sartan 27.12.04, 11:08 Drodzy tłumacze przysięgli, moglibyście doradzić żółtodziobowi w tej materii, jak od stycznia wpisywać numery w repertorium. Zaczyna się znowu od 1, czy obowiązuje numeracja ciągła? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama.agatki Re: repertorium - numeracja 27.12.04, 12:22 Zaczyna sie od 1/2005 i oczywiscie od nowej strony. Pod ostatnim wpisem z 2004 roku robi sie taka adnotacje: "Dnia 31.12.2004. repertorium zamknieto na pozycji ...." (tu numer ostatniego wpisu), przystawia sie swoja pieczec i podpisuje. Odpowiedz Link
mama.agatki Re: repertorium - numeracja 28.12.04, 12:59 Bardzo prosze Jesli masz jeszcze jakies pytania, to smialo. W sadzie raczej sie nie dowiesz. Tak to juz jest, ze jeden przysiegly musi sie dowiadywac od drugiego. Jesli tylko bede w stanie, odpowiem na Twoje dalsze pytania. Pozdrawiam Odpowiedz Link
sartan Re: repertorium - numeracja 30.12.04, 00:34 mama.agatki napisała: Bardzo prosze Jesli masz jeszcze jakies pytania, to smialo. W sadzie raczej sie nie dowiesz. Tak to juz jest, ze jeden przysiegly musi sie dowiadywac od drugiego. Jesli tylko bede w stanie, odpowiem na Twoje dalsze pytania. sartan: Jeszcze raz dzięki Miło mi czytać Twoje słowa. Człowiekowi robi się raźniej, gdy wie, że nie jest zdany tylko na siebie Odpowiedz Link
beringer Re: repertorium - numeracja 28.12.04, 18:20 Mamo Agatki, skorzystam z Twej uprzejmosci i tez "przypne" sie z pytaniem: podejrzewam, ze tak, ale sie upewnie: czy, jesli skonczylo mi sie repertorium to musze z drugim, zakupionym, leciec do Sądu, by potwierdzili mi i podbili ilosc stron, tak jak w pierwszym? Przez codzienna prace w godz. urzedowania, nie mialam czasu do tej pory tego zrobic, wpisy robie na kartce z zamiarem przepisania do zakupionego repertorium... Pozdrawiam B. Odpowiedz Link
mama.agatki Re: repertorium - numeracja 29.12.04, 11:27 Przyznam, ze nie zdarzyla mi sie jeszcze taka sytuacja. Pierwszego repertorium nie skoncze pewnie jeszcze dluuuuuugo Ale tak na chlopski rozum - skoro z pierwszym trzeba bylo byc w sadzie, to i z drugim pewnie tez. W kazdym razie daj znac, jak juz to bedziesz miec za soba. Ciekawa jestem, czy "chlopskie rozumowanie" jest wlasciwe Hej! Odpowiedz Link
viking73 Re: repertorium - numeracja 29.12.04, 16:00 Ja w tym roku wymieniałem repertorium. Zaniosłem do sądu równocześnie stare i nowe repertorium. Nowe po to, żeby sąd je zalakował i obwiązał sznurkiem, a stare - aby zostało skontrolowane. O ile nowe zostało zgodnie z zamierzeniem zalakowane i obite pieczęcią pani wiceprezes sądu, o tyle na starym nie zauważyłem żadnych śladów kontroli Ale przy odbiorze zwrócono mi obydwa i nie robiono żadnych uwag. Odpowiedz Link
anika51 Re: repertorium - numeracja 29.12.04, 17:01 Skąd bierzecie nowe repertorium? W moim sądzie kupuje się je na miejscu, od razu podstemplowane. Mama.agatki, lepiej nie rób wpisów na kartkach, bo potrzebny Ci jest podpis każdego klienta. W moim sądzie pani jest skrupulatna i zwraca na to uwagę podczas kontroli. Chociaż nie wiem dlaczego od 2 lat nie było kontroli. Może już wcale nie będzie?? Odpowiedz Link
repertorium Re: repertorium - numeracja 29.12.04, 22:53 "Zaczyna sie od 1/2005 i oczywiscie od nowej strony. Pod ostatnim wpisem z 2004 roku robi sie taka adnotacje: "Dnia 31.12.2004. repertorium zamknieto na pozycji ...." (tu numer ostatniego wpisu), przystawia sie swoja pieczec i podpisuje." Mozna tak oczywiscie zrobic, ale nie ma obowiazku "konczenia roku". Mozna po prostu rozpoczac nowa numeracje, zostawic np. jeden pusty wiersz lub podkreslic nan kolorowo lub rozpoczac na kolejej stronie - im mniej "biurokracji", tym lepiej. Nowe repertorium: Znam przypadki, kiedy tlumacz "lecial" z repertorium po zapisaiu paru stron. Nasz sad takie cos toleruje i nie robi zadnego problemu. Przy "podbijaniu" nowego repertorium nie trzeba okazywac starego. Repertorium okazujemy sadowi na wezwanie. Odpowiedz Link
mama.agatki Re: repertorium - numeracja 30.12.04, 11:07 Do Sartan: jak widzisz, zyczliwych dusz jest wiecej Poza tym - co kraj to obyczaj, choc wypadaloby powiedziec "co sad...". W kazdym mowia cos innego, jesli w ogole to robia. I nikt tak naprawde nie wie, czy jest jakis jeden wzor na cokolwiek. Do Anika51: to nie ja robie wpisy na kartkach, sorry Odpowiedz Link
steinbock Re: repertorium - numeracja 16.01.05, 19:23 > co kraj to obyczaj, choc wypadaloby powiedziec "co sad...". W moim sądzie kilka razy mówili mi, że dla sporządzania tłumaczeń wierzytelnych nie muszę rejestrować działalności gospodarczej, ponieważ tłumacz przysięgły działa na zasadzie podobnej jak notariusz. Po zrobieniu ponad 20 tłumaczeń dla klientów indywidualnych, czyli bez umowy (na pozostałe zawierałam umowy z biurami), uslyszałam od innych tłumaczy, że nie wolno robić takich rzeczy i że urząd skarbowy da mi teraz popalić. Czy któraś z życzliwych dusz na forum może mnie odesłać do konkretnych przepisów, które jednoznacznie regulują te sprawy? Odpowiedz Link
mama.agatki Re: repertorium - numeracja 16.01.05, 22:43 Panie w sadzie sa ponoc zorientowane w tym, co obowiazywalo dawniej. Ciekawe, ze w roznych sadach, w roznych ZUS-ach i roznych US mozna uslyszec calkowicie sprzeczne opinie. I badz tu czlowieku madry! Panie mialy chyba na mysli to, ze nie trzeba rejestrowac dzialalnosci, gdy dostaje sie zlecenia z sadu, prokuratury, policji itp. (wystawia sie im rachunki nawet bez dzialalnosci). Mozna tez podpisywac umowy o dzielo z biurami tlumaczen. Sprawa zaczyna sie komplikowac, gdzy przychodzi przyslowiowy Kowalski (przepraszam wszystkich Kowalskich!). Wtedy albo "usmiechamy sie" do zaprzyjaznionego biura tlumaczen i robimy to za ich posrednictwem, albo tez rejestrujemy dzialalnosc i martwimy sie, skad wziac co miesiac na haracz dla ZUS-u. Tak zle i tak niedobrze... Odpowiedz Link