Dodaj do ulubionych

Mądry, inteligentny... jakgdyby

02.06.11, 12:42
1. Def. madrosci w wikipedii rozumiem tak, ze jest ona polaczeniem wiedzy i inteligencji. Wiec jak mowi sie na kogos majacego wiedze, a nie bedacego inteligentnym ?
Kolejna sprawa... Czesto sie o kims mowi, ze jest madry i inteligentny, a przeciez inteligencja zawiera sie w madrosci... Zle mowia, czy moze potocznie "madrosc" to posiadanie wiedzy, a niekoniecznie inteligencji ?

2. Czy znaczenie "jakby" jest takie samo jak "gdyby" ?
Obserwuj wątek
    • kamyk_wj Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 14:43
      Definicje mądrości i inteligencji są różne, w zależności od kontekstu.
      W polskim nie ma oddzielnego ładnego słowa na "wiedzący", dlatego o osobie posiadającej dużą wiedzę zwykło się mawiać "mądry".
      Podobnie rzecz się ma z inteligencją. Zwykle rozumie się przez nią zdolność do abstrakcyjnego myślenia, umozliwiającą działanie w nieznanych sobie wcześniej okolicznościach. Problemem jest jednak to, co to są te "okoliczności"? Nieznany sobie wcześniej budynek z labiryntem korytarzy (inteligencja przestrzenna), nowe środowisko społeczne (inteligencja emocjonalna), czy bezludna wyspa z użytecznymi do przetrwania zasobami (inteligencja teczniczna)?
      Myślę, że określenie "mądry i inteligentny" nie jest tautologią, a ktoś mądry rzeczywiście nie musi być porażająco inteligentny.
      Tak na intuicję, to mądrość i inteligencja mogą być między sobą powiązane dodatkowo tak, że np. nabywanie wiedzy może powiększyć czyjąś inteligencję, a osoba potencjalnie inteligentna nie ćwicząca swojego rozumu, może swoją inteligencję zredukować. Jako niespecjalista nie jestem jednak w stanie podeprzeć tej intuicji faktami.
      • stefan4 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 16:03
        kamyk_wj:
        > W polskim nie ma oddzielnego ładnego słowa na "wiedzący"

        Erudyta?

        - Stefan
        • kamyk_wj Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 16:34
          > Erudyta?
          Doskonale!
          I oczytany.
          A jako alternatywę do mądrego (który zawiera w sobie już jakiś element erudycji), dałbym rzadko używane rozumny i roztropny.
          Natomiast erudyta/mądry, ale niezbyt inteligentny, to byłby mędrek.

          Tak na marginesie, to nie ma wprawdzie ładnego przymiotnika na "wiedzący", ale jeśli dotyczy to kobiety, to jest wiedźma. A jak niewiedząca, to niewiasta.
          Na mężczyzn nie ma, bo oni zawsze się uważają za (wszystko)wiedzących. Taka natura.
        • bimota Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 16:49
          Ale on ma wiedze tylko w 1 dziedzinie...

          A medrzec... ?
        • efedra Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 18:49
          stefan4 napisał:

          > kamyk_wj:
          > > W polskim nie ma oddzielnego ładnego słowa na "wiedzący"
          >
          > Erudyta?

          Wiedźmin.
          Oryginalnie była tylko wiedźma (ta, która wie). Ostatnio kazało się, że "wiedzący" może być też mężczyzna.
          • dar61 Wiedźma - jak gdyby wiedźmin 03.06.11, 09:11
            Uprzedziła {Efedra} mnie w opowieści o starosłowiańskości pojęcia wiedzy nosiciela, ale spierałbym się z tym "ostatnio". Mówią dzieje naszej zdominowanej od dawna przez mężczyzn cywilizacji, że pierwotnie wiedzącymi=kapłanami, pośrednikami z zaświatami, byli [głównie] mężczyźni.
            Do dziś, tradycyjnie, szamanami zostają u paleoazjatyckich ludów właściwie mężczyźni, a kobiety tam nimi bywają, kiedy nie starcza mężów wiekowych, kształconych przez swych dziadów...

            Choć, rzeczywiście, sam termin wiedźmin to nam Sapkowski z grobu językowego wskrzesił dość niedawno.
            • lucusia3 Re: Wiedźma - jak gdyby wiedźmin 15.06.11, 19:08
              Dla odmiany cały obszar na pd i pd-wsch od czcił bognię- matkę (mądrą), której spadkobierczynią, z wszystkim najważniejszymi atrybutami, jest Matka Boska. Tu kapłankami były konsekwentnie kobiety (z drobnymi abberacjami na kastratów, ale to margines).
      • dar61 bez zbędnego ... 03.06.11, 09:17
        ... mędrkowania rzeknę, że zgodzę się z wszystkim, co tu wpisał {Kamyk_wj}. prócz jednego:
        Nie:
        ...dodatkowo tak, że np. nabywanie...

        lecz:
        "...dodatkowo, tak że np. nabywanie..."

        ---

        Szkoda, {Efedro}...
        • kamyk_wj Re: bez zbędnego ... 04.06.11, 23:29
          Racja, dzięki.
          Kapitan Marchewa byłby z Ciebie dumny.
      • zdybiec Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 11:46
        Posiadający wiedzę, a mimo to głupi, to tzw. "wcuny" - w słowniku j.p. tego nie znajdzie, ale w obiegu jest
        • stefan4 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 13:00
          zdybiec:
          > Posiadający wiedzę, a mimo to głupi, to tzw. "wcuny"

          Nie słyszałem, ale to ciekawe. Zmiana przedrostka u- na w- sugeruje pochodzenie ukraińskie albo białoruskie.

          - Stefan
      • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 14:56
        Madrość=ilość faktów x czasu
        Inteligencja= (zero x ilość faktów) x czas
        • lucusia3 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 19:12
          Dla mnie uczoność to powiedzmy twardy dysk z danymi (informacje, same w sobie bezużyteczne), inteligencja - procesory i reszta bajerów (możliwość sprawnego działania), mądrość - software dołączony do powyższych (działamy, wiemy po co i mamy do tego wystarczające zasoby).
      • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 14:59
        MĄDROŚĆ= ilość wiedzy x ilość czasu
        INTELIGENCJA= zero wiedzy x ilość czasu
        • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 15:09
          albo raczej to drugie to zero wiedzy + czas
          • stefan4 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 21:10
            niceflower454:
            > Madrość=ilość faktów x czasu
            > Inteligencja= (zero x ilość faktów) x czas
            [...]
            > MĄDROŚĆ= ilość wiedzy x ilość czasu
            > INTELIGENCJA= zero wiedzy x ilość czasu
            [...]
            > albo raczej to drugie to zero wiedzy + czas

            Czy możesz w końcu ustalić wersję i już się jej trzymać? Bo nie wiem której z nich nauczyć się na pamięć.

            Zauważasz chyba, że z pierwszej i drugiej wersji wynika prosto, że
              INTELIGENCJA = 0
            
            A z trzeciej, że
              INTELIGENCJA = czas
            
            Jakie to dziwne, że nikt dotąd nie wpadł, żeby inteligencję wyrażać w sekundach (a jak kto bardzo inteligentny, to i w godzinach) i mierzyć ją zegarkiem...

            - Stefan
            • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 21:22
              do stefan-ty nie rozumiesz tego co czytasz.....
              • stefan4 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 21:36
                niceflower454:
                > do stefan-ty nie rozumiesz tego co czytasz.....

                A zdajesz sobie sprawę, że zarzut nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest najbardziej oklepanym wyzwiskiem internetowym? Drugie miejsce pod względem oklepania ma porada, żeby oponent zmienił psychiatrę. Ponieważ te dwa wyzwiska są takie popularne i tak mało oryginalne, wysiłek na ich wyemitowanie jest minimalny, a wartość poznawcza zerowa.

                Ja myślę, że nierozumienie tego, co się czyta, jest mniej szkodliwe społecznie niż nierozumienie tego, co się pisze. Dlatego namawiam Cię szczerze: w swoich wywodach nie używaj wzorów ,,matematycznych''. Wzory mają swoje określone znaczenia i wynikają z nich określone wnioski. Jeśli jesteś t.zw. ,,humanistą'' (nie mam na myśli prawdziwych humanistów bez cudzysłowu), to po prostu trzymaj się od nich z daleka.

                - Stefan
            • kamyk_wj Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 22:27
              > INTELIGENCJA = czas
              Coś w tym jest. Jak wiadomo, czas to pieniądz. Zatem tak naprawdę inteligencję delikwenta mierzy się jego majątkiem. Czas jest tu tylko pośrednim przelicznikiem.

              >Jakie to dziwne, że nikt dotąd nie wpadł, żeby inteligencję wyrażać w sekundach (a jak kto >bardzo inteligentny, to i w godzinach) i mierzyć ją zegarkiem...
              Bo prościej mierzyć stanem konta. Konta prostego.

              • stefan4 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 16.06.11, 09:03
                kamyk_wj:
                > > INTELIGENCJA = czas
                > Coś w tym jest. Jak wiadomo, czas to pieniądz.

                Niniejszym protestuję przeciwko oznaczaniu zaimka ,,to'' znakiem równości.

                Dylatacja czasu i dewaluacja pieniądza to całkiem różne zjawiska...

                - Stefan
    • kicior99 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 17:11
      Inteligencja zawiera się w mądrości? Do niedawna wydawało się to oczywiste, a inteligencja była cechą ścisłego rozumu a nie psychiki (inteligencja racjonalna). Ale ostatnio, jak wiesz, dłubie się przy definicji inteligencji, wprowadza takie pojęcia jak np. inteligencja emocjonalna i tu już nie jest to takie jednoznaczne.
      • kamyk_wj Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 18:15
        Nie znam się na psychologii, ale nie można wykluczyć istnienia czegoś takiego jak inteligencja emocjonalna.
        To kombinowanie wzięło się, jak sądzę, stąd, że mierzenie "normalnego" IQ niosło coraz mniej informacji. Testy na inteligencję, takie jakie pewnie większość zna, mierzą umiejętność rozwiązywania testów na inteligencję. Pewnie istnieje jakaś korelacja IQ z mądrością, może nawet dodatnia, ale z pewnością nie wynosi 1.
      • bimota Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 19:13
        Proponuje pominac takie wymysly i mowic o inteligencji w tradycyjnym znaczeniu...
    • randybvain Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 19:10
      Inteligencja to umiejętność widzenia związków między różnymi zagadnieniami. Czytania (łac. legere) między (łac. inter) wierszami. Inteligencja powoduje powiększanie wiedzy i mądrości.

      Wiec jak mowi sie na kogos majacego wiedze, a nie bedacego inteligentnym ?
      Kujon?
      • ewa9717 Jak gdyby... 02.06.11, 20:50
        wink
        • bimota Re: Jak gdyby... 03.06.11, 00:25
          A czemu nie jak gdy by ? tongue_out
      • kamyk_wj Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 02.06.11, 22:07
        E, kujon jakoś nie. To tylko wskazuje na ulubioną (?) czynność.
        Jeżeli kuje, to może, przy jakichś niedostatkach mentalnych, niczego się nie nauczyć.
        Może ktoś być również inteligentny i po prostu pilny. Też określenie kujon będzie do niego pasować.
      • k2i Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 12:57
        bardzo dobrze napisane, osoba inteligentna potrafi wykorzystywać całą zgromadzoną swoją wiedzę do dalszej nauki lub rozwijania różnego rodzaju projektów. dodałbym że z inteligencją nierozłączna jest rozbudowana wyobraźnia postrzegania wszystkiego co nas otacza
        • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 15:15
          dok2i-osoba inteligentna,ale nie mądra nabywa wiedze przez praktyke,a nie przez uczenie
          osoba nieinteligentna ,ale madra przez uczenie,a nie praktyke (ta zgrzebnie skonczy skzole,ale kariery żadnej nie nigdy nie zrobi,ta pierwsza na odwrot).
          Ma to jak w banku! Siebie nie przerosnie!
          • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 15:16
            moze robic "kariere" tylko na uczelni,bądz we szkole.
    • k2i inteligencja = mądrość a jest jeszcze "wyuczony" 15.06.11, 12:54
      Dla mnie osoba inteligentna jest z automatu osobą mądrą zarówno życiowo jak i w kwestiach zachowania się, natomiast to wiele wspólnego z nabyta wiedzą nie ma...osoba mądra może być dla mnie osobą zarówno po zawodówce jak i po studiach doktoranckich. Natomiast jest jeszcze tzw osobnik wyuczony który z mądrością i inteligencją nie ma wiele wspólnego po prostu nabył wiedzę któej nie potrafi w życiu wykorzystać a do tego może być kawałem zwykłego wyuczonego buraka mającego się za inteligentnego
      • santoallora Re: inteligencja = mądrość a jest jeszcze "wyuczo 15.06.11, 18:29
        > nabył wiedzę któej nie potrafi w ży ciu wykorzystać a do tego może być kawałem zwykłego
        > wyuczonego buraka mającego się za inteligentnego

        Buractwo to buractwo i jest niezależne od inteligencji lub jej braku lub posiadania/
        nieposiadania wiedzy.
        Jest wystarczająco dużo inteligentnych buraków, z dużą wiedzą, by to potwierdzić.

        Natomiast ciągłe dyskredytowanie czyjejś dużej wiedzy rzekomym buractwem jej posiadaczy jest cechą osobników mających kompleksy i próbujących się dowartościować imputowaniem
        innym buractwa - czyli oczernianiem.

        Opinia o czyimś buractwie, wyrażana często buracko poza jego plecami
        jest bowiem łatwa do wyrażenia a trudna do zweryfikowania - często jest projekcją
        i wyraża jedynie buractwo mówiącego.

        Tak to już jest, że ci, którym wiedzy nie chce się zdobywać, albo nie potrafią,
        muszą to sobie jakoś zrekompensować, dyskredytując czyjąś wiedzę.

        Niby ją lekceważa, ale jej zazdroszczą, jak pies ogrodnika.

        Dlatego wynajdują jakieś nieweryfikowalne wartości, jak "etosy" (etos gotowania flaczków) , kóre przypicują sobie i buractwo, któe przypisują innym.

        Być może samo posiadanie wiedzy jest dla nich niesłychaną arogancją i wcieleniem
        buractwa? Uwierzyć wszak można we wszystko.
        • niceflower454 Re: inteligencja = mądrość a jest jeszcze "wyuczo 15.06.11, 21:14
          do santoallora-moja droga/i ! Oni tylko pokazują takim jak Ty,że nabywają wiedze BEZ ZADNEJ PRACY!ŁATWO ,LEKKO.A
          A takie zacietrzewione mułki intelektualne jak Ty, im w tym zapewne przeszkadzają,bo czują na pleckach powiew wybitnie inteligentnej konkurencji.

          Powielasz schematy mułku.Widać ,że jesteś pracowity,lecz bardzo przeciętny.Praca to nie wszystko,ważniejszy jest talent......i to coś czego Ci ewidetntnie brak.

          Skutek liczy się mułku.A bilans zysków i strat nie stoi po Twojej stronie.
    • niku2011 Definicje 15.06.11, 13:51
      Inteligencja pozwala nam zręcznie wyjść się kłopotów, w które byśmy nie wpadli, gdybyśmy byli mądrzy.
      • santoallora Re: Definicje 15.06.11, 18:43

        Inteligencja pozwala także nie wpadać w kłopoty, gdyż niewpadanie w kłopoty,
        w długim okresie wynika, z wyobraźni.
        Inteligencja to jest wartość, która pozwala przetrwać
        przy użyciu mózgu w jak najtrudniejszych warunkach (czyli przy użyciu minimalnych środków).
        Jeśli kogoś zawiodły jego zdolności fizyczne i wpadł w paskudne okoliczności
        ale potrafi przetrwać lepiej niż inni o podobnych zdolnościach fizycznych dzięki
        użyciu głowy, ten jest inteligentny.

        Potwierdzeniem inteligencji jest to, że nawet jeśli taki ktoś nie miał wcześniej wiedzy
        o sposobach przetrwania to jednak je znalazł. Jest to zdolność do uczenia się.

        Zastanawiające jest jak wiele osób usiłuje koniecznie znaleźć jakieś znaczenie dla słów,
        których używają (choć nie potrafią podać ich znaczenia) zamiast iść w odwrotnym kierunku znajdować nazwy dla znanych treści.
        • niceflower454 Re: Definicje 15.06.11, 21:24
          do santoallora-to mi zajeżdża formułkami Hitlera.On też brał pewien naród na przetrwanie.Naród przetrwal i mowi sie,ze jest inteligentny.
          Ty jesteś żałosna/y.
    • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 14:50
      Inteligentny,ale nie mądry jest ten,kto nie ma konkretnej wiedzy o życiu i wszystko o nim wie.
      Mądry,ale nie inteligentny jest ten,kto ma konkretną wiedzę o życiu i dalej nic o nim nie wie (lub nie jest w stanie go przewidzieć).

      Miernikiem ponadprzeciętnej inteligencji jest zdolność przewidywania pewnych wydarzeń ,posunięć kogoś, pradziwych intencji i tak dalej nie posiadając żadnych faktów,żadnej wiedzy lub znikomą (często przemanipulowaną-szum informacyjny) i kimś,o czymś ,o jakimś wydarzeniu.Celność reakcji,spostrzeżen bez dochodzen latami itd.Jest to intuicyjne i nie da się tego nauczyć.Za to zaoszczedzic wielu zlych rzeczy na pewno.
      • santoallora Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 18:46
        > Inteligentny,ale nie mądry jest ten,kto nie ma konkretnej wiedzy o życiu i wsz
        > ystko o nim wie.
        > Mądry,ale nie inteligentny jest ten,kto ma konkretną wiedzę o życiu i dalej nic
        > o nim nie wie (lub nie jest w stanie go przewidzieć).

        Pięknie ale jak to wszystko rozpoznać?
        Wydaje mi się, że jeden sposób nie wystarczy.

        Inteligentna osoba powinna jednak wiedzieć o czym mówi a mi się
        wydaje, że ty nie bardzo wiesz, sądząc z powyższego cytatu.
        • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 21:07
          do sanoaallora-przeczytaj swoje posty i sama przyznaj,że to samo zjawisko chcesz nazwać innymi słowami żeby wyjść na bardziej byłyskotliwą niż jestes.A nie jesteś błyskotliwa,bo odtwarzasz to co wyklepałaś z książek.
          • niceflower454 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 21:19
            a nabywac wiedze to mozna na ointernecie gdziekolwiek.Ale ja przetwarzac to juz inna broszka i robic z niej cacuszko.Ty tego mułlku nie potrafisz i dlatego bedziesz siedzial we szkole.No chyba,ze wylizesz dupsko jakiemus postawionemu i cie wezmie do siebie na pare chwil bys mogl zaistniec.

            Nudzisz,albo dyskrecjonujesz mule inteligentnych prawdziwie ludzie i PRZYDATNYCH SPOLECZNIE.Niebywale!
    • lavinka Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 17:55
      ""jak mowi sie na kogos majacego wiedze, a nie bedacego inteligentnym" - Fachowiec wink
    • mandolinka.bramborova Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 15.06.11, 23:41
      > 2. Czy znaczenie "jakby" jest takie samo jak "gdyby" ?

      Jak t dwa słowa miałyby mieć takie samo znaczenie? Powiedz sobie zdanie "wyglądasz, jakbyś w ogóle dzisiaj nie spał" wstawiając "gdyby" w miejsce "jakby" - nie pasuje. W niektórych kontekstach owszem, bo zarówno jedno, jak i drugie słowo można użyć w różnych kontekstach i bywa, że się one - konteksty pokrywają,np. można powiedzieć zarówno "jakbym miała czas..." jak i "gdybym miała czas...". Jednak znaczenie "jakby" nie równa się znaczeniu "gdyby".
    • atak_kobry Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 16.06.11, 00:00
      > Wiec jak mowi sie na kogos majacego wiedze, a nie bedacego inteligen
      > tnym ?

      erudyta, oczytany.

      > Kolejna sprawa... Czesto sie o kims mowi, ze jest madry i inteligentny, a przec
      > iez inteligencja zawiera sie w madrosci... Zle mowia, czy moze potocznie "madro
      > sc" to posiadanie wiedzy, a niekoniecznie inteligencji ?

      wg. definicji z wiki (której nie czytałem) mówią źle. Potocznie dobrze, bo potoczny język nie zawiera definicji. Ludzie używają takich słow jakie im się wydają pasować. Gdyby nauka mówienia polegała na studiowaniu definicji, to nikt by się nie nauczył znaczenia choćby jednego słowa, bo nie znałby wyrazów opisującyh to słowo...

      Np. słyszałem taką wypowiedź jakiegoś prola:
      "Chcą nas wyrzucić z mieszkania, a nie mamy gdziie iść. To jakiś paradoks!"
      niby bez sensu a jednak każdy rozumie.

      > 2. Czy znaczenie "jakby" jest takie samo jak "gdyby" ?

      SJP

      dziękuję.
      • gama.1 Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 16.06.11, 01:22
        Dorzucę swoje pytanie: jaka jest różnica między inteligencją a intelektem?
      • bimota Re: Mądry, inteligentny... jakgdyby 16.06.11, 15:52
        > wg. definicji z wiki (której nie czytałem) mówią źle

        Bo ty tak twierdzisz...

        otocznie dobrze, bo poto
        > czny język nie zawiera definicji

        Jakos nie lapie logiki tego wnioskowania... No i, faktycznie - nie zawiera def., ale slowa sie definiuje.

        "Gdyby nauka mówienia polegała na studiowaniu definicji"

        A na czym polega ?

        to nikt by s
        > ię nie nauczył znaczenia choćby jednego słowa, bo nie znałby wyrazów opisującyh
        > to słowo...

        Tu tez nie widze zwiazku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka