpierw muszę nabrać sił. Nie potrzebuję, aby ktoś z nim robił program, bo od tego mam terapeutów, ale zawsze gdyby chcieli to mogliby popracować...
          • aga_sama Re: wolontariat 13.12.10, 16:11
            To jest informacja z drugiej ręki, zasłyszana rok temu.
            Na APS jest kierunek logopedyczny. Aby skończyć studia, w ramach praktyk każdy student musi uczestniczyć długo (chyba pół roku) w zajęciach/ terapii dziecka.
            Może takiej osoby poszukajcie.
            • szalicja Re: wolontariat 13.12.10, 16:45
              No już wysłałam dziś zgłoszenie do APS i mam nadzieję, że ktoś sensowny się znajdzie.
              • ainer1 do szalicja 14.12.10, 16:24
                Szalicja - jest jakis druk/link aby wysłac? czy po prostu zadzwoniłaś do dziekanatu uczelni?
                szalicja napisała:

                > No już wysłałam dziś zgłoszenie do APS i mam nadzieję, że ktoś sensowny się zna
                > jdzie.
                • szalicja Re: do szalicja 15.12.10, 12:48
                  ainer1 napisała:

                  > Szalicja - jest jakis druk/link aby wysłac? czy po prostu zadzwoniłaś do dzieka
                  > natu uczelni?
                  > szalicja napisała:
                  >
                  > > No już wysłałam dziś zgłoszenie do APS i mam nadzieję, że ktoś sensowny s
                  > ię zna
                  > > jdzie.
                  >
                  >

                  Trzeba wejść na stronę uczelni w zakładkę - wolontariat. Tam jest formularz do pobrania i trzeba go odesłać fax'em.
            • polaa27 Re: wolontariat 13.12.10, 16:47
              Ja też szukam studentki, ale raczej do realizacji programu terapeutycznego pisanego przez terapeutę prowadzącego. Podpowiedzcie proszę jakie sa zasady rozliczania z takimi osobami? Czy one mają zaliczane to jako praktyki? Czy jest możliwość rozliczania na zasadzie umów zlecenie (żeby np. potem odliczyć sobie koszty terapii z subkonta z Fundacji?)
              • perlai Re: wolontariat 13.12.10, 17:13
                jak moja mała miała 2 lata, próbowałam szukać przez uczelnię, ale skończyło się to fiaskiem. tzn. uczelnia była bardzo zainteresowana, ale chcieli przysyłać mi po 2-3 osoby na raz nawet codziennie przez 2 tygodnie, a po dwóch tygodniach zmiana na inne osoby. dla mnie było to nie do zaakceptowania.
                jak poszła do przedszkola, to zaczęła bardzo dużo chorować. wówczas jej nauczycielka (świeżo upieczona absolwentka) zaproponowała, że będzie przychodzić do małej i przerabiać materiał przedszkolny, by nadążała za dziećmi i nie miała jeszcze większych opóźnień(chodzi do publicznego normalnego przedszkola). i tak zostało, bo teraz nie ma już takiej potrzeby.
                dzisiaj traktuję to bardziej jako wolne popołudnie dla siebie;) a przy okazji dostaję informację, jak mała sobie radzi.
                sposób rozliczenia to indywidualna sprawa. umowa zlecenie jest ok., ale koszty będą większe, bo zleceniobiorca będzie musiał zapłacić podatek. u nas to funkcjonuje na zasadzie wolontariatu. nie płacimy, za to czasami wyświadczamy jakieś przysługi w drugą stronę.
                • szalicja Re: wolontariat 14.12.10, 11:38
                  No, zgłosiłam się jeszcze do centrum wolontariatu. Zobaczymy, może ktoś się zgłosi.
                  • ainer1 do szalicja 14.12.10, 16:23
                    Witam,

                    jestem tu nowa, ale wczoraj wraz z diagnoza dostalam pismo do gminy i ponoc mam prawo do ok 25 godzin pomocy tygodniowo - takiej raczej niani-osoby pomagajacej niz terapeuty.
                    Synek ma autyzm dziecięcy.

                    szalicja napisała:

                    > No, zgłosiłam się jeszcze do centrum wolontariatu. Zobaczymy, może ktoś się zgł
                    > osi.
                    • szalicja Re: do szalicja 14.12.10, 19:42
                      Tak, to jest SUO. Już to przerabiałam. Tu mi będą robić łaskę, bo ja dostałam 8 godzin, ja potrzebuję więcej i w dodatku w tych godzinach, w których ja potrzebuję, a nie kiedy ten ktoś ma czas. Po za tym za SUO musiałam płacić 100% bo jestem "za bogata". Nikt się nie liczy z tym, że mamy poważne wydatki na terapie. Za wolontariat nie zapłacę...
                      Jak Ty dostałaś 25 godzin to naprawdę dużo! Z SUO przechwyciłam Panią pedagog (super) i ona w końcu zrezygnowała z SUO i przychodzi do mnie prywatnie.
                      • niki129 Re: do szalicja 14.12.10, 21:14
                        Co to jest SUO - przepraszam to pewnie cos oczywistego dla nas mam autystykow ale ja nie wiem Moge prosic o podpowiedz?
                        • czarna_ida Re: niki 14.12.10, 21:48
                          To terapeuta ktory przychodzi do domu, w ramach opieki spolecznej.. Ale raczej trudno to zlapac..Bo za duzo sie zarabia..albo godziny np. 25 sa och i ach, ale bez zadnego przelozenia na cokolowiek..Do rzeczywistosci.. Co z tego ze masz orzeczenie i papierki skoro nic to nie daje..
                          • ainer1 Re: niki 14.12.10, 22:41
                            Aha! Ja jestem na etapie - "mam papierek i nie zawaham sie go użyć" :)
                            Z tego co tłumaczyła mi wczoraj psychiatra - to owszem 25 h ale osoba to skrzyżowanie niańki z pomocą przydomową niż terapeuta (wolałabym terapeutę:))

                            -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                            Lepiej spróbować i żałować niż żałować, ze się nie spróbowało.
                          • niki129 Re: niki 15.12.10, 09:02
                            Czyli gdzie mam sie udac na ursynowie - gmina? Czy ktos moze ma tutaj rozeznanie?
                            Dzieki za wyjasnienie :)
                            • szalicja Re: niki 15.12.10, 09:33
                              Trzeba się zgłosić do Urzędu Opieki Społecznej w swojej gminie.
                              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: niki 15.12.10, 12:35
                                Niki, chodzi o Specjalistyczne Usługi Opiekuncze.
                                Dowiedziec sie wiecej mozna tu: ops-ursynow.civ.pl/
                                Zeby moc skorzystac z tej formy pomocy, trzeba miec zaswiadczenie od lekarza psychiatry, ktory wnioskuje o przyznanie takiej pomocy dziecku.
                                Tu mozesz przeczytac wiecej:
                                www.synapsis.waw.pl/_synapsis_1/images/stories/poradnictwo/informacje_dla_rodzicow/SUO_08_2010.pdf
                                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: do ainer1 15.12.10, 12:39
                                  Ainer1, jest mozliwosc, bys podala nazwisko lekarza badz nazwe placowki, gdzie od razu Cie o Waszych prawach poinformowali i wyposazyli w stosowne zaswiadczenie?
                                  To chyba naprawde rzadki przypadek, warto takie pozytywne doswiadczenia naglasniac.

                                  • iska2009 Re: do ainer1 15.12.10, 12:48
                                    Ja co prawda nie jestem ainer :) ale nas pani doktor w Scolarze na przekazaniu diagnozy poinformowala o tej mozliwosci, goraco zachecala zeby probowac i chyba z tego co pamietam nawet wystawila od razu takie zaswiadczenie.
                                    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: do ainer1 15.12.10, 13:00
                                      Teraz mi sie kojarzy, ze rzeczywiscie pani dr w Scolarze wyposaza rodzicow w momencie przekazania diagnozy w takie wazne informacje. Ja sie o takich mozliwosciach tez dowiedzialam od rodzicow, ktorzy diagnozowali dziecko w Scolarze.
                                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: niki 15.12.10, 12:43
                                  Przy okazji znalazlam o wolontariacie na Ursynowie to:
                                  ops-ursynow.civ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=107
                                  Moze dziewczyny z innych dzielnic tez sprawdzcie czy w Waszych OPSach nie pomagaja w znalezieniu osoby do pomocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka