Dodaj do ulubionych

Wiele osób same do nas dzwonią...

22.12.09, 01:47
"Wiele osób same do nas dzwonią", czy "wiele osób samych do nas dzwoni"?
Pierwsza wersja właśnie została wypowiedziana w TVN.
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 22.12.09, 01:59
      Wiele (...) dzwoni.
      • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 27.12.09, 02:08
        randybvain napisał:

        > Wiele (...) dzwoni.

        Niby tak. A jednak ludzie mówią często wiele ... dzwonią.
        • ja22ek Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 27.12.09, 11:17
          No to konsekwentnie już: wiele osoby dzwonią.
          • kotulina Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 27.12.09, 20:23
            ja22ek napisał:

            > No to konsekwentnie już: wiele osoby dzwonią.

            Taka forma była popularna w przedwojennej Łodzi albo Będziniu.
            • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 31.12.09, 19:15
              kotulina napisała:

              > ja22ek napisał:
              >
              > > No to konsekwentnie już: wiele osoby dzwonią.
              >
              > Taka forma była popularna w przedwojennej Łodzi albo Będziniu.

              Moze to miało być wielebne osoby dzwonią? ; )
              W Będziniu czy w Będzinie?...
              • jacklosi Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 04.01.10, 11:42
                Chyba nie ma Będzinia w Polsce ani na świecie, bo Google Maps po
                wprowadzeniu "Będziń" pokazały mi tylko Będzin.
                • kotulina Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 22:10
                  Okoliczna ludność mówiła "w Będziniu" wink
                  • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 12.01.10, 23:28
                    kotulina napisała:

                    > Okoliczna ludność mówiła "w Będziniu" wink

                    W przypadkach nazw miejscowosci zawsze okoliczna ludnosc ma racje! Moze to
                    kiedys byl Będziń, ale zrobil sie z tego Będzin, pozostala natomiast odmiana,
                    jakby mianownik nadal byl Będziń?... Nieco podobnie jest z Wroclaiem, powinno
                    sie mowic wlasciwie we Wroclawie ale wszyscy mowia we Wroclawiu.
                    • stefan4 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 13.01.10, 00:15
                      imponeross:
                      > powinno sie mowic wlasciwie we Wroclawie ale wszyscy mowia we Wroclawiu.

                      Dlaczego ,,powinno''? Rzeczowniki kończące się (dawniej) na miękkie -w
                      mają inną odmianę niż rzeczowniki kończące się (dawniej) na twarde -w:

                      Miękkie (mianownik
                      • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 23.01.10, 01:34
                        stefan4 napisał:

                        > imponeross:
                        > > powinno sie mowic wlasciwie we Wroclawie ale wszyscy mowia we Wroclawiu.
                        >
                        > Dlaczego ,,powinno''? Rzeczowniki kończące się (dawniej) na miękkie -w
                        > mają inną odmianę niż rzeczowniki kończące się (dawniej) na twarde -w:
                        >
                        > Miękkie (mianownik
                • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 12.01.10, 23:25
                  jacklosi napisał:

                  > Chyba nie ma Będzinia w Polsce ani na świecie, bo Google Maps po
                  > wprowadzeniu "Będziń" pokazały mi tylko Będzin.

                  Czyli jednak w Będzinie...
          • imponeross No właśnie nie! 31.12.09, 19:13
            ja22ek napisał:

            > No to konsekwentnie już: wiele osoby dzwonią.
            >

            No właśnie nie! 'Wiele osób' traktowane jest przez wiele osób smile jako liczba
            mnoga, dlatego 'dzwonią', a nie 'dzwoni'. Przyznaje, ze razi mnie to
            umiarkowanie, nie tak bardzo, jak raziłoby kiedyś...

            W angielskim jest tak samo: 'a lot of people are', a przecież 'a lot' to liczba
            pojedyncza, powinno wiec być 'a lot of people is'. Moze to naturalna ewolucja
            języka? Wiele osób to przecież to samo, co liczne osoby, było nie było jest to
            logicznie liczba mnoga. To raczej nielogiczne jest sformułowanie 'wiele osób jest'.
        • randybvain To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 16:44
          Gdy mówisz "wiele osób dzwoni", wiele jest podmiotem.
          Gdy mówisz "wiele osoby dzwonią", wiele jest tu
          okolicznikiem w znaczeniu "dużo, często, wiele (razy)".
          Możliwe, że przez pomieszanie tych form wychodzi właśnie "wiele
          osób dzwonią
          "?
          • dala.tata Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 18:22
            w 'wiele osob' 'osob' jest przydawka (dopelniaczowa zreszta). w 'wiele osoby'
            'wiele' nie moze byc okolicznikiem, bo okolicznik odnosi sie do orzeczenia, a
            nie do podmiotu, 'wiele' musialoby byc przydawka, nie moze byc, bo jest
            przyslowkiem (nei wiem, czy jest taka regula, ale watpie zeby przyslowki mogly
            byc przydawkami). mozna powiedziec tylko 'liczne osoby', z przydawka 'liczne'.
            • stefan4 Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 19:14
              dala.tata:
              > 'wiele' musialoby byc przydawka, nie moze byc, bo jest
              > przyslowkiem (nei wiem, czy jest taka regula, ale watpie zeby przyslowki mogly
              > byc przydawkami).

              Eeeetam.
              Czysto śpiewać jest trudno.
              Jaśnie Wielmożny mnie wysłuchał.
              Podoba mi się ta krótko ostrzyżona.

              - Stefan
              • dala.tata Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 20:16
                od razu eeetam. przydawka jest okresleniem rzeczownika w zdaniu. tak tez podaje
                Wiki:

                pl.wikipedia.org/wiki/Przydawka
                twoje przyklady nie sa przydawkami. w pierwszym zdaniu mamy do czynienia z
                okolicznikem, w trzecim tez (odnosi sie do imieslowu biernego). w drugim zdaniu
                szczerze powiem ze nie wiem, co to za cholera. podejrzewam ze tu moze byc
                przydawka, ale nie wiem.
                • stefan4 Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 22:35
                  dala.tata:
                  > przydawka jest okresleniem rzeczownika w zdaniu. tak tez podaje
                  > Wiki

                  Istotnie tak podaje. I pozostawia mnie w wielkim zadziwieniu: rozbiór logiczny
                  jako zakładnik rozbioru gramatycznego? Hmmm...

                  dala.tata:
                  > twoje przyklady nie sa przydawkami. w pierwszym zdaniu mamy do czynienia z
                  > okolicznikem,

                  To było zdanie Czysto śpiewać jest trudno. Orzeczeniem jest
                  niewątpliwie jest; ew. orzeczeniem złożonym jest jest trudno.
                  Podmiotem jest śpiewać
                  • dala.tata Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 29.12.09, 00:27
                    hehe stefanie...pare drobnych uwag:

                    orzeczeniem w 1.przykladzie jest w rzeczywsitosci 'jest trudno'. i rzeczywiscie
                    to jest przyklad z marginesow gramatyki, ale bezokolicznik jest podmiotem. ja
                    juz nie pamietam gramatyki opisowej na tyle, ale tez mi sie wydawalo ze
                    okolicznik powienien byc w grupie orzeczenia. tyle ze dajesz przyklad, ktory
                    stawia gramatyke na glowie. pewnie Halliday to wyjasnia, ale dzisiaj juz do
                    niego nie zajrze.

                    i trzeci przyklad jest podobny. tak, 'ostrzyzona' jest podmiotem, ale 1. mamy
                    elizje, tam wyraznie brakuje 'kobieta', 'osoba'. jesli to przyjmiesz, to podmiot
                    jest bezproblemowy. 2. nie zmienia to tez faktu, ze mamy imieslow, ktory
                    zachowuje sie i jak przymiotnik i jak czasownik. i stad przyslowek, ktory do
                    niego pasuje. najprosciej pewnie bedzie powiedziec ze przydawka jest cala grupa
                    'krotko ostrzyzona', z 'krotko' modyfikujacym glowna przydawke.

                    i to jest przyklad gdzie, przyslowek jest przynajmniej czescia przydawki zlozonej.
                • chomskybornagain1 Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 22.01.10, 19:54
                  wiele i dużo to zaimki liczebne czyli liczebniki
                  dlatego jest po nich dopelniacz bo wiekszosc liczebnikow wymaga dopelniacza smile

                  tak wiec "wiele osob" to ta sama konstrukcja gramatyczna co "osiem osob"
            • stefan4 Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 28.12.09, 22:59
              randybvain:
              > Gdy mówisz "wiele osoby dzwonią", wiele jest tu
              > okolicznikiem w znaczeniu "dużo, często, wiele (razy)".

              dala.tata:
              > w 'wiele osoby' 'wiele' nie moze byc okolicznikiem, bo okolicznik odnosi sie
              do orzeczenia, a
              > nie do podmiotu

              W przykładzie Randybvaina wiele odnosi się do orzeczenia dzwonią a
              nie do podmiotu osoby.
              Osoby wiele dzwonią. --> Wiele osoby dzwonią.
              W języku polskim szyk zdania zależy od emfazy.

              - Stefan
              • dala.tata Re: To zależy od przyporządkowania "wiele" 29.12.09, 00:28
                tak, masz racje. ja tego nie zauwazylem.
          • imponeross 'wiele osób' jako liczba mnoga 31.12.09, 19:22
            randybvain napisał:

            > Gdy mówisz "wiele osób dzwoni", wiele jest podmiotem.
            > Gdy mówisz "wiele osoby dzwonią", wiele jest tu
            > okolicznikiem w znaczeniu "dużo, często, wiele (razy)".
            > Możliwe, że przez pomieszanie tych form wychodzi właśnie "wiele
            > osób dzwonią
            "?

            Nie, tu nie chodzi o to, w drugim przypadku jest inne znaczenie i tego nikt tak
            by nie powiedział. Powiedziałoby się raczej 'osoby dzwonią wiele' w sensie ze
            dużo czy często one dzwonią. Kontekst nie był taki. Tu chodzi o to, ze
            sformułowanie 'wiele osób' zostało potraktowane jako liczba mnoga, dlatego
            'dzwonią', a nie 'dzwoni'. Tak jak po angielsku - 'a lot of people are', a nie
            'a lot of people is'.
      • witekjs Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 27.12.09, 19:59
        randybvain napisał:

        > Wiele (...) dzwoni.

        Może być tylko tak, lub może "liczne osoby dzwonią".
    • dar61 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 28.12.09, 13:37
      imponeross:
      ... Wiele osób same do nas dzwonią", czy "wiele osób samych do
      nas dzwoni ...
      - ?

      ... [kto?] Wiele [czego?] osób same do
      nas dzwoni...
      ... [k?] Masa [cz?] osób sama do nas
      dzwoni ...

      ... [k?] Niezliczone rzesze [cz?] osób same
      do nas dzwonią ...
      ... [k?] Rzesze [cz?] osób same do nas
      dzwonią ...
      ... [k?] Liczne osoby same do nas dzwonią ...
      ... [k?] Masy [cz?] osób same do nas
      dzwonią ...

      Pierwsza wersja właśnie została wypowiedziana w TVN.

      Kto skaża się poniżej-poziomowością, ten sam sobie winien.
      Jeśli wypowiedzieli to tameczni lektorzy czy dziennikarze - to ich
      strata. Jeśli to goście w programie, czy wywiadowani ludzie na
      ulicy - nie przejmowałbym się. Trudno się im, poza wycinaniem
      przydługich "eee/yyy", w wypowiedź wcinać smile

      Warto jednak nie oglądać chłamu w telewizji Nowej, w Polspadach itp.
      Supersytuacjach.
      Życia, {Imponerossie}, szkoda.
      • bimota Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 28.12.09, 15:22
        > ... [k?] Masy [cz?] osób same do nas
        > dzwonią ...

        Brakuje jeszcze masy mas i mas mas...
      • imponeross naturalna ewolucja języka? 31.12.09, 19:38
        dar61 napisał:

        > imponeross:
        > ... Wiele osób same do nas dzwonią", czy "wiele osób samych do
        > nas dzwoni ...
        - ?
        >
        > ... [kto?] Wiele [czego?] osób same do
        > nas dzwoni...
        > ... [k?] Masa [cz?] osób sama do nas
        > dzwoni ...
        >
        > ... [k?] Niezliczone rzesze [cz?] osób same
        >
        do nas dzwonią ...
        > ... [k?] Rzesze [cz?] osób same do nas
        > dzwonią ...
        > ... [k?] Liczne osoby same do nas dzwonią ...
        > ... [k?] Masy [cz?] osób same do nas
        > dzwonią ...
        >
        > Pierwsza wersja właśnie została wypowiedziana w TVN.
        >
        > Kto skaża się poniżej-poziomowością, ten sam sobie winien.
        > Jeśli wypowiedzieli to tameczni lektorzy czy dziennikarze - to ich
        > strata. Jeśli to goście w programie, czy wywiadowani ludzie na
        > ulicy - nie przejmowałbym się. Trudno się im, poza wycinaniem
        > przydługich "eee/yyy", w wypowiedź wcinać smile
        >
        > Warto jednak nie oglądać chłamu w telewizji Nowej, w Polspadach itp.
        > Supersytuacjach.
        > Życia, {Imponerossie}, szkoda.

        Tak powiedział prowadzący program w TVN. A może to po prostu naturalna ewolucja
        języka? Pod względem logicznym sformułowanie 'wiele osób' to liczba mnoga, tak
        jak 'liczne osoby'. Po angielsku mówi się zresztą 'a lot of people ARE ringing'
        a nie 'a lot of people IS ringing' chociaż 'a lot' to liczba jak najbardziej
        pojedyncza pod względem gramatycznym.

        Jeszcze dziwniej zachowują się polskie liczebniki:
        2, 3, 4, 22, 23, 24, 1004, 1024 osoby dzwonią
        5, 6, 21, 26, 1006, 1021 osób dzwoni
        Przecież to nienaturalne i nielogiczne, żeby tak mówić...

        • dar61 To naturalne 31.12.09, 21:51
          Jak mawaiał pewien starozakonny mleczarz:
          "... Tradyszyn!"

          {Imponerossa} słowa:
          ... Przecież to nienaturalne i nielogiczne, żeby tak mówić ...

          Zastanawiam się, czy widać już skażenie Telewizją Nową u {I.} i
          lektorów, czy jeszcze to złudzenie ...

          D61
          • imponeross Re: To naturalne 31.12.09, 22:13
            dar61 napisał:

            > Jak mawaiał pewien starozakonny mleczarz:
            > "... Tradyszyn!"
            >
            > {Imponerossa} słowa:
            > ... Przecież to nienaturalne i nielogiczne, żeby tak mówić ...
            >
            > Zastanawiam się, czy widać już skażenie Telewizją Nową u {I.} i
            > lektorów, czy jeszcze to złudzenie ...
            >
            > D61

            A moze by tak cos na temat?...
            • dar61 Re: To naturalne 01.01.10, 20:38
              imponeross napisał, że dar61 napisał:
              >
              > > Jak mawaiał pewien starozakonny mleczarz:
              > > "... Tradyszyn!"
              > >
              > > {Imponerossa} słowa:
              > > ... Przecież to nienaturalne i nielogiczne, żeby tak mówić
              ...
              > >
              > > Zastanawiam się, czy widać już skażenie Telewizją Nową u {I.} i
              > > lektorów, czy jeszcze to złudzenie ...
              > >
              > > D61
              >
              > A moze by tak cos na temat?...

              Na temat jaki?
              Braku diakrytyków w piśmie, rozwoju mleczarstwa w carskiej Rosji,
              telewizji niższego lotu, błędów językowych czy paplaninie Dara61?
              • imponeross Re: To naturalne 01.01.10, 23:36
                dar61 napisał:

                ...
                > Na temat jaki?
                > Braku diakrytyków w piśmie, rozwoju mleczarstwa w carskiej Rosji,
                > telewizji niższego lotu, błędów językowych czy paplaninie Dara61?

                To nawet nie wiesz o czym traktuje watek, w ktorym piszesz posty???

                • dar61 Wacik wacikiem 02.01.10, 15:09
                  Ad poszczenie
                  :
                  • imponeross Re: Wacik wacikiem 03.01.10, 02:45
                    dar61 napisał:

                    > Ad poszczenie
                    > :

                    Fajny jestes wink
    • kazeta.pl55 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 28.12.09, 16:01
      Witam!
      A dzisiaj w radiu siłowali się ze zrobieniem z nazwiska GRECHUTA formy
      przymiotnikowej. Jakiś zespół muzyczny grywający piosenki zamościowskiego barda
      był pytany, czy zachowują specyficzny styl tego piosenkarza. Padały więc
      propozycje: styl GRECHUTA, styl GRECHUTY, styl GRECHUCI. Ten ostatni mi się
      naprawdę spodobał, bo czy to nie piękne: STYL GRECHUCI.
      Pozdrawiam.
      • randybvain Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 28.12.09, 16:39
        Skoro mamy Rok Mickiewczowski, to może Styl Grechutowski?
      • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 31.12.09, 19:40
        kazeta.pl55 napisała:

        > Witam!
        > A dzisiaj w radiu siłowali się ze zrobieniem z nazwiska GRECHUTA formy
        > przymiotnikowej. Jakiś zespół muzyczny grywający piosenki zamościowskiego barda
        > był pytany, czy zachowują specyficzny styl tego piosenkarza. Padały więc
        > propozycje: styl GRECHUTA, styl GRECHUTY, styl GRECHUCI. Ten ostatni mi się
        > naprawdę spodobał, bo czy to nie piękne: STYL GRECHUCI.
        > Pozdrawiam.

        Tak, styl grechuci jest ładniejszy niż np. styl grechutowy ; )
    • stefan4 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 14:37
      imponeross:
      > W angielskim jest tak samo: 'a lot of people are', a przecież 'a lot' to liczba
      > pojedyncza, powinno wiec być 'a lot of people is'. Moze to naturalna ewolucja
      > języka? Wiele osób to przecież to samo, co liczne osoby, było nie było jest to
      > logicznie liczba mnoga. To raczej nielogiczne jest sformułowanie 'wiele osób
      jest'.

      Jedenaste: Nie będziesz wyjaśniał znaczenia słów języka ojczystego
      jakimś tam angielskim.

      Dwunaste: Nie będziesz do języka naturalnego stosował zasad
      logiki.


      ,,Tłum ludzi jest'' a nie ,,są'', prawda? Zarówno po polsku jak i po, tfu,
      angielsku. Język ma środki do tego, żeby wielość jakichś obiektów zebrać w
      jedność i traktować jako jeden zbiór. Rzeczownikami, które to czynią są np.
      ,,tłum'', ,,zbiór'', ,,grupa'', ,,oddział'' i mnóstwo innych. Po takim
      operatorze tworzenia zbioru następuje obiekt w dopełniaczu liczby mnogiej, a
      potem orzeczenie już jest w liczbie pojedynczej, bo odnosi się do pojedynczego
      zbioru utworzonego operatorem a nie do jego wielu elementów.

      Te operatory to najczęściej rzeczowniki
      • kazeta.pl55 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 15:09
        stefan4 napisał:
        > Dwunaste: Nie będziesz do języka naturalnego stosował zasad
        > logiki.


        Witam w Nowym Roku!

        Czy 12 musi być kategorycznie stosowana, czy tylko wybiórczo? Nie zapominaj,
        językiem naturalnym formułuje się wszelakie twierdzenia naukowe. Co za ocenę
        wstawisz studentowi do indeksu za alogiczne interpretacje Twego wykładu
        wygłoszonego żywym językiem?
        Poza tym, ile masz tam jeszcze tych przykazań?

        > 3 osoby poszły
      • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 17:10
        stefan4 napisał:

        > imponeross:
        > > W angielskim jest tak samo: 'a lot of people are', a przecież 'a lot' to
        > liczba
        > > pojedyncza, powinno wiec być 'a lot of people is'. Moze to naturalna ewol
        > ucja
        > > języka? Wiele osób to przecież to samo, co liczne osoby, było nie było je
        > st to
        > > logicznie liczba mnoga. To raczej nielogiczne jest sformułowanie 'wiele o
        > sób
        > jest'.
        >
        > Jedenaste: Nie będziesz wyjaśniał znaczenia słów języka ojczysteg
        > o
        > jakimś tam angielskim.


        Bzdura. Porównywanie języków jest ciekawe i może sporo wyjaśnić.

        > Dwunaste: Nie będziesz do języka naturalnego stosował zasad
        > logiki.


        Bzdura. Logika jest żywo obecna we wszystkich językach.

        >
        > ,,Tłum ludzi jest'' a nie ,,są'', prawda? Zarówno po polsku jak i po, tfu,
        > angielsku.

        Oczywiście, ze nie. Po angielsku poprawna forma to 'a crowd of people are'.

        > Język ma środki do tego, żeby wielość jakichś obiektów zebrać w
        > jedność i traktować jako jeden zbiór. Rzeczownikami, które to czynią są np.
        > ,,tłum'', ,,zbiór'', ,,grupa'', ,,oddział'' i mnóstwo innych. Po takim
        > operatorze tworzenia zbioru następuje obiekt w dopełniaczu liczby mnogiej, a
        > potem orzeczenie już jest w liczbie pojedynczej, bo odnosi się do pojedynczego
        > zbioru utworzonego operatorem a nie do jego wielu elementów.
        >
        > Te operatory to najczęściej rzeczowniki
        • stefan4 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 18:59
          imponeross:
          > Bzdura. Porównywanie języków jest ciekawe i może sporo wyjaśnić.

          Porównywanie akurat z angielskim?

          imponeross:
          > Bzdura. Logika jest żywo obecna we wszystkich językach.

          A mnie właśnie trolejbus przejechał po nosie...

          Łatwo Ci te ,,bzdury'' wyłażą spod palców. Może masz tak ustawioną klawiaturę?

          - Stefan
          • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 03.01.10, 03:12
            stefan4 napisał:

            > imponeross:
            > > Bzdura. Porównywanie języków jest ciekawe i może sporo wyjaśnić.
            >
            > Porównywanie akurat z angielskim?

            Tak, tez porownywanie polskiego z angielskim jest ciekawe.

            > imponeross:
            > > Bzdura. Logika jest żywo obecna we wszystkich językach.
            >
            > A mnie właśnie trolejbus przejechał po nosie...

            O!

            > Łatwo Ci te ,,bzdury'' wyłażą spod palców. Może masz tak ustawioną klawiaturę?
            > - Stefan

            Zauwaz, ze one wyszly tobie ; ) Ja tylko odpowiedzialem na posta.
        • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 19:27
          bardzo chetnie uslysze o tej logice w jezyku. o tym ze mozna poweidziec:

          1. bezbarwne zielone idee spia wsciekle.
          2. obecny cesarz USA jest lysy.

          chcialbym uslyszec logike wyrazen

          'nie ma nikogo'
          jako odpoweidnik angieslskiego
          'there is nobody'

          co wiecej, chetnie uslysze logiczne wytlumaczenie faktu, ze w jezyku polskim
          jest 5 rodzajow gramatycznych, w hiszpanskim 2, a angielskim 0. Uslyszalbym tez
          chetnie, dlaczego w jezyku polskim jest slowo 'przeciez', a w jezyku angielskim
          nie ma. a moze dlaczego slownictwo angieslkie jest znacznie liczniejsze niz
          polskie.

          i juz wiecej 'logicznosci' jezyka nie chce mi sie wymyslac.


          imponeross napisał:

          > Bzdura. Logika jest żywo obecna we wszystkich językach.
          • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 23:54
            dala.tata napisał:

            > bardzo chetnie uslysze o tej logice w jezyku. o tym ze mozna poweidziec:
            >
            > 1. bezbarwne zielone idee spia wsciekle.
            > 2. obecny cesarz USA jest lysy.

            A co w tych zdaniach jest nielogicznego? Oba sa jak najbardziej logiczne i maja
            identyczna, logiczna budowe, typowa dla jezykow indoeuropejskich. Oba zdania sa
            nieprawdziwe, ale nieprawdziwosc nie oznacza nielogicznosci.

            > chcialbym uslyszec logike wyrazen
            >
            > 'nie ma nikogo'
            > jako odpoweidnik angieslskiego
            > 'there is nobody'

            A co w tych zdaniach jest nielogicznego??? Moze ty powinienes najpierw zapoznac
            sie z definicja logiki?

            > co wiecej, chetnie uslysze logiczne wytlumaczenie faktu, ze w jezyku polskim
            > jest 5 rodzajow gramatycznych, w hiszpanskim 2, a angielskim 0.

            A to nie gramatyka historyczna zajmuje sie logicznym wyjasnianiem takich faktow?
            W angielskim sa zreszta trzy rodzaje gramatyczne. Rodzajow gramatycznych nie
            znaja natomiast jezyki ugrofinskie, o osobie stojacej obok nie mozesz powiedziec
            ani 'on' ani 'ona', bo jezyki te maja na taka sytuacje tylko jedno slowo (sa
            zreszta czasem z tego powodu problemy z tlumaczeniem np. na wegierski).

            > Uslyszalbym tez
            > chetnie, dlaczego w jezyku polskim jest slowo 'przeciez', a w jezyku angielskim
            > nie ma. a moze dlaczego slownictwo angieslkie jest znacznie liczniejsze niz
            > polskie.

            No dobrze, ale co to zagadnienie ma wspolnego z logika? A 'przeciez' po
            angielsku to 'though'.

            > i juz wiecej 'logicznosci' jezyka nie chce mi sie wymyslac.

            Ty masz przede wszystkim problem z rozumieniem terminow logika, logiczny,
            logicznosc.
            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 02.01.10, 01:12
              aaaaaa to przepraszam....

              rzeczywiscie zielone bezbarwne idee to jest logika full wypas....masz racje!

              dziekuje za pouczajaca wymiane.
              • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 03.01.10, 02:34
                dala.tata napisał:

                > aaaaaa to przepraszam....
                >
                > rzeczywiscie zielone bezbarwne idee to jest logika full wypas....masz racje!
                >
                > dziekuje za pouczajaca wymiane.

                Zapoznaj sie moze z definicja pojecia 'logika'. Zielone bezbarwne idee to ani
                jest, ani nie jest logika.
          • migni Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 01.01.10, 23:54
            Piszesz bardzo logicznie. I to języku... (logiczne!) - c.b.d.u. (?).

            Istnienie rozmaitych siatek pojęciowych - nic w tym nielogicznego.
            Po prostu desygnaty nie "mówią" same: "jestem X, co znaczy, że Y".
            • stefan4 ,,nielogiczność'' 02.01.10, 00:26
              migni:
              > Istnienie rozmaitych siatek pojęciowych - nic w tym nielogicznego.

              Nic w tym nielogicznego i nic w tym logicznego. Logika nie
              zajmuje się językami naturalnymi, zajmuje się metodami wnioskowania. W
              szczególności wyprowadzaniem prawdziwych zdań orzekających.

              W pewnych nieklasycznych systemach mówi się jeszcze np. o logice zapytań; ale
              już o logice zdań rozkazujących, albo wykrzykników, albo przekleństw, które
              wszystkie należą do języka naturalnego, chyba nikt nie słyszał. Więc np.
              wypowiedź ,,Ty głupia idioto!'' jest wprawdzie niegramatyczna (w języku
              polskim), ale nie jest logiczna, ani też nielogiczna. Po prostu logika nie ma
              nic do powiedzenia w sprawie takiej wypowiedzi. Podobnie jak w sprawie utworów
              Wagnera.

              Nie martwcie się, chłopcy, takimi brakami logiki. Macie pole do popisu, możecie
              wsławić się wypełnieniem pustki.

              - Stefan
              • dala.tata Re: ,,nielogiczność'' 02.01.10, 01:18
                eeee tam Stefanie. slowo 'logiczny' ma jeszcze inne znaczenia: na przyklad
                'sensowny', oparty na jakichs zasadach. i ja tak rozumiem logicznosc jezyka. i w
                tym sesnie jezyk jest nielogiczny. nie ma zadnego powodu by bylo 5 czasow
                gramatycznych, a nie 3. i tyle na ten temat.

                natomiast zdanie Fregego o cesarzy USA juz zahacza o logike w twoim
                rozumieniu....i jezyk znowu nie zdaje egzaminu. nie zeby to komus bylo do
                czegokowliek potrzebne.
                • stefan4 Re: ,,nielogiczność'' 02.01.10, 09:40
                  dala.tata:
                  > eeee tam Stefanie. slowo 'logiczny' ma jeszcze inne znaczenia: na przyklad
                  > 'sensowny', oparty na jakichs zasadach. i ja tak rozumiem logicznosc jezyka.

                  ,,Sensowny'' i ,,oparty na zasadach'' to chyba nie są synonimy.

                  Zdania, które podałeś, są zgodne z zasadami składni języka polskiego. Ale faktycznie są bezsensowne. Podobnie jak wyrażenie
                  pi/(pi - pi)
                  jest zgodne z zasadami składni arytmetyki (pi jest liczbą, liczby wolno od siebie odejmować i przez siebie dzielić), jest zgodne z zasadami typowania (wszystko to są liczby rzeczywiste), ale nie ma wartości (czyli jest ,,bezsensowne''), bo wynik dzielenia przez 0 jest nieokreślony. Nigdy bym nie powiedział, że to wyrażenie jest logiczne, albo nielogiczne, bo to nie jest sprawa logiki sensu stricto, a sensus largus jest w tym przypadku tak szeroki, że aż nic nie znaczący.

                  - Stefan
                  • dala.tata Re: ,,nielogiczność'' 02.01.10, 12:28
                    oto defnicja 'logiczny'.

                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=Logiczny
                    besensowny, to nielogiczny.
                    • imponeross Re: ,,nielogiczność'' 03.01.10, 02:50
                      dala.tata napisał:

                      > oto defnicja 'logiczny'.
                      >
                      > sjp.pwn.pl/lista.php?co=Logiczny
                      > besensowny, to nielogiczny.

                      To juz wiemy, ze kiedy piszesz 'logiczny' rozumiesz przez to 'sensowny', a nie
                      'odnoszacy sie do logiki jako dyscypliny naukowej' ani 'poprawnie myślący'.
                      Fajnie, ze wyjasniles.

                      ----------------
                      Logiczny:
                      1. «odnoszący się do logiki jako dyscypliny naukowej»
                      2. «sensowny, rozsądny, zgodny z logiką»
                      3. «poprawnie myślący»
              • imponeross logiki wielowartosciowe 03.01.10, 02:44
                stefan4 napisał:

                > migni:
                > > Istnienie rozmaitych siatek pojęciowych - nic w tym nielogicznego.
                >
                > Nic w tym nielogicznego i nic w tym logicznego. Logika nie
                > zajmuje się językami naturalnymi, zajmuje się metodami wnioskowania. W
                > szczególności wyprowadzaniem prawdziwych zdań orzekających.
                ...

                Ciekawe sa logiki wielowartosciowe stosowane m. in. w informatyce. Klasyczna
                logika jest dwuwartosciowa (tak - nie). Ale np. w systemach baz danych stosuje
                sie logike trojwartosciowa (tak - nie - być może). Sa tez logiki rozmyte. A w
                zyciu? Stosujemy chyba wylacznie logiki wielowartosiowe o bardzo wielu
                wartosciach i logiki rozmyte wink
                • stefan4 logiki wielowartosciowe... i inne 03.01.10, 09:28
                  imponeross:
                  > A w zyciu? Stosujemy chyba wylacznie logiki wielowartosiowe o bardzo wielu
                  > wartosciach i logiki rozmyte wink

                  Wyłącznie
                  • imponeross myslenie pseudologiczne 03.01.10, 13:44
                    stefan4 napisał:

                    ...
                    > Jest sporo różnych podejść logicznych do rozumowania w życiu codziennym, jeszcz
                    > e
                    > innych niż podane przez Ciebie. Największe odstępstwo od klasyki stanowią chyb
                    > a
                    > logiki niemonotoniczne, w których zwiększenie zbioru >
                    > - Stefan
                    ...

                    No i jest jeszcze myslenie pseudologiczne : ) czeste chocby na tym forum...
            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 02.01.10, 01:14
              bo mozna logicznie pisac o rzeczach pozbawionych logiki.
              • imponeross Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 03.01.10, 02:38
                dala.tata napisał:

                > bo mozna logicznie pisac o rzeczach pozbawionych logiki.

                Chodzi ci o to, ze pozbawionych sensu? Traktujesz slowo 'logika' bardzo szeroko
                i bardzo potocznie.
              • migni Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 04.01.10, 10:04
                dala.tata napisał:

                > bo mozna logicznie pisac o rzeczach pozbawionych logiki.

                Język, system językowy to nie autonomiczny byt, lecz po prostu
                narzędzie. Narzędzie ludzkiego klasyfikowania i interpretowania.
                Dlatego jedynie jego stosowanie można rozpatrywać jako logiczne -
                nielogiczne (zgodnie z obranymi definicjami tych pojęć), nie zaś
                język sam przez się.
                • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 04.01.10, 17:17
                  jesli jest to narzedzie klasyfikowania, to, wydawaloby mi sie, ze mozna rowniez
                  oceniac spojnosc, sensownosc (logicznosc) owych klasyfikacji, czyz nie?
                  • migni Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 05.01.10, 00:50
                    Oceniać, odnosząc do tego, "jak jest naprawdę"?
                    Tylko że owo "naprawdę" - rzeczywistość - epistemologicznie i tak
                    wyrażalne jest poprzez słowa właśnie, utkane jest ze słów...
                    bezpośrednio (opis) czy pośrednio (legenda do mapy, objaśnienia do
                    tabeli, interpretacja liczbowo obiektywnych danych itd.).

                    Rozsądzanie, czy np. "naprawdę" jest 2, 5 czy 20 odmian czerwieni -
                    jest pozbawione sensu, bo nie istnieje obiektywnie "trafniejsza"
                    odpowiedź.
                    • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 05.01.10, 17:27
                      a to 'jak jest naprawde' to rozumiem, ze niby ja powiedzialem?

                      dosc wyraznie napisalem o sensownosci i spojnosci klasyfikacji. nie ma powodu
                      przeciez, zeby nie zastanowic sie, czy wieloryb jest rzeczywiscie wielka ryba,
                      mozna tez zastanowic sie nad tym, czy slonce wschodzi i zachodzi. i
                      rzeczywiscie, sa ciekawe w Polsce badania nad jezykowym obrazem swiata, ktory to
                      obraz mozna analizowac, opisywac, czy myslisz jednak, ze badania Bartminskiego o
                      kant tylka nalezy rozbic?

                      do tego mozna by jeszcze dodac niezwykle ciekawy nurt nazwany lingwistyka
                      krytyczna (pozniej CDA), ktore polegalo wlasnie na opisywaniu (inni
                      powiedzieliby, demaskowaniu) owej klasyfikacji rzeczywistosci zawartej w jezyku.
                      wiesz teksty typu

                      policja zabila 17-letniego chlopca,

                      czy moze

                      17-letni rozbojnik postrzelony na ulicy.

                      musze sie odnosic do tego 'jak bylo naprawde' czy moglbym sie po prostu
                      zastanowic nad opisem? jak myslisz?

                      a zatem, byc moze jednak, owo 'jak jest naprawde' nie jest nam do konca
                      potrzebne w opisie 'logicznosci' co?
                      • migni Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 06.01.10, 16:40
                        W porządku, jeżeli kryteria logiczności i spójności odnosić nie tyle
                        do języka, co do językowego obrazu świata i kulturowego kontekstu
                        (zostawiając na boku owo "naprawdę"), to OK. Wtedy możemy
                        rozpatrywać, dlaczego funkcjonuje "inspicjentka", ale
                        nie "prezydentka", albo oceniać logiczność określenia "woda słodka" -
                        choć przecież niesłodzona.
                        • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 06.01.10, 22:43
                          dokladnie tak. zreszta jezyk feministyczny, czy tez jezyk rownouprawnienia,
                          jesli kto woli, jest bardzo ciekawym polem do analiz. takim sztandarowym
                          przykladem jest znikniecie generycznego 'he' w angieslkim, ktore zostalo
                          zastapione przez 'they'. a zatem:

                          someone has come, haven't they? (a nie hasn't he?, jak bylo dawniej).
                          someone is talking. they are saying.....(i to they jest tu liczba pojedyncza!)

                          a do tego juz bliska droga do jezyka political correctness - jednego z
                          najciekawszych zjawisk jezykowych ostatnich kilkunastu lat.

                          a moze ktos zgadnie co jakie slowo mialo zastapic wyrazenie: parasitically oppressed
                          • kornel-1 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 00:21
                            dala.tata napisał:
                            > a moze ktos zgadnie co jakie slowo mialo zastapic wyrazenie: parasitically oppressed

                            Zaciążona.
                            Tu ściągawka What are examples of political correctness?

                            Kornel
                            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 00:54
                              ze sciaga to kazdy potrafi!
                          • migni Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 00:36
                            > takim sztandarowym
                            > przykladem jest znikniecie generycznego 'he' w angieslkim, ktore
                            zostalo
                            > zastapione przez 'they'. a zatem:
                            >
                            > someone has come, haven't they? (a nie hasn't he?, jak bylo
                            dawniej).
                            > someone is talking. they are saying.....(i to they jest tu liczba
                            pojedyncza!)

                            Naprawdę??? Ale to chyba jednak jeszcze obrzeża, tzn. np. nie język
                            BBC czy CNN-u?
                            Ja tylko kojarzę już ugruntowany dzierżawczy - "Someone has revealed
                            THEIR secret".
                            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 00:53
                              zdecydowanie BBC. to dzis standard. inaczej nikt nie mowi (poza pewnie paroma
                              osobami z bardzo stiff upper lip).
                          • stefan4 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 01:10
                            dala.tata:
                            > someone has come, haven't they? (a nie hasn't he?, jak bylo dawniej).
                            [...]
                            > a do tego juz bliska droga do jezyka political correctness

                            Dawniej było he? Kiedyś bardzo dawno? W Anglii już 20 lat temu ,,ktoś''
                            był zawsze they. A polityczna poprawność to chyba późniejsze zjawisko, nie?

                            To trochę tak jak po rosyjsku. Mówiący po rosyjsku Polacy nadużywają
                            ,,ktosiów'': kto-to albo kto-nibudź. A Rosjanie często wolą
                            3.os.l.mn. bez zaimka, np.:
                            • не оставляй сдесь чемодан, а то украдут
                            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 12:15
                              trudno mi powiedziec, kiedy pojawilo sie 'they'. pamietam cyztanie tekstow z lat
                              70tych i jeszcze bylo 'he'. pamietam swoj pierwszy rok w UK, na post-doku, w
                              1991 i bylo seminarium na temat 'they' jak stosunkowo nowego zjawiska. nie
                              sledzilem jednak tego.

                              wydaje mi sie, ze to, co opisujesz, to co innego. ja mowie o 'they' ktore
                              anaforycznie odnosi sie do 'ktos'. w twoich przykladach tak nie jest.

                              zniniecie generycznego 'he' jest jedynym ze zjawisk, ktore polegaly na
                              'demokratyzowaniu' jezyka. polityczna poprawnosc jest pozniejszym i
                              radykalnieszym procesem. ale funkcjonalnie jest podobna.
                            • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 15:34
                              nawiasem mowiac, i w jezyku polskim i w angieslkim sa podobne formy:

                              'they say it's cold here' - mowi sie (ale rowniez: mowia)

                              to zdecydowanie jest inne 'they' od tego, o ktorym mowie.
                              • stefan4 Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 19:44
                                dala.tata:
                                > wydaje mi sie, ze to, co opisujesz, to co innego. ja mowie o 'they' ktore
                                > anaforycznie odnosi sie do 'ktos'.

                                Ja też: ,,ukradut tiebie cziemodan'' nie oznacza, że złodziei będzie wiele, tylko że ktoś jeden ukradnie.

                                dala.tata:
                                > nawiasem mowiac, i w jezyku polskim i w angieslkim sa podobne formy:
                                >
                                > 'they say it's cold here' - mowi sie (ale rowniez: mowia)
                                >
                                > to zdecydowanie jest inne 'they' od tego, o ktorym mowie.

                                Wydaje mi się, że istnieją różne formy wyrażania bezosobowości w różnych językach; i wydaje mi się, że te formy powstają spontanicznie, to w jakimś języku słowiańskim, to w romańskim...

                                Takie formy:
                                • zaimek ,,bezosobowy''
                                • dala.tata Re: Wiele osób same do nas dzwonią... 07.01.10, 21:09
                                  mowimy o innych rzeczach.

                                  1. wyrazenia, o kotrych mowimy nie sa sposobem na wyrazanie bezosobowosci. to sa
                                  wsyztsko formy osobowe, 3. osoba l.poj lub mn. bezosobowosc to: 'ukradziono' czy
                                  'ukradnie sie' - nie ma odpowiednika w angieslkim zreszta.

                                  2. w wyrazenia, o ktorych mowisz, nie sa odpowiednikiem angielskiego 'they'.
                                  roznica polega na zmianie liczby. tylko w ang. mamy zmiane z pojedynczej na mnoga.

                                  some is..., they are.

                                  dlatego to zreszta jest takie ciekawe.

                                  3. twoja interpretacja, ze 'ukradut' oznacza, ze zlodziej bedzie jeden jest, jak
                                  dla mnie naciagana. nic w tym wyrazeniu nie wyklcuza sytuacji, w ktorej moze byc
                                  wiecej zlodzei.tak zreszta jak w polskim:

                                  uwazaj, ukradna ci walizke. widzialem zlodzieja.
                                  uwazaj, ukradna ci walizke. pelno tu zlodziei.

                                  podobnie zreszta jest z przykladem z barabaniacymi. to, ze pragmatycznie,
                                  wyrazenie w liczbie mn. moze oodnosic do jedej osoby nie zmienia tego, ze jest
                                  to zdanie w liczbie mnogiej. w ang. mamy jedno zdanie w dwu liczbach i na
                                  poziomie gramatycznym zaimek 'they' odnosi sie do jednej osoby. a nie na
                                  poziomie pragmatycznym, jak twoje przyklady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka