Dodaj do ulubionych

ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 stron?

18.11.06, 14:23
Pytanie jak wyżej: ile czasu potrzebowalibyście na przetłumaczenie z angielskiego na polski tekstu liczącego ok. 200 stron (1800 znków), tematyka media i PR (dziedzina wam dobrze znana). Zakładając, że pracujecie 5 dni w tygodniu powiedzmy po 6 godzin, korzystacie z Wordfast(a/u). Klient chce, żeby tekst został przetłumaczony przez jednego tłumacza. Interesuje mnie też, jaki czas realizacji takiego zlecenia zaproponowałoby klientowi profesjonalne biuro tłumaczeń.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • szwedowska Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 18.11.06, 15:11
      A po co Ci takie wyliczenia, jeśli można wiedzieć? Jeżeli sam/a jesteś
      tłumaczem to chyba najlepiej wiesz ile Ci zajmuje tłumaczenie 1 strony lub ile
      stron tłumaczysz w 1 godzinę, więc łatwo przeliczyć to na 200 stron. A jeśli
      interesuje Cię wycena biura tłumaczeń, to nic prostszego niż wysłac tekst do
      wyceny biuru, przecież za to się nie płaci.
    • hayden Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 21.11.06, 11:03
      Witaj,

      Odpowiem z własnego doświadczenia (10 lat). Przyjmując dla zapewnienia odpowiedniej jakości, że tłumaczy się 5 stron dziennie, daje to 25-30 tygodniowo (zależnie od tego, czy pracuje się także w soboty). Przy tekście o takiej objętości, o jakiej piszesz, czas wynosi więc 6-8 tygodni.

      Pozdrawiam,
      • steinbock Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 21.11.06, 14:50
        Mam podobnie, tyle że dodałabym jeszcze dwa tygodnie tak dla bezpieczeństwa
        (czasem zdarza się choroba i inne rzeczy).
      • silvermane Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 11:00
        5 stron dziennie? Z dobrze znanej dziedziny? No nie żartuj. Chyba że równolegle
        robisz jeszcze inne zlecenia.

        Jeśli liczyć tygodniowo 48 stron (8 x 6 dni), to zajęłoby to 4 tygodnie z
        kawałkiem. Nie uwzględniając weryfikacji oczywiście.
      • jsolt Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 23.11.06, 14:14
        hayden napisał:

        > Witaj,
        >
        > Odpowiem z własnego doświadczenia (10 lat). Przyjmując dla zapewnienia
        odpowied
        > niej jakości, że tłumaczy się 5 stron dziennie, daje to 25-30 tygodniowo
        (zależ
        > nie od tego, czy pracuje się także w soboty). Przy tekście o takiej
        objętości,
        > o jakiej piszesz, czas wynosi więc 6-8 tygodni.
        >
        > Pozdrawiam,

        Sorry, ale ja też tłumaczę 10 lat, i dziennie mogę zrobić ok. 15 stron - tak,
        żeby jeszcze się wyspać, rodzinie obiad ugotować i iść na basen. Nikt
        dotychczas nie skarżył się na jakość, a wręcz przeciwnie.
        Czasami zdarza się hardcore po ok. 20 stron i więcej, ale niezbyt to lubię na
        dłuższą metę.
    • hermenegilda_zenia Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 09:27
      Biuro może wykonać tłumaczenie o wiele szybciej, bo zazwyczaj rozdziela jedno
      zlecenie na kilku tłumaczy.Oznacza to, że bez względu na to, jaki termin podasz
      i tak będzie on o wiele dłuższy niż w przypadku jakiekolwiek BT. 5
      przetłumaczonych stron dziennie to trochę mało, jeżeli pracujesz tylko nad
      jednym zleceniem - w tematyce znanej tłumaczowi realna średnia to raczej min.
      10 stron przy zachowaniu wysokiej jakości. Nie mówię o ekstremach, bo znam
      kolegów , co siedzą po 14 godzin i wyrabiają ok. 20- 25 stron dziennie, ale
      zakładamy, że pytanie dotyczy przeciętnego tłumacza i 10 stron jest wynikiem
      średnim i osiągalnym.
    • anna-pia Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 10:53
      Jeśli dobrze znam dziedzinę, to zrobie i 20 - 30 stron w ciągu 8 godzin
      (korzystam z WordFasta). Powiedzmy - 20, czyli 10 dni. 2 tygodnie + 3 dni na
      weryfikację.
    • hajota Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 11:40
      Zaraz się odezwie pani, która lekką rączką tłumaczy 40 stron dziennie... Ale
      poważnie - zależy od tego, jaki to tekst i do czego ma służyć. Czy efektem
      wyjściowym ma być publikacja książkowa, dopieszczona stylistycznie, czy też
      klient chce się z grubsza zorientować, o co w tekście chodzi. Czy jest to np.
      prosta wyliczanka agencji prasowych w różnych krajach, czy wyrafinowane
      teoretyczne rozważania, a może bełkotliwa eseistyka, w której trudno się
      połapać, co autor miał na myśli i nad jedną stroną trzeba siedzieć dobrze ponad
      godzinę. Bez znajomości tekstu trudno dać odpowiedź.
      • anna-pia Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 11:50
        Jeśli używasz CAT-a, a branża jest ci znana, to pewnie masz w TM mnóstwo
        materiału do tłumaczenia. Napisałam o tych 20 - 30 stronach właśnie na takiej
        podstawie: dla stałego klienta tyle przetłumaczę, bo WordFast podaje mi gotowe
        zdania.
        Autor wątku zaznaczył, że dany przypadek dotyczy dobrze znanej branży i
        posiadania CAT-a. Znajomy tłumacz w takim przypadku przetłumaczył mi 40 stron w
        ciągu 10 godzin - bo wykorzystał naładowaną pamięć CAT-a.
        • hajota Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 12:38
          Nie używam CAT-a, bo tłumaczę teksty literackie i eseistyczne, w których nie da
          się podstawiać gotowych zdań. Różni są autorzy, tematyka, rozmaity styl, który
          trzeba zachować. Jeśli mam powtarzające się nazwiska, tytuły itp., używam
          autotekstu z Worda. Ale wyobrażam sobie, że przy pewnych rodzajach tekstów CATy
          są niezastąpione. Stąd moje zapytanie o charakter tekstu. Nie chciałam, broń
          Boże, nikomu docinać, tylko zwrócić uwagę, że tekst tekstowi nierówny.
          • anna-pia Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 13:37
            Nie sądziłam bynajmniej, że chodzi ci o docinanie. O ile mi wiadomo, podana
            dziedzina (media, PR) nadaje się do CAT-a. Esej zdecydowanie nie.
            Ja sama tłumaczę głównie teksty techniczne i prawne, powtarzalnośc jest spora,
            bez CAT-a ciężko.
      • steinbock Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 22:10
        hajota napisała:

        > Zaraz się odezwie pani, która lekką rączką tłumaczy 40 stron dziennie...

        Proszę bardzo wink Jak mi dadzą 40 aktów zgonu do tłumaczenia, to je machnę w
        jeden dzień - i to bez mechanicznego przyjaciela, wystarczą szablony w
        Wordzie... Ale na drugi dzień już tego nie powtórzę, bo trzeciego dnia
        musiałabym się zgłosić do szpitala.

        >Bez znajomości tekstu trudno dać odpowiedź.

        Otóż to! Dlatego całe te rozważania były czysto teoretyczne, ale można było
        się dowiedzieć ciekawych rzeczy o ich autorach wink
    • malakas Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 14:47
      Ja powiem nie ile by mnie zajęło, ale ile zajęło coś podobnego objętościowo. W
      sierpniu tłumaczyłem 180 stron specyfikacji technicznej przetargowej
      specjalistycznego pojazdu, mechanika, elektryka, elektronika etc. - ok 10%
      powtórzeń. Zajęło mi to 18 dni łącznie z jako taką weryfikacją (klient chciał
      całość w 5 dni!!!), 18 dni wyjętych z życiorysu i potem odchorowanych. W życiu
      już na coś takiego nie pójdę, szczególnie że oddałem tekst niezbyt z siebie
      zadowolony. Miesiąc to moim zdaniem absolutne minimum.
      • daariaa1 Re: ile czasu na zajęłoby Wam tłumaczenie 200 str 22.11.06, 19:09
        Miałam podobną sytuację. Tylko jeszcze więcej stron i mniej czasu...
        Nigdy więcej. Po 30 stron dziennie.
        Nie ma co chojraczyć i się licytować. Jak ktoś lubi niech robi 50 stron dziennie
        -ale to nie jest norma.I nie ma co rozpuszczać klientów i zleceniodawców.
        Owszem da się zrobić 350 stron w 2 tygodnie, ale po zakończeniu takiej akcji ja
        byłam ledwo żywa.
        Za niedługo to może klienci będą chcieli 300 stron w 3 dni (u jednego tłumacza).
        Ja na to nie idę.ALe na pewno znajdą się tacy, którzy przyjmą takie zleceniesmile)

        • hajota A propos bicia rekordów 22.11.06, 19:24
          Dzisiaj w studiu, z którym współpracuję, zaproponowano mi przetłumaczenie i
          opracowanie filmu fabularnego na... piątek (pojutrze). Dodam, że było to po
          południu. Odmówiłam, ale ktoś to przecież weźmie i zrobi. Jak się w pośpiechu
          gdzieś rypnie, bo nie będzie czasu czegoś sprawdzić ani zweryfikować ostatecznej
          wersji, to oczywiście telewidzowie będą mieli używanie na "głupim tłumoku".
          Ciekawa jestem (pytanie czysto retoryczne), co sobie wyobrażają zleceniodawcy i
          dlaczego dają takie durne terminy.
          • izetka co to??? 23.11.06, 13:40
            hej!opowiedzcie mi cos o tych programach wspomagajacych. word fast i cat gdzie to sie pobiera sa jakies
            bezplatne probki? a ile cos takiego kosztuje. acha i jeszcze ktos wspomnial o szablonach w wordzie... jak
            to dziala gdzie tego szukac please uchylcie rabka tajemnicywink
            • sharleena Re: co to??? 23.11.06, 15:56
              to nie jest rąbek tajemnicy. to wogóle nie jest tajemnica.
              www.wordfast.net
              a szablony w wordzie to już rzeczywiście tylko dla wtajemniczonychsmile
              całuję.
              • tess77 Re: co to??? 24.11.06, 20:55
                Jak tłumaczysz praktycznie taki sam dokument, np. akty stanu cywilnego,
                dyplomy, świadectwa itp. to szablon masz gotowy zmieniasz tylko niektóre dane.
                Takich dokumentów to i sto dziennie można zrobić, tylko skąd tyle wziąć?smile
    • proz Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 14.12.06, 22:09
      Większość znanych mi tłumaczy pracuje 6/7 x 12...
      10 dni to maks na takie zlecenie. Jak ktoś pisze o tygodniach, to chyba zarabia
      na bułkę z margaryną.
      • hajota Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 14.12.06, 23:34
        Większość znanych mi tłumaczy _literatury_ pracuje w tempie, które Cię tak dziwi.
      • hermenegilda_zenia Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 15.12.06, 13:02
        No, bez przesady. Zapominasz, że są tłumacze, którzy nie ruszą palcem za mniej
        niż 30 - 40 PLN od strony, więc można robić nawet 5 stron dziennie i nie
        głodować. A 10 dni na 200 stron, pewnie się da - tylko jakość nie będzie zbyt
        oszałamiająca.
        • steinbock Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 15.12.06, 19:09
          hermenegilda_zenia napisała:

          > No, bez przesady. Zapominasz, że są tłumacze, którzy nie ruszą palcem za
          mniej
          >
          > niż 30 - 40 PLN od strony, więc można robić nawet 5 stron dziennie i nie
          > głodować. A 10 dni na 200 stron, pewnie się da - tylko jakość nie będzie zbyt
          > oszałamiająca.

          Otóż to, a poza tym - jak już ktoś wcześniej zauważył - zwykle ma się do roboty
          jeszcze inne rzeczy, n`est-ce pas?
        • proz Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 15.12.06, 21:44
          > No, bez przesady. Zapominasz, że są tłumacze, którzy nie ruszą palcem za mniej
          >
          > niż 30 - 40 PLN od strony, więc można robić nawet 5 stron dziennie i nie
          > głodować.

          To jest stawka za PÓŁ strony...
          • hermenegilda_zenia Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 16.12.06, 07:55
            Taaa, to jest stawka za PÓŁ strony dla kogoś kto pracuje jako tłumacz zagranicą
            albo dla zagranicznych biur tłumaczeń. W Polsce dostaniesz może 80 PLN za
            stronę jak jesteś tłumaczem farsi czy swahili, ale nie angielskiego. Otwórz
            oczy, bo niestety większość osób podających się za tłumaczy na tym forum (i
            ręczę ci za to) pracuje za stawki oscylujące wokół 15-20 złotych. I to jest
            polski rynek.
            • amatorski Re: 80 zł za stronę x 72 = 5760 zł dziennie 20.12.06, 09:05
              Tyle nie zarabia nawet żaden ze znanych mi WŁAŚCICIELI biur tłumaczeń, a co
              dopiero rzemieślnik przy klawiaturze.

              Kawalarz z tego Proza, nie ma co!
              • azm2 Re: 80 zł za stronę x 72 = 5760 zł dziennie 20.12.06, 14:17
                Taki może być dzienny przychód bardzo dużego biura tłumaczeń, i to tylko od
                czasu do czasu, gdy kilku klientów zapłaci w jednym dniu, a nie codziennie. Od
                dziennego przychodu jeszcze daleko do zarobku właściciela biura (odejmij koszty
                dzialności: czynsz za biuro, telefony, samochód, energię, pensje pracowników -
                i tłumaczom też czasami trzeba coś kapnąć smile
                Gdyby można tyle zarobić, to Kulczyk kupiłby wszystkie agencje tłumaczeń w
                Polsce wink
          • jsolt Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 04.01.07, 14:45
            proz napisał:

            > > No, bez przesady. Zapominasz, że są tłumacze, którzy nie ruszą palcem za
            > mniej
            > >
            > > niż 30 - 40 PLN od strony, więc można robić nawet 5 stron dziennie i nie
            > > głodować.
            >
            > To jest stawka za PÓŁ strony...


            jasne...
            znałam kiedyś takiego tłumacza, który za mniej niż 80 pln nie siadał do kompa
            problem w tym, że w związku ze stawką siadał ogólnie rzadko - wiecznie chodził
            wkurzony i bez pracy, ponieważ dzwonili do niego wyłącznie w sytuacjach
            niemalże katastrofy ekologicznej na skalę państwową, gdy kompletnie nie było
            możliwości zlecenia tłumaczenia żadnej innej osobie (pobierającej w miarę
            normalne stawki).
            niestety, nikt nie jest alfą i omegą, więc trzeba liczyć się z tym, że znajdzie
            się ktoś inny, kto za 30 zł/stronę zrobi super profesjonalne tłumaczenie.
      • amatorski Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 20.12.06, 09:02
        big_grin
        Ale się uśmiałem!
        A wszyscy ci znani Ci tłumacze jadą na WordFastach i Tradosach jedną sztampą...

        Masz taki fajny nick, zapytaj jak pracują inni na Proz wink
        • anna-pia Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 22.12.06, 10:04
          amatorski napisał:

          > big_grin
          > Ale się uśmiałem!
          > A wszyscy ci znani Ci tłumacze jadą na WordFastach i Tradosach jedną sztampą...

          Po to właśnie są CAT-y, żeby teksty powtarzalne "lecieć sztampą". Jak bym
          klientowi za każdym razem tłumaczyła inaczej ten sam termin techniczny czy to
          samo wyrażenie prawne, to by mnie ze schodów spuścił.
          • pan_tulecki Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 02.01.07, 22:53
            anna-pia napisała:

            > amatorski napisał:
            >
            > > big_grin
            > > Ale się uśmiałem!
            > > A wszyscy ci znani Ci tłumacze jadą na WordFastach i Tradosach jedną szta
            > mpą...
            >
            > Po to właśnie są CAT-y, żeby teksty powtarzalne "lecieć sztampą". Jak bym
            > klientowi za każdym razem tłumaczyła inaczej ten sam termin techniczny czy to
            > samo wyrażenie prawne, to by mnie ze schodów spuścił.
            >

            Bosz... przecież Trados nie oznacza sztampowania... Mam w Tradosie taką TMkę, że
            głowa mała, a jednak ciągle zmieniam modyfikuję i tworzę... CAT-sy mają
            WSPOMAGAĆ tłumaczenie, a nie robić je za nas, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, to
            niech sobie traska teksty Intertranem, on już ma gotowe "TMki" - nawet za
            pierwszym razem nie trzeba się trudzić.

            A wracając do tematu pierwotnego, to biuro może zaoferować zrobienie takiego
            tekstu w jeden dzień ALE z zawarciem klauzuli, że nie ponosi odpowiedzialności
            za brak jednolitości terminologii i ewentualne pomyłki tłumaczy smile Jeden tłumacz
            "trześnie" to najszybciej w tydzień (z taką sobie jakością), a termin normalny
            to 20 dni (10 stron a 1800 znaków na dzień). W tym ostatnim przypadku tłumacz
            będzie miał jeszcze odpowiednią ilość czasu na "sczyt". Wszystkie te obliczenia
            bazują jednak na założeniu, że tematyka PR jest tłumaczowi dobrze znana w OBU
            językach...

            Pozdrowionka od jelonka
            • anna-pia Re: Rany, a kto pracuje 5 x 6? Nie znam takich... 09.01.07, 21:41
              pan_tulecki napisał:

              > Bosz... przecież Trados nie oznacza sztampowania... Mam w Tradosie taką TMkę,
              że głowa mała, a jednak ciągle zmieniam modyfikuję i tworzę... CAT-sy mają
              > WSPOMAGAĆ tłumaczenie, a nie robić je za nas, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, to
              > niech sobie traska teksty Intertranem, on już ma gotowe "TMki" - nawet za
              > pierwszym razem nie trzeba się trudzić.

              Myślę, że należy rozróżnić korzystanie z zapisanych wcześniej w TM fraz od
              bezmyślnego ich powtarzania "jak leci".
              Taki np. tekst komparycji to sztampa i należy wykorzystać raz wykonane
              tłumaczenie. Powtarzane frazy z aktualizowanych prezentacji technicznych tego
              samego produktu można powtórzyć w tłumaczeniu, a zmiany w zdaniach zapisuje się
              w TM, co powinno byc oczywiste.

              IMO kopiowanie do tłumaczonego tekstu już przetłumaczonch fraz w _niczym_ nie
              przeszkadza wzbogacaniu TM.

              > A wracając do tematu pierwotnego, to biuro może zaoferować zrobienie takiego
              > tekstu w jeden dzień ALE z zawarciem klauzuli, że nie ponosi odpowiedzialności
              > za brak jednolitości terminologii i ewentualne pomyłki tłumaczy smile Jeden tłumacz
              > "trześnie" to najszybciej w tydzień (z taką sobie jakością), a termin normalny
              > to 20 dni (10 stron a 1800 znaków na dzień). W tym ostatnim przypadku tłumacz
              > będzie miał jeszcze odpowiednią ilość czasu na "sczyt". Wszystkie te obliczenia
              > bazują jednak na założeniu, że tematyka PR jest tłumaczowi dobrze znana w OBU
              > językach...
              >
              > Pozdrowionka od jelonka

              No widzisz, jeśli znasz tematykę i _masz_ją_w_TM, to "trzaśniesz" 200 stron w
              tydzień (nie odnoszę się koniecznie do PR, od tego trzymam się z daleka,
              założyłam, że PR jest przykładem). Umowy typu umowa spółki to sztampy, nie ma co
              się wysilac na styl, bo i tak klient nie doceni wink A tekst techniczny - jak
              tylko raz zrozumiesz bełkot pana inżyniera, to każde jego wypociny "trzaśniesz" wink
              A esej będziesz miesiąc czy półtora dopieszczać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka