stefan4
02.10.18, 01:33
Jak jadę gdzieś pociągiem, to zawsze zadziwiam się, jaką poezję chcą nam przekazać kolejarze przez takie ponumerowanie torów przy peronach, że np.
,,Pociąg pospieszny z Poznania do Gdańska wjedzie na tor 17-ty przy peronie 5-tym [...] opóźnienie pociągu może ulec zmianie.''.
Dlaczego peron 5 ma tory 17 i 23, a peron 4 tory 18 i 22? Kiedyś w Danii widziałem, że każdy peron miał tylko dwa tory: A i B:
,,Pociąg pospieszny z Kopenhagi do Odense wjedzie na tor 5A...''.
A niedawno w Austrii widziałem, że tory dają się ustawić po kolei, a peronów można w ogóle nie numerować. Duńscy i austriaccy kolejarze mają zdecydowanie mniej poetyczne dusze niż polscy.
Do tego stopnia niepoetyczne, że ich perony nie dzielą się na ,,sektory'', tylko mają ustawione na stałe tabliczki, gdzie zatrzymuje się który wagon: tu wagon nr 1, tam wagon nr 2, itd. Tak więc każdy pociąg ma wagony ponumerowane tak samo, poczynając od numeru 1 i idąc co 1 w górę