tlum. przysiegle tabelki

16.12.05, 12:15
Jak technicznie tłumaczy się tabelkę (chodzi o tłumaczenie przysięgłe) ? Czy
przerysować tabelkę i w niej tłumaczyć dokładnie tak jak w oryginale ? Czy
raczej opisać tabelkę np. "w pierwszej kolumnie napisano "itp. Pomóżcie
proszę, pierwszy raz mi się tabelka trafiła.dzieki z góry
    • tess77 Re: tlum. przysiegle tabelki 16.12.05, 13:19
      Ja przerysowuję i tłumaczę dokładnie a nie opisowo.
    • rara_avis7 Re: tlum. przysiegle tabelki 16.12.05, 15:14
      ja też zawsze wstawiam tabelkę. Staram się zachować podobny układ graficzny jak
      w oryginale. Po pierwsze - dokument wizualnie lepiej wygląda - po drugie,
      łatwiej dokument konsultować odbiorcy.
      • biuro_norden Re: tlum. przysiegle tabelki 16.12.05, 23:04
        Ja na wszelki wypadek nie robie tabelek, zeby nikt nic sobie do nich nie
        dopisal. Dzis np. napisalam:
        "Tabela zawierajaca nastepujace rubryki:
        1. Nazwisko
        2. Imie
        3. Data urodzenia"
        itd. a potem dla kazdej z trzech osob:
        "1. Kowalski
        2. Jan
        3. 1.1.2000." itd.
        Sposob bezpieczny i naprawde czytelny.
        Pozdrawiam
        Joanna
        • bisbal Re: tlum. przysiegle tabelki 17.12.05, 21:44
          W jakim sensie "nikt sobie nic nie dopisał"?
          • biuro_norden Re: tlum. przysiegle tabelki 18.12.05, 19:39
            bisbal napisała:
            > W jakim sensie "nikt sobie nic nie dopisał"?

            W takim, ze pod tlumaczeniem poswiadczasz jego zgodnosc z oryginalem, a jak sa
            jakies puste miejsca, to nie mozemy przewidziec, czy ktos czegos tam nie
            dopisze. To tak "na wszelki wypadek".
            Kiedys ktos doswiadczony w branzy zwrocil mi uwage, ze w uwierzytelnionych nie
            robi sie tabelek. Nie byl to glos wyroczni, ale wydaje mi sie to uzasadnione.
            Jednak w suplementach do nowych dyplomow studiow wyzszych robie tabelki z
            przedmiotami i iloscia godzin. To chyba moje jedyne tabelki smile
    • mestra Re: tlum. przysiegle tabelki 17.12.05, 22:01
      ja też robię tabelki bo wtedy caly dokument jest czytelny i klient nie płaci za
      dodatkowe opisy smile.
      • ka24 Re: tlum. przysiegle tabelki 19.12.05, 23:08
        Można po prostu na końcu każdego wpisu w danej rubryce wstawić -/-.Jest to
        powszechnie stosowane w pismach urzędowych.
        • biuro_norden Re: tlum. przysiegle tabelki 20.12.05, 00:39
          Mozna, pewnie. Probowalam i - uwierz mi - nie wygladalo mi to dobrze. Naprawde
          bardziej czytelny dla mnie jest moj sposob, co wcale nie znaczy, ze inne sa zle.
          Moj pewnie tez nie jest zly, jak dlugo mam czas i cierpliwosc wykreskowywac smile
          • amatorski Re: tlum. przysiegle tabelki 29.12.05, 22:22
            kiedyś się robiło kreski na końcu wierszy, ale teraz nawet notariusze tego nie
            robią. Nie jest to żadne zabezpieczenie w dobie skanerów itd.
            • biuro_norden Re: tlum. przysiegle tabelki 30.12.05, 21:45
              Witam Kolege Amatorskiego! smile
              Jasne, ze to nie jest 100-procentowe zabezpieczenie, ale dla zwyklego
              smiertelnika starczy. Jakby mnie kiedys mial sad wzywac w celu wyjasnienia
              sprawy, bo ktos by sobie cos w pustym miejscu dopisal, to juz wole stawiac
              kreseczki. Nie kosztuje mnie to wiele wysilku.
              Zapewniam, ze notariusze nadal tak robia. Wiem, bo dostaje do tlumaczenia ich
              dokumenty.
              • amatorski Re: tlum. przysiegle tabelki 31.12.05, 07:47
                A jak liczysz znaki na stronie, na której jest więcej kresek niż liter? wink

                Secundo, też robię tłumaczenia z 2 kancelarii notarialnych i o dziwo kreseczki
                występują na ich dokumentach bardzo rzadko (tzn. tylko w zdaniach, w których
                faktycznie można by coś dopisać dla zmiany treści).

                W Anglii i USA nie robią kreseczek smile
                • biuro_norden Re: tlum. przysiegle tabelki 31.12.05, 22:24
                  > A jak liczysz znaki na stronie, na której jest więcej kresek niż liter? wink

                  Chyba nie sadzisz, ze licze kreseczki? Ej, wstydzilbys sie tak zle myslec o
                  kolezance po fachu. Fe!

                  > Secundo, też robię tłumaczenia z 2 kancelarii notarialnych i o dziwo kreseczki
                  występują na ich dokumentach bardzo rzadko (tzn. tylko w zdaniach, w których
                  faktycznie można by coś dopisać dla zmiany treści).

                  O dziwo, w dokumentach notarialnych, ktore ja tlumaczylam, kreseczki byly
                  zawsze. Moze tu, na zachodzie Polski, taka moda?

                  > W Anglii i USA nie robią kreseczek smile
                  Ja mieszkam w Polsce i niech juz tak zostanie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja